Nowe technologie na ratunek sfrustrowanym kierowcom. Bot pomoże odwołać się od mandatu

Strona główna Aktualności

O autorze

We współczesnych miastach wolne miejsce do parkowania auta można spotkać równie łatwo, jak różowego jednorożca. Kierowcy klną, na czym świat stoi, krążąc w poszukiwaniu miejsca postojowego, a włodarze miast świadomie ograniczają ich liczbę, w mniej lub bardziej rozsądny sposób. Na pomoc zmotoryzowanym ruszają nowe technologie, np. aplikacje mobilne oraz algorytmy. Pomogą nie tylko szybko sprawdzić, gdzie możemy zostawić auto, ale też... poprosić bota o napisanie odwołania od decyzji o wręczeniu mandatu za nieprawidłowe parkowanie.

W Warszawie trwa właśnie pilotażowe wdrożenie aplikacji ParkZ. Dodajmy od razu, że być może to za dużo powiedziane, bo chodzi jedynie o obszar obejmujący kilka ulic wokół stołecznego kampusu Politechniki Warszawskiej. Jak działa ParkZ? Program, bazując na danych o lokalizacji urządzenia i informacjach przesłanych przez użytkowników nanosi na warstwę w Mapach Google pinezki, które wskazują, gdzie znajdziemy wolne miejsce parkingowe. Co ważne, dane są aktualizowane w czasie rzeczywistym, co może oszczędzić udręki w postaci pogoni w dane miejsce, aby tylko zdążyć zostawić tam swoje cztery lub dwa kółka. Jak deklarują twórcy aplikacji na swojej stronie internetowej:

Aplikacja PARKZ opiera się na nowoczesnej technologii analizy obrazu. Pozwala na automatyczną detekcję miejsc postojowych w całym mieście przy pomocy kamer, które wszyscy nosimy na co dzień w naszych smartphonach. Dzięki tej technologii pomożemy kierowcom znaleźć wolne miejsca postojowe – gdzie chcą i kiedy chcą.

Projektowi towarzyszy otoczka tajemnicy. Nie wiadomo bowiem, kiedy zakończy się warszawski pilotaż i czy można liczyć na to, że ParkZ obejmie swoim zasięgiem choćby większe miasta w Polsce. Poza tym z aplikacji skorzystają na razie tylko posiadacze smartfonów z Androidem. Wydaje się jednak, że kierowcy mają na co czekać, bo ParkZ może stać się ich ważnym towarzyszem w codziennych podróżach autem po miastach.

Aplikację ParkZ znajdziecie w naszej bazie programów: Android.

Pewien programista z Wielkiej Brytanii Joshua Browder postanowił zaś wytoczyć ciężkie działa w stronę władz Londynu i Nowego Jorku, tworząc bota, który potrafi stworzyć odwołanie od mandatu wlepionego za nieprawidłowe parkowanie, a także ubiegać się o zwrot pieniędzy za odwołany lub opóźniony lot samolotem. Usługa nazywa się DoNotPay. W sprawach mandatów można z niej skorzystać z Nowym Jorku lub Wielkiej Brytanii, a możliwość złożenia wniosku związanego z nieudaną podróżą lotniczą przysługuje pasażerom poruszającym się na terenie wybranych państw Europy.

Jak to działa? Najpierw należy wybrać typ sprawy, a następnie wskazać lokalizację. Następnie bot zapyta nas o szczegóły, a wariantów jest sporo, m.in. mała powierzchnia miejsca do parkowania, kradzież auta lub słaba widoczność znaków drogowych. Wszystkie informacje bot wykorzysta, aby przygotować treść odwołania dopasowaną do okoliczności sprawy, a dokument pobierzemy ze wskazanego przez usługę linka.

Trudno w to uwierzyć, ale ten internetowy algorytm wspierający mandatowiczów w starciu z prawem ma spore sukcesy. Powstał jesienią 2015 r., od tego czasu użytkownicy z Europy powierzyli mu 250 tys. spraw, a przygotowane przez niego odwołania pomogły w 160 tys. przypadków! Dodając na koniec żartem: czyżby zanosiło się na to, że stare przysłowie trzeba będzie zmienić na „Gdzie diabeł nie może, tam bota pośle”?

© dobreprogramy

Komentarze