Nie czekali na zapowiedzi Nvidii. Sami zrobili GeForce RTX 2080 Ti Super

Strona główna Aktualności
Nie czekali na zapowiedzi Nvidii. Sami zrobili GeForce RTX 2080 Ti Super (fot. TecLab @ YouTube)
Nie czekali na zapowiedzi Nvidii. Sami zrobili GeForce RTX 2080 Ti Super (fot. TecLab @ YouTube)

O autorze

W sieci spekuluje się o pracach nad kartą Nvidia GeForce RTX 2080 Ti Super. Nie wiemy nic pewnego o możliwej nadchodzącej grafice, ale już teraz grupka entuzjastów stworzyła swoją wersję RTX 2080 Ti Super. To bardzo drogi projekt.

Już od kilku miesięcy docierają do nas przesłanki o potencjalnej karcie graficznej Nvidia GeForce 2080 Ti Super. Zieloni do tej pory nie powiedzieli nic w temacie, więc oficjalnego potwierdzenia brak. W międzyczasie dostaliśmy RTX 2080 Super, RTX 2070 Super, RTX 2060 Super, a nie tak dawno GTX 1660 Super oraz GTX 1650 Super.

Tak szeroka rodzina odświeżonych propozycji Super może poszerzyć się o RTX 2080 Ti Super. Już w połowie sierpnia pisaliśmy o tajemniczej karcie RTX T10-8 na rdzeniu Turing TU102. Ekipa TecLab postanowiła nie czekać na ruch Nvidii, tylko sama zakasała rękawy do pracy.

2 x 2080 Super + 2080 Ti = 2080 Ti Super

Overclockerzy wyszli z założenia, że powtarzającą się zmianą w linii Super względem konstrukcji bez tego dopisku, jest szybsza pamięć RAM karty graficznej i muszą przede wszystkim dokonać takiej modyfikacji. Zmianom podali Galax GeForce RTX 2080 Ti, a za dawców części posłużyły dwie sztuki RTX 2080 Super (mają mniej pamięci niż 2080 Ti) tej samej marki.

Zakładając, że koszt każdej 2080 Super to 3300 złotych, a 2080 Ti 5200 złotych, operacja zamknęła się w kwocie 11800 złotych. To ogromna ilość pieniędzy. Jeszcze wyższa w hierarchii grafika Nvidia Titan RTX jest dostępna za 12350 złotych, więc niby drożej, ale pamiętajmy, że ma aż 24 GB pamięci. To 2 razy więcej niż 2080 Ti.

Poza tym przykładowe ceny kart do modyfikacji są tańszymi modelami, a nie dokładnie tymi, które mieli na warsztacie specjaliści TecLab (Galax nie jest dostępny w Polsce). Do takich zabiegów przydałoby się wykorzystać lepszą, dobrze chłodzoną wersję 2080 Ti. W takim wypadku realne koszty są wyższe niż oszacowane na niecałe 12000 złotych. To już lepiej wychodzi Titan RTX. Na pewno będzie działać prosto z pudełka bez poświęconej dodatkowej pracy i nie musimy tracić gwarancji.

Zespół TecLab wydobył kości pracujące przy 16 Gb/s z dawców RTX 2080 Super i wstawił je w miejsce oryginalnych wolniejszych modułów operujących na 14 Gb/s z RTX 2080 Ti. Początkowo wydajność pamięci była ograniczana przez BIOS, ale zmieniono taktowanie i osiągnięto 17,2 Gb/s. To nawet więcej niż domyślny tryb pracy przeniesionych kości.

Świetna wydajność, ale czy opłacalna?

Dzięki temu otrzymano jeszcze wyższe wyniki w benchmarku Unigine Superposition (11460 pkt w 1080P Extreme). GeForce działał wtedy w towarzystwie procesora Intel Core i9-9900K i 16GB RAM. Nie mniej karta pociła się na tyle, że nad jej pracą czuwał układ chłodzenia wodnego.

Proces modyfikowania testy zostały uwiecznione. Są dostępne na kanale TecLab, jednak pewną przeszkodą może być język. Panowie pochodzą z Ameryki Łacińskiej i mówią po Portugalsku, ale można włączyć angielskie napisy.

Jak dobrze widać, to tylko sztuka dla sztuki, a nie opłacalna inwestycja nawet dla znających się dobrze na elektronice entuzjastów. Ewentualnie można byłoby jakoś nabyć same kości z zasobów serwisowych kart Super czy w azjatyckich sklepach, ale i tak potrzeba profesjonalnego sprzętu, wiedzy i doświadczenia. Najlepiej będzie poczekać na oficjalne wypuszczenie RTX 2080 Ti Super (o ile to w ogóle nastąpi) lub zaopatrzyć się w model Titan RTX.

© dobreprogramy