Nintendo Switch zaczął się topić po włożeniu microSD. Użytkownik obwinia producenta karty

Strona główna Aktualności
Widoczne uszkodzenie slotu / fot. reddit (Nate Bauernfeind)
Widoczne uszkodzenie slotu / fot. reddit (Nate Bauernfeind)

O autorze

Pewien posiadacz Switcha kupił kartę microSD, pojemną pamięć o niezłych parametrach. Wydawałoby się idealną na magazyn gier dla konsoli Nintendo Switch. Podczas instalacji nośnika stało się coś nietypowego. Sprzęt zaczął się topić.

Nate Bauernfeind, który zaopatrzył się w SanDisk Extreme Plus 1 TB, jak twierdzi, podczas próby włączenia konsoli z świeżo zainstalowaną kartą poczuł zapach dymu. Urządzenie nie chciało nawet pokazać ekranu bootowania z logiem Nintendo. Zaznacza, że zgodnie z instrukcją włożył kartę do wyłączonego sprzętu.

Podczas próby usunięcia nowej karty wyszło na jaw, że czytnik i jego okolice mocno się zagrzewają – relacjonuje na reddicie. A zanim nieszczęsną kartę wyjął, obudowa konsoli została w widoczny sposób stopiona. Choć całe zdarzenie trwało ponoć około 20 sekund.

Pechowy użytkownik skontaktował się już z SanDiskiem. Sam jest przekonany, że powodem tego niefortunnego zajścia była wadliwa karta pamięci, ale to dość dyskusyjna teoria.

Czy to naprawdę wina karty?

Karty pamięci SD są zasilane dwoma napięciami: 3,3 oraz 1,8 V, przy maks. 200 mA. Tak więc prądy w nich przepływające nie należą do najwyższych. Zwróćcie przy tym uwagę, że sama pamięć właściwie nie została uszkodzona. Tym bardziej ciężko przyjąć, aby to ona była ogniwem zapalnym. Bardziej prawdopodobne, że do zwarcia doprowadził źle osadzony na laminacie konsoli kontroler, a instalacja w nim karty tylko zainicjowała dalszy przebieg wydarzeń.

SanDisk obiecał wyjaśnić sprawę. Niemniej, jako że podobnych doniesień od innych użytkowników nie ma, nadużyciem byłoby obawiać się kart pamięci tego producenta. Ale cała historia jest niewątpliwie intrygująca. Podczas gdy tyle się słyszy o samozapłonie baterii litowo-jonowych, co jednak jest całkowicie wytłumaczalnym zjawiskiem, wybuchająca microSD to coś nowego.

© dobreprogramy
s