Nie wszystkie gry trafią do Windows Store?

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

W lipcu Microsoft zapowiedział, że sklepie Windows Store nie będą dostępne aplikacje przeznaczone jedynie dla osób pełnoletnich. Serwis Kotaku uzyskał potwierdzenie, że zakaz ten dotyczy również gier.

Cała sprawa rozbija się o zapis znajdujący się na liście wymagań stawianych programom, które mają być certyfikowane. Casey Muratori zwrócił uwagę na punkt: „aplikacje, które uzyskały klasyfikację powyżej PEGI 16 lub ESRB MATURE, nie są dozwolone”. W tej sytuacji gry dla dorosłych (co wcale nie oznacza „pornograficzne”) nie będą mogły być sprzedawane w Windows Store. W Stanach Zjednoczonych problem jest marginalny, bo mało która produkcja jest uznawana za przeznaczoną wyłącznie dla osób pełnoletnich. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w Europie, gdyż tutejszy system PEGI jest nieco bardziej restrykcyjny. Dla przykładu, wymagań nie spełniają takie gry, jak Wiedźmin 2, The Elder Scrolls V: Skyrim, Resident Evil 6, Borderlands 2, XCOM: Enemy Unknown czy Counter-Strike: Global Offensive.

Microsoft oczywiście nie zostawił wydawców na lodzie. Gry, które są na bakier z wytycznymi, bez problemu będą mogły być sprzedawane w innych kanałach dystrybucji. Trzeba je będzie po prostu zainstalować z poziomu klasycznego interfejsu. Zastanawiam się jednak, jaka przyszłość nas czeka, jeśli kiedyś zabraknie możliwości przeskoczenia do pulpitu? Albo jeśli stracimy możliwość instalacji programów spoza jedynego słusznego sklepu?

Staram się zrozumieć decyzję giganta z Redmond, ale nie mogę znaleźć żadnych wiarygodnych przesłanek do poparcia jego stanowiska. Rozumiem, że w sklepie nie powinna pojawiać się pornografia, bo podobną zasadę wyznaje choćby Apple. Sęk w tym, że na klasyfikację PEGI wpływa również przemoc, która — w różnej postaci — występuje w zdecydowanej większości gier. Przemoc, do której zdążyliśmy już przywyknąć dzięki filmom rodem z Hollywood. Czy mają one mniejszy wpływ na niedojrzałego odbiorcę niż gry, które są dostępne w każdym sklepie? Nie sądzę. Warto też dodać, że w Polsce stosowanie się do systemu PEGI nie jest obowiązkowe i zależy wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy. Jeśli więc dwunastolatek będzie chciał kupić grę z oznaczeniem PEGI 18, to teoretycznie nic mu nie stanie na przeszkodzie (zwłaszcza, jeśli zamówi w sklepie internetowym) i starania Microsoftu spalą na panewce. No chyba, że doczekamy się komputerów, do których będziemy się logować za pomocą dowodu osobistego.

Kilka miesięcy temu Gabe Newell stwierdził, że Windows 8 będzie pewnego rodzaju katastrofą. Niewykluczone jednak, że szef Valve po prostu obawiał się wojny, która mogłaby się rozpętać między Steamem a Windows Store. W tej sytuacji trudno nie odnieść wrażenia, że Microsoft sam ustępuje pola rywalowi.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNagranie kochane przez miliony. Włączają je w jednym celu