r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nokia 8 z zablokowanym bootloaderem – to dla bezpieczeństwa użytkowników

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nokia 8 wzbudziła spore zainteresowanie wśród ludzi, którzy aspirują do posiadania smartfonu z wyższej półki. Nie tylko legendarna marka, ale i wydajne podzespoły, dbałość o jakość i bardzo wysokiej jakości kamery. Zanim jednak wydacie na nową Nokię około 2,5 tys. zł, zastanówcie się, czy chcecie skazać się tylko na oficjalne oprogramowanie producenta. Najwyraźniej lata związków z niewolnym oprogramowaniem odcisnęły na Nokii piętno – i fiński producent nie życzy sobie, by ktokolwiek instalował na jego smartfonie alternatywne firmware, takie jak choćby LineageOS.

Juho Sarvikas, dyrektor produktu w HMD Global, firmie produkującej smarfony marki Nokia, na łamach Twittera przedstawił fanom stan prac nad przenoszeniem Androida 8.0 Oreo na Nokię 8. Faktycznie, z przedstawionych zrzutów ekranu wynika, że nowa beta systemu już działa na nowym smartfonie. To jednak nie zaspokoiło śledzących jego profil. Jeden z użytkowników zasugerował, że liczy na odblokowanie bootloadera, tak by zainstalować niezależny program recovery i korzystać z alternatywnych ROM-ów.

Odpowiedź Sarvikasa jest mocno zaskakująca. Stwierdził on, że jego firma nie odblokuje bootloadera w Nokii 8, ze względu na bezpieczeństwo. Jednocześnie na pociechę podkreślił, że wprowadzone modyfikacje kernela zostaną zwrócone społeczności Open Source.

To pierwsze przypomina postawę BlackBerry, które w swoim smartfonie Priv postawiło na całkowicie zamknięcie procesu rozruchowego, oczywiście w imię bezpieczeństwa. Efekt? Priv nigdy nie dostanie nie tylko Androida 8.0, ale też 7.0, a właśnie ze względu na zablokowany bootloader nigdy na to urządzenie nie pojawiły się alternatywne ROM-y. Nie zdziwimy się, jeśli z Nokią 8 będzie podobnie – ot wsparcie na dwa lata, a potem czas kupić nowy smartfon, z nową wersją Androida. Oczywiście bezpieczny smartfon.

Druga część wypowiedzi jest jeszcze dziwniejsza – wygląda na to, że Juho Sarvikas nie miał pojęcia, że jego firma żadnej łaski nikomu nie robi, udostępniając kod źródłowy zmian w linuksowym kernelu. Gdyby tego nie zrobiła, byłaby winna naruszenia licencji GPLv2, która zmusza każdego przerabiającego kod Linuksa i rozprowadzającego produkty ten kod wykorzystujące do udostępniania kodu źródłowego.

Z opinii społeczności widać, że HMD Global tym jednym tweetem strzeliło sobie w stopę – i może decyzję jeszcze zmieni. Niezadowoleni użytkownicy nie zostawiają suchej nitki na firmie, pisząc, że rezygnują z zakupu smartfonów Nokii, które okazują się być urządzeniami całkowicie zależnym od kaprysów producenta.

Owszem, może Zwykły Użytkownik nie dba o alternatywne firmware, ale pozbawienie entuzjastów i deweloperów możliwości odblokowania urządzenia oznacza, że w tej opiniotwórczej grupie Nokia automatycznie przegrywa. A to w wielu wypadkach ich właśnie opinie wpływają na decyzje zakupowe tych Zwykłych Użytkowników.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.