Nvidia GeForce RTX 20 Super w wydaniu mobilnym. Trochę jak PlayStation 5

Strona główna Aktualności

O autorze

Karty graficzne Nvidia GeForce RTX 20 w wariancie Super, a konkretniej RTX 2080 Super oraz RTX 2070 Super, w końcu trafiają do laptopów. Tym razem nie tylko w wersji regularnej, ale od razu też energooszczędnej Max-Q i z nową technologią Optimus Advanced.

Podobnie jak w przypadku komputerów stacjonarnych, mobilny RTX 2080 Super ma 3072 jednostki CUDA, RTX 2070 Super zaś – 2560. Nie oznacza to jednak, że obydwa układy są tożsame z desktopowymi. Istotnie zmieniają się bowiem pamięci. W obydwu kartach Nvidia konsekwentnie stosuje 8 GB niskonapięciowej GDDR6 14 Gb/s, podczas gdy stacjonarny RTX 2080 Super sprzedawany jest z modułami 15,5 Gb/s.

Z oczywistych przyczyn inne są też taktowania. Mobilny GeForce RTX 2080 Super ma turbo 1560 MHz przy limicie mocy 150 W, a jego odmiana Max-Q, odpowiednio, 1080 MHz oraz 80 W. Z kolei mobilny RTX 2070 Super pracuje wyjściowo z zegarem 1380 MHz przy 115 W, natomiast RTX 2070 Super Max-Q – 1150 MHz przy 80 W.

Przy czym sterowanie taktowaniem ma być inne niż dotychczas, kiedy to monitoring parametrów pracy odbywał się wyłącznie w obrębie GPU. Dzięki nowej technice Dynamic Boost, jak tłumaczy Nvidia, limit mocy karty graficznej może zostać zwiększony kosztem procesora, czy to Intela czy AMD. Podane powyżej wartości należy więc potraktować jako punkty wyjścia, a nie ściśle narzucone granice.

Na przykładzie – niech notebook z kartą graficzną RTX 2080 Super Max-Q (80 W) ma dodatkowo 45-watowy procesor Intel Core 10. generacji. Razem daje to budżet energetyczny równy 125 W. Jeśli intel zdoła utrzymać się w 35 W, to GeForce'owi przypadnie 90 W. Dygresja: podobne rozwiązanie ma być zaimplementowane w konsoli PlayStation 5.

Oprócz tego, wraz z nowymi RTX-ami debiutuje technologia Advanced Optimus, która pozwala wykorzystać G-Sync przy jednoczesnym zachowaniu iGPU, co wcześniej było niemożliwe. (Albo możliwe tylko w tych laptopach, gdzie producent zastosował multiplekser).

Premiera laptopów z nowymi kartami graficznymi już 15 kwietnia. Co ciekawe, Nvidia twierdzi, że pomimo szalejącej pandemii i związanych z nią trudności logistycznych, sprzęt od razu pojawi się w sklepach. W Polsce ma być dostępny do kupienia m.in. w x-komie.

© dobreprogramy
s