r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nie tylko Pixel. Google pokazał mniejszy Google Home i głośnik Max

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Choć spodziewaliśmy się, że Google skupi się na smartfonach, prezentacja w Mountain View zaczęła się od uruchomienia Google Home w kolejnych krajach i prezentacji Google Home Mini – mniejszej, eleganckiej wersji głośnika Google Home, służącego do komunikacji z automatycznym asystentem. Niestety nadal nie będzie dostępny w Polsce – działa jedynie w 7 krajach.

Urządzenie zostało pokryte naturalną tkaniną, pod którą dyskretnie błyskają światła informujące o pracy i stanie asystenta. Pod spodem kryje się głośnik, emitujący dźwięk we wszystkich kierunkach. Home Mini można też połączyć z Chromecastem, co pozwala wykorzystać go do odtwarzania muzyki.

Najważniejsze jest jednak to, że asystent rozpozna głos każdego z domowników i odnajdzie kontekst dla zapytań. Oznacza to, że będzie rozpoznawał, o którą osobę z której książki adresowej chodzi, gdy zostanie poproszony o nawiązanie połączenia telefonicznego. Będzie też podawać informacje z odpowiedniego kalendarza i dobierać sugestie do gustu konkretnej osoby. Do użytku w rodzinie asystent będzie łączył się z kontami rodzinnymi Google i został wyposażony w ulepszony system rozpoznawania mowy, kierowany specjalnie do dzieci. Asystent będzie też w stanie zapewnić najmłodszym rozrywkę, opowiadając historie czy proponując zabawy. To dobry krok, by oderwać dzieci od ekranów smartfonów, ale wciąż bazuje na zabawie z elektroniką.

r   e   k   l   a   m   a

Co więcej, asystenta będzie można poprosić o znalezienie telefonu (uruchomi dźwięk na urządzeniu z Androidem lub zadzwoni na iPhone'a). Google Home dorobił się bowiem nawet możliwości dzwonienia na numery komórkowe i stacjonarne w USA i Kanadzie bez dodatkowych opłat.

Głośnik będzie można kupić w 7 krajach za 49 dolarów – to niewiele za taką wygodę działania.

Aktualizacja

Tak jak Pixel zmienił nasz sposób myślenia o aparatach, głośnik Google Max ma zmienić nasz sposób myślenia o głośnikach. Max jest 20 razy potężniejszy od Google Home i ma zapewnić doskonały bas. Tu też znalazło się miejsce dla sztucznej inteligencji, która ma doskonale modulować dźwięk, by pasował do przestrzeni, w której został postawiony. Nawet jeśli głośniki będą pracować w parze, jako zestaw stereo.

Max będzie też dostosowywał się do kontekstu i gatunku odtwarzanej muzyki. Asystent ma słyszeć użytkownika podobno także wtedy, gdy muzyka gra bardzo głośno. Oczywiście głośniki mogą działać z YouTubem, Spotify i wieloma innymi źródłami dźwięku. Głośnik będzie kosztował 399 dolarów, początkowo będzie dostępny tylko w Stanach Zjednoczonych. Dodatkiem do niego jest roczna subskrypcja w YouTube Red. Głośnik współpracuje oczywiście z resztą urządzeń Google'a.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.