Obowiązkowe systemy w aucie – w czym wyręczą kierowcę?

Strona główna Aktualności

O autorze

Nie jest tajemnicą, że nowoczesne samochody coraz mniej przypominają czysto mechaniczne, surowe auta sprzed lat. Dziś to jeżdżące komputery, naszpikowane elektroniką i systemami, które wpływają nie tylko na komfort, ale również bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. Już wkrótce w obowiązkowym wyposażeniu każdego nowego auta znajdą się nowe dodatki.

Zdaniem Violeta Bulc, unijnej komisarz do spraw transportu, nowe obowiązkowe wyposażenie nowych aut nie tylko wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo, ale również wyrówna poziom podróżowania wszystkim użytkownikom drogi. Chodzi bowiem o to, aby każdy posiadacz nowego auta, bez znaczenia czy jest to niewielki kompakt, czy też luksusowa limuzyna, miał podobne szanse na drodze i mógł korzystać z najnowszych rozwiązań technologicznych.

Nowe zasady mówią, że wszystkie produkowane auta osobowe obowiązkowo muszą być wyposażone w blokadę alkoholową, zaawansowany system hamowania awaryjnego, kamerę lub czujniki cofania, jak również asystenta pasa ruchu. W samochodach ciężarowych natomiast obowiązkowe mają być systemy wykrywania pieszych oraz rowerzystów na drogach.

Obecnie blokada alkoholowa nie jest powszechnie oferowana w wyposażeniu standardowym czy też opcjonalnym żadnego producenta. Do pomysłu przymierzało się szwedzkie Volvo, ale dopiero wchodzące w życie przepisy przyspieszą proces wdrażania tego rozwiązania. Mimo to wiele firm decyduje się na montaż blokad alkoholowych w samochodach flotowych, zarówno osobowych, dostawczych, jak również ciężarowych. Koszt zamontowania takiego urządzenia to około 5 tysięcy złotych.

Pozostałe dodatki, takie jak zaawansowany system hamowania awaryjnego, kamera lub czujniki cofania, czy też asystent pasa ruchu jest dostępny w większości aut oferowanych na rynku. W zależności od klasy i segmentu, jest to wyposażenie opcjonalne lub standardowe. Przykładowo, w Volkswagenie Polo w odmianie Highline, system „Front Assist” z funkcją awaryjnego hamowania jest dostępny w standardzie, za czujniki cofania itp. trzeba dopłacić. Tak czy inaczej systemy te są ogólnie dostępne nawet w niedrogich autach.

Jak widać systemy obecne w autach coraz mocniej wpływają na to, jak jeździmy. Co prawda w większości przypadków poprawiają komfort i bezpieczeństwo, ale bardzo często również sprawiają, że czyste umiejętności oraz doświadczenie są mniej istotne – w końcu czujnik wykryje przeszkodę lub sam zahamuje unikając kolizji bądź wypadku. To dość ryzykowne.

Wszyscy producenci oferujący swoje pojazdy na rynku Unii Europejskiej mają trzy lata na dostosowanie się do nowych wytycznych.

© dobreprogramy