Niebezpieczna podróbka naszego portalu — ponownie przestrzegamy!

Strona główna Aktualności

O autorze

Jakiś czas temu ostrzegaliśmy przed witryną dobre-programy.pl, a więc o łudząco podobnym adresie, która jest podróbką naszego portalu wyłudzającą dane osobowe i pieniądze od nieświadomych użytkowników. Dzięki użytkownikom zgłaszającym tę witrynę jako szkodliwą (za co serdecznie dziękujemy!) większość popularnych przeglądarek szybko zablokowała dostęp do podejrzanej strony. Niestety serwis dobre-programy.pl dalej istnieje, co więcej ostrzeżenia o niebezpieczeństwie w przeglądarkach jakiś czas temu zniknęły... My z kolei otrzymujemy coraz więcej e-maili od naszych użytkowników, którzy padli ofiarą tego procederu i nie wiedzą, jak teraz bronić się przed kolejnymi wezwaniami do zapłaty. Oto garść naszych wskazówek.

Przypomnimy najpierw, na czym polega działanie podejrzanej witryny. Domena dobre-programy.pl kryje serwis, który na pierwszy rzut oka jest katalogiem oprogramowania do pobrania, tak samo jak duża część prawdziwego portalu dobreprogramy. Istotą jego działania jest jednak zbieranie danych osobowych użytkowników, a następnie wystawianie im rachunków za pobranie dostępnego bezpłatnie programu. Roczna opłata członkowska, która umożliwia korzystanie z ich „bogatej” kolekcji programów do pobrania to aż 98 złotych, a niewywiązanie się ze zobowiązań wobec serwisu skutkuje naliczeniem kary umownej w wysokości 200 złotych.

Proceder ten jest bardzo podobny do praktyk stosowanych przez inny serwis, o którym jakiś czas temu było głośno: Pobieraczek.pl. Tam również kuriozalne rachunki wystawiane były nieświadomym użytkownikom za zwyczajne pobranie programu, który na naszym portalu — dobreprogramy.pl bez kreski — można przecież pobrać całkowicie bezpłatnie. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, że dobre-programy.pl stosuje nieuczciwe praktyki, niech zajrzy w ich regulamin. Już w pierwszym punkcie czytamy, że firma stojąca za podejrzaną stroną oraz sama domena zarejestrowane są w... Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zaś kontakt techniczny kieruje do stolicy Cypru.

Niestety serwis zdobywa coraz większą „popularność”, także za sprawą coraz bardziej agresywnej polityki reklamowej — chociażby takiej jak reklama w serwisie kwejk.pl, opisana w miniony weekend na Wykopie oraz w portalu Gazeta.pl (dziękujemy). Wspomniana reklama, dobrze wkomponowana w prawdziwe treści serwisu, informowała o rzekomej konieczności pobrania programu Adobe Flash Player w celu obejrzenia kolejnego obrazka na Kwejku. Za tą reklamą jednak krył się formularz nakłaniający do podania danych i nieświadomego wykupienia „abonamentu” na pobranie bezpłatnego Flash Playera, którego przecież większość internautów już dawno posiada.

Co więc powinniśmy zrobić, jeśli mimo wszystko nieświadomie podaliśmy swoje dane i zarejestrowaliśmy się w serwisie? Przede wszystkim nie popadajmy w panikę, wyegzekwowanie od nas pieniędzy z tytułu „członkostwa w klubie” jest procesem skomplikowanym. Zacznijmy od tego, aby zachować wszystkie e-maile, jakie otrzymaliśmy od wyłudzającej dane witryny. Jeśli uważamy, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd poprzez wykorzystanie podobieństwa do znanego portalu najlepiej skontaktować się z miejskim lub powiatowym rzecznikiem konsumentów, ewentualnie zgłosić ten fakt na infolinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod bezpłatnym numerem telefonu 800 007 707. Infolinia jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 17, tam konsultanci wyjaśnią nasze prawa i możliwości dalszego postępowania.

Otrzymujemy, co gorsza, także niepokojące sygnały od niektórych użytkowników, którzy twierdzą, że są nękani e-mailami wzywającymi do zapłaty pomimo tego, że nigdy nie rejestrowali się na stronie dobre-programy.pl. Jeśli ktoś takiego e-maila otrzymał, a jest pewny, że nie podawał swoich danych na stronie dobre-programy.pl, ma wprost do czynienia ze zwyczajną próbą wyłudzenia. W związku z tym gorąco zachęcamy do niepozostawania biernym i zgłoszenia takiego przypadku bezpośrednio na policję.

© dobreprogramy

Komentarze