Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O prędkości systemów Windows słów kilka

Przeglądając ostatnio nasze forum oraz wpis na blogu dokonany przez Rafał(c) doszedłem do wniosku, że trzeba parę rzeczy napisać o prędkości działania systemów operacyjnych Microsoftu.
Z analizy przedstawianych argumentów widać, że ta kwestia wymaga rozjaśnienia i dodatkowych uściśleń i wyjaśnień.

#1 sprzęt

reklama

Pierwsza kwestia jest taka, że porównując prędkość działania komputerów, w zasadzie nie da się tego zrobić dokładnie. Dysponując nawet identycznym sprzętem nie należy się spodziewać identycznej wydajności (wchodzi tutaj w grę przede wszystkim jakość umieszczanych podzespołów, a dokładniej nawet poszczególnych tranzystorów komputera). Ale, żeby się nie rozpisywać na ten temat po prostu przyjmijmy, że dwa komputery o identycznej konfiguracji sprzętowej posiadają zbliżoną wydajność.

Zatem, aby móc dokładnie porównać wydajność należy dysponować podobnym sprzętem (albo testować, np dwa różne systemy operacyjne na tym samym sprzęcie).

#2 "świeżość" instalacji

Druga rzecz dotyczy już nie sprzętu, a samych systemów operacyjnych. Nie można porónywać szybkości działania systemu dopiero co przeinstalowanego czystego i takiego, który działa już chociażby jeden miesiąc (przy intensywnym testowaniu różnych programów i ustawień systemu wystarczy nawet kilka dni, żeby zrobić syf w Windowsie).

Czyli porównując wydajność systemów należy ją porównywać w podobnym stanie "zużycia". Najbardziej przeze mnie polecane stany porównawcze to (a) czysty system oraz (b) system czysty, ale już zainstalowanymi wszystkimi używanymi codziennie programami (przy czym pozycja b wg mnie bardziej oddaje istotę sprawy).

#3 dołączone oprogramowanie OEM
Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz dotycząca prędkości systemu. Mianowicie chodzi o "darmowe" oprogramowanie dołączane przez integratora OEM. Przykładem świecą tutaj wszelkiej maści laptopy. To na nich króluje syf dołączany przez producentów (w skrócie - prod.). Przykładem chociażby mogą być dwie firmy (nie jest to kryptoreklama, gdyż sprawa dotyczy wszystkich marek) Fujitsu-Siemens i Samsung. Przytaczam te dwa przykłady z tego względu, gdyż jestem z produktami tych firm zaznajomiony. Najpierw ukażę Samsunga. Po uruchomieniu nowego laptopa o konfiguracji sprzętowej czterokrotnie lepszej niż pierwszy laptop okazało się, że system (Vista) - świeża, ale z dodatkami od prod. działa tak ociężale, że wejście w Eksplorator na dysk D owocował o dwuminutowym oczekiwaniem!

Wniosek był jeden po pięciominutowej zabawie system poszedł na śmietnik i intalował się od nowa - efekt przyspieszenia - miażdżący (* wykonałem tutaj jeszcze jeden trik, ale o tym później). Na szczęście okazało się, że Vista dostarczona przez prod. była "czysta" - bez dodatków. W przypadku F-S okazało się jednak, że XP dostarczony z komputerem był seryjnie "wzbogacony". Cóż spędziło się kilka dni na porównywanie zawartości płyty OEM (XP Home) z egzemplarzem ściągniętym z MSDN AA (XP Pro) aby wyciąć wszelki syf z Home....

Zatem pozbywamy się wszelkich nieużywanych gratisów.

#3 meritum
Teraz powiem, że to co do tej pory napisałem to tylko wstęp... :) Przydługi, ale w tym temacie konieczny.

O sprawie oczywistej, czyli który system jest ogólnie wydajniejszy od którego nie będę dyskutować. Wykresik jaki można przedstawić czytając informacje w Internecie wygląda tak:
szybszy -> wolniejszy
XP 7 Vista

Osobiście jednak bym powiedział, że 7 jest szybsza od XP, dlatego, że jakby wsadzić wszystkie wodotryski z 7 do XP to będzie on się dusił, ale to już jest wyłącznie moja skromna opinia

Pytanie teraz najważniejsze, skoro widzimy, który system operacyjny Windows jest szybszy od którego, to co zrobić, żeby było inaczej? Krótka lista bardzo nieszczegółowa:
1. dbać o system - nie instalować niepotrzebych programów, a już nieużywane odinstalować,
2. używać programów do przyspieszania - potwierdzone doświadczalnie działanie daje praktycznie wyłącznie defragmentacja dysku, a wszystkie programy "cuda" raczej nic nie zdziałają. Aby uniknąć słów krytyki powiem, że sam takich programów używam - TuneUp, CCleaner, ale wiem, że ich działanie na system jest minimalne
3. wyrzucić niepotrzebne elementy systemu Windows
No i ten punkt jest właściwie powodem zainstnienia tego wpisu na blogu. System operacyjny (każdy) zawiera mnóstwo funkcji, podejrzewam, że 60-80% z nich większość z użytkowników nie używa, a nawet nie widzi ich na oczy. Zatem - po co mają obciążać system?
Tutaj na pomoc przychodzi (słynny zapewne) nLite oraz vLite (7Lite niestety jeszcze nie ma ale mam głęboką nadzieję, że się jednak pojawi).

#4 kilka słów o przyspieszeniu systemów

XP Najstarsze dziecko MS (z pominięciem dinozaurów) da się okroić programem nLite całkiem sporo. Jednak w tym przypadku subiektywne odczucie przyspieszenia systemu określam na około 5-10%. Natomiast w przypadku tego systemu wręcz genialną funkcjonalnością nLite jest dodanie sterowników urządzeń do płyty instalacyjnej.

Vista Hmmmm. Bez vLite to ten system nie istnieje. Ociężały, nieużyteczny, powolny, można by wymieniać, chociaż ja dodaję jeszcze - z mnóstwem funkcji, których w ogóle nie używam i nigdy nie użyję. Krótki opis: usunięcie chociażby sterowników urządzeń (w laptopach i tak wszystko jest dostarczane osobno - Vista nie imponuje zestawem sterowników) i dodatkowych języków (nawet w wersjach innych niż Ultimate one się instalują na dysk!) powoduje zmniejszenie rozmiaru płyty instalacyjnej o połowę!! Co niezmiennie przekłada się na szybkość instalacji systemu. Osobiście uważam, że również znajdziemy mnóstwo nieużywanych funkcji w systemie (ja usuwam praktycznie wszystko czego nigdy nie użyłem: Movie Maker, Tablet PC, Media Center to tylko niektóre z nich). Przyspieszenie oceniam na 40-60%!

Win7 Z tym delikwentem na razie jest problem. Nie ma odpowiednika programu do tej wersji systemu. Jednakże ze względu na podobieństwa architektoniczne w stosunku do Visty można płytę instalacyjną siódemki wrzucić do vLite. Jednakże w tym przypadku należy uważać, bo baza zależności poszczególnych elementów jest większa i można niechcący doporowadzić, że dokrojony system na miarę nie będzie żył.... ;) Tak czy inaczej można wyrzucić chociażby wcześniej wspomniane sterowniki i języki (Win7 bez problemu dociągnie sterowniki z netu - ja po instalacji b7100 na 9 miesięcznym sprzęcie musiałem doinstalować tylko kartę graficzną - brawo!). Przyspieszenie oceniam na 10-30%

Podsumowując - opłaca się zainwestować nieco pracy, czasu i nauki w docięcie systemu na miarę. Jeszcze należy się trochę wyjaśnień, dlaczego przyspieszeni Visty oceniam tak wysoko. Mianowicie w subiektywnym porównaniu prędkości działania, po wycięciu naprawdę wszystkich nieużywanych nigdy elementów Visty odczuwałem porównywalną szybkość działania samego systemu do XP. Nie było to tak samo szybko jak czysty XP, ale z takim sześciomiesięcznym to spokojnie mógłbym już porównywać.

Mam nadzieję, że te kilka informacji podstawowych o szybkości działania Windowsów pomogą chociaż paru osobom zainteresować się "n-lite'owaniem" systemu i dzięki temu uzyskaniem wyższej wydajności.

Z pozdrowieniami
Skiff

P.S. pomijam kwestie licencyjne. MS powie, że nie można, bo nie chce potem dostawać skarg, że nie działa pocięty system. Wg mojej oceny nie zmienia się w ten sposób nic w systemie (to tak jakby usunąć kilka plików z folderu Windows - a tak nie łamiemy przecież licencji). Dlatego jest taka operacja wg mnie legalna - dopóty, dopóki nie rozprowadzamy żadnych płyt instalacyjnych systemu w Internecie. Można natomiast się pochwalić konfigiem do n/vLite :) 

reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze