Nowe Dokumenty Google bez rewelacji. To wreszcie szansa dla Microsoftu?

Strona główna Aktualności

O autorze

Użytkownicy Dokumentów Google na systemach operacyjnych Android i iOS otrzymali właśnie kolejną aktualizację dla aplikacji Dokumenty, Arkusze i Prezentacje. Google przygotowało kilka nowości, które w dużej części są odpowiedzią na apele społeczności.

W edytorze tekstu możliwe jest już automatyczne sprawdzanie pisowni w czasie rzeczywistym. Aplikacja oferuje korektę także w języku polskim. Nie została jednak dołączona opcja automatycznego sprawdzania interpunkcji – tekst jest sprawdzany tylko pod kątem poprawności ortograficznej.

Z kolejnych nowości należy wymienić ulepszone możliwości zarządzania elementami w tworzonych przy pomocy Dokumentów Google prezentacjach – możliwe jest już grupowanie obiektów. W arkuszach kalkulacyjnych natomiast została udostępniona możliwość ukrywania pojedynczych wierszy i kolumn.

Szerokie zastosowania może znaleźć możliwość odczytania zapisanych w Dokumentach tekstów przez syntezatory mowy w rodzaju TalkBack. Ponadto użytkownicy iOS mają po aktualizacji możliwość dodatkowego zabezpieczenia swoich plików z wykorzystaniem Touch ID – Dokumenty Google można już więc odblokować na iOS odciskiem palca.

Wprowadzone zmiany trudno oczywiście uznać za nowatorskie. Jest to raczej kolejny krok w dążeniu do zapewnienia użytkownikom Dokumentów Google funkcji dostępnych w pulpitowych programach biurowych. Te w zasadzie kosmetyczne poprawki wypadają jednak dość blado w świetle zaprezentowanych wczoraj możliwości pakietu Office na urządzenia z Windows 10.

© dobreprogramy

Komentarze