Nintendo komentuje kwestię małej liczby kobiet pracujących w branży gier

Strona główna Aktualności

O autorze

W wydanym w piątek Q&A, Nintendo zapytane przez użytkownika, postanowiło skomentować kwestię małej liczby kobiet pracujących w branży gier. Co na ten temat sądzą Japończycy?

Autor pytania zauważa, że w ostatnich latach coraz więcej kobiet sięga po gry, ale wzrost zainteresowania płci pięknej tego rodzaju rozrywką nie idzie w parze ze wzrostem zatrudnienia kobiet jako inżynierów czy programistów. Włodarze Big N starają się to wyjaśnić.

Ko Shiota, starszy dyrektor wykonawczy, nazywa niedobór kobiet-inżynierów „znanym problemem w Japonii”, choć jednocześnie stwierdza, że wśród programistów jest inaczej. – To prawda, że odsetek kobiet zatrudnionych w naszej firmie przy projektowaniu sprzętu jest niski, porównując do działu oprogramowania [gdzie proporcje są nieco inne – przyp. red.] – tłumaczy Shiota.

Wtóruje mu legendarny Shigeru Miyamoto, obecnie dyrektor reprezentacyjny, który to jednak nadmienia przy okazji, że „Nintendo pod względem liczby zatrudnianych kobiet przewyższa swych amerykańskich i europejskich konkurentów”. Jak punktuje przedstawiciel, kierowniczką jednej z czołowych serii Nintendo, Animal Crossing, jest właśnie kobieta.

Na koniec inny dyrektor wykonawczy, Shinya Takahashi, zapewnia o sprzyjającej kobietom polityce socjalnej firmy. – Jest wiele kobiet w naszym zespole. Wiele z nich ma dzieci, a my stworzyliśmy komfortowe środowisko pracy. Myślę, że Nintendo to świetna społeczność, w której kobiety mogą aktywnie uczestniczyć, czerpiąc z tego satysfakcję – kończy wypowiedź.

Podsumowując, przekaz producenta brzmi: wszystkich traktujemy na równi, a jeśli kobiet jest w naszym zespole mniej, to tylko dlatego, że jest ich ogólnie mniej na rynku pracy w interesujących nas sektorach. Zapytam retorycznie: czy ktoś jest taką odpowiedzią zaskoczony?

© dobreprogramy