r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy system prezentów na Steamie – wydawcy gier mogą zacierać ręce

Strona główna AktualnościBIZNES

Steam jest sklepem numer jeden w świecie gier, to na nim znajdziemy praktycznie wszystkie tytuły, to w nim gracze wydają najwięcej pieniędzy. Innymi słowy – sami sobie zgotowaliśmy ten los, wyhodowaliśmy monopolistę, który robi co chce. Czy najnowsze posunięcie Valve sprawi w końcu, że ludzie dostrzegą istnienie innych sklepów? Wśród polskich graczy, którzy na wielką skalę korzystali z systemu prezentów na Steamie, jest to całkiem prawdopodobne.

Valve uznało dotychczas wykorzystywany, elastyczny system prezentów za przestarzały – chce, by obdarowywanie znajomych ulubionymi grami było prostsze i przyjemniejsze. Wycofano więc możliwość wysyłania prezentu przez e-mail i przechowywania go w ekwipunku, proces wysyłania ma stanowić bezpośrednią transakcję między nadawcą a odbiorcą. Odbiorcy muszą mieć konto na Steam, zanim gra zostanie do nich wysłana.

Właściwie nie brzmi tak źle, prawda? A jednak, jeśli ktokolwiek na tym skorzysta, to tylko wydawcy. Koniec trzymania gier w ekwipunku oznacza, że nie będzie można gromadzić gier na atrakcyjnych wyprzedażach, by je później sprzedawać graczom w lepszych cenach od tych, aktualnie oferowanych w sklepie. To jednak nie wszystko, Steam ogłosił, że koniec z „prezentami” między graczami z różnych krajów, gdy różnica między cenami gier jest „duża”. Co oznacza duża w tym wypadku – tego się już nie dowiemy.

r   e   k   l   a   m   a

Wśród opinii przeważają te negatywne. Najbardziej niezadowoleni są chyba ludzie z krajów byłego bloku wschodniego, słusznie zauważający, że w sytuacji, gdy ich zarobki wynoszą równowartość około 300 dolarów, to raczej nie ma szans, by kupili sobie nową grę za 60 dolarów – a dotychczasowy system „prezentów” pozwalał na pozyskanie gier w znacznie atrakcyjniejszych cenach.

Jeśli jesteście niezadowoleni z takiego obrotu spraw, pozostaje jedynie podpisanie petycji na Change.org, wzywającej Valve do przywrócenia starego systemu prezentów na Steamie – jeśli ktoś oczywiście wierzy, że takie petycje w czymś pomogą. Lepszym rozwiązaniem wydaje się być powstrzymanie od zakupów na Steamie, nawet jeśli oznaczałoby to zrezygnowanie z interesującej nas gry. Umacniając monopol Valve dajemy jedynie przyzwolenie na tego typu praktyki.

Zainteresowani skokiem w bok gracze powinni więc zainteresować się ofertą mniej znanej konkurencji – np. Green Man Gaming, Itch.io, GamersGate, GameJolt, oraz oczywiście tej dobrze znanej – Origin oraz GOG.com.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.