reklama

Nie aktualizuj Pokemon Go, jeśli nie chcesz chodzić po polu minowym

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Ostatnia aktualizacja gry Pokemon Go zamieniła zabawę w wybuchową mieszankę błędów. Granie przypomina spacer po polu minowym.

Gra znów zwróciła uwagę milionów graczy po tym, jak wprowadzone zostało wydarzenie Water Festival i lśniące (Shiny) Pokémony, czyli alternatywna kolorystyka stworzeń. Niestety wraz z nowościami wydana została aktualizacja, która więcej zepsuła niż naprawiła. Gracze trafiają na przeróżne trudności pierwszy raz w historii i choć grać się da, jest to bardzo trudne.

Spośród różnych zgłoszeń błędów warto zwrócić uwagę na te najpoważniejsze. Na przykład w losowych momentach wykonywanie standardowych akcji zajmuje więcej czasu niż zwykle, co bardzo utrudnia dynamiczne spotkania z Pokémonami. Pokéstopy wydają się kręcić bez końca. Widok Nearby w losowych momentach znika i nie można zobaczyć informacji. Aplikacja zakończy działanie przy szybkim przewijaniu widoku areny. Zepsuł się także wskaźnik poziomu akumulatora w bransoletce Pokémon Go Plus.

Większości błędów można uniknąć, jeśli podąża się za wskazówkami podanymi na Pokémon Go Hub, co bardzo polecamy grającym. Znane są też tymczasowe obejścia.

Na szczęście można spokojnie wrócić do starszej wersji aplikacji i wciąż móc wziąć udział w wodnym wydarzeniu i złapać lśniącego Magikarpia. Ta część gry jest niezależna od wersji aplikacji. Stracimy jednak nowości w interfejsie. Starszą wersję Pokemon Go dla Androida znajdziecie w naszej bazie programów w postaci APK, które można pobrać na smartfon i zainstalować samodzielnie, bez pośrednictwa sklepu. Trzeba tylko włączyć taką możliwość w ustawieniach bezpieczeństwa Androida.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało