r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Niezarejestrowane prepaidy wyłączą po północy. Rynek już się skurczył, a Niebezpiecznik straszy SIMokalipsą

Strona główna AktualnościINTERNET

Dzisiaj ostatni dzień na zarejestrowanie niezarejestrowanych jeszcze prepaidowych kart SIM – od jutra te niezarejestrowane zostaną przez operatorów wyłączone, na mocy ustawy antyterrorystycznej z 10 czerwca 2016 r. Obowiązująca w praktyce od lipca ustawa to jednak nie tylko niewygoda dla klientów, ale i straty finansowe dla operatorów. GUS w swoim raporcie o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju informuje o pogarszającej się koniunkturze w na prepaidowym rynku.

W 2016 roku zmalał wskaźnik penetracji usług telefonii mobilnej w naszym kraju. W grudniu zeszłego roku łączna liczba klientów telekomów wyniosła 54,7 mln, o 2,7% mniej niż przed rokiem. W tym gronie 22,4 mln stanowili użytkownicy prepaidów – ich liczba zmniejszyła się aż o 17,2%. Część najwyraźniej przeszła na usługi abonamentowe, gdzie odnotowano wzrost o 10,8%, jednak część po prostu zrezygnowała. Pod koniec roku 2016 na 100 mieszkańców przypadało 142,4 abonentów i użytkowników prepaidów, podczas gdy pod koniec 2015 było ich 146,4.

Kolejny rok z rzędu kurczył się też rynek telefonii stacjonarnej. Pod koniec 2016 r. liczba łączy głównych (tj. telefonii przewodowej, z uwzględenieniem łączy w dostępie ISDN) wyniosła ok. 4,6 mln, było to o około 7% mniej niż rok temu. Wskaźnik penetracji na 100 mieszkańców wyniósł 11,9 (pod koniec 2015 r. wynosił 12,9), o 6% zmalała też liczba łączy ISDN – zostało ich raptem 681 tys.

r   e   k   l   a   m   a

Ogólnie jednak GUS mówi o wzroście sprzedaży dla usług telekomunikacyjnych, w połączeniu z usługami pocztowymi miał on wynieść 4,1% rok do roku. To sporo mniej niż w rekordowym roku 2012, jednak znacznie lepiej, niż w bardzo słabych latach 2009, 2010 czy 2013.

SIMokalipsa: Janusz w świecie niemych i głuchych maszyn

Tyle suche dane, po których nie widać dramatu. Dramat widzi jednak Piotr Konieczny z Niebezpiecznika, który w swoim wpisie przedstawił nieco śmieszny, ale zarazem straszny – i technicznie jak najbardziej możliwy – scenariusz SIMokalipsy. Trudno się z tym szanowanym specjalistą nie zgodzić co do możliwych dramatycznych konsekwencji nagłego wyłączenia niezarejestrowanych kart SIM.

Konieczny przyjrzał się bowiem kwestii, której autorzy ustawy antyterrorystycznej w ogóle nie dostrzegli, mianowicie znaczenia komunikacji M2M (machine-to-machine) dla nowoczesnej infrastruktury informatycznej. W komunikacji tej najczęściej wykorzystuje się modemy komórkowe, nierzadko z prepaidowymi kartami SIM, zamiast polecanych przez operatorów kart telemetrycznych. To w skali całego kraju mogą być dziesiątki, jeśli setki tysięcy urządzeń, z których na pewno jakiś odsetek pozostanie niezarejestrowany. Polecamy zapoznać się z przygodami Janusza w passacie – a potem zastanowić, czy warto wychodzić z domu dziś po północy, gdy prepaidy zamilkną.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.