Obsidian szykuje nowe RPG, fani Pillars of Eternity będą zadowoleni

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Studio Obsidian Entertainment nie zwalnia tempa. Po tym, jak uraczyło nas tytułami Fallout New Vegas, Pillars of Eternity i specyficznym South Park: Kijek prawdy, zapowiedziana została kolejna, apetycznie wyglądająca gra. Tyranny, przy której pracować będzie studio Obsidian Entertainment i Paradox Interactive, z pewnością spodoba się fanom Pillars of Eternity.

Na razie o grze wiemy niewiele. Wizualnie gra kojarzyć się będzie z Pillars of Eternity, co nie powinno dziwić, gdyż wykorzystają ten sam silnik. Założenia będą jednak nieco inne i gracz nie będzie przechodził klasycznej ścieżki „od zera do bohatera”. Twórcy gry skonstruują świat, przez który przetoczyła się potężna wojna dobra ze złem. Gracz znajdzie się w nim już po tym, jak zło odniosło spektakularne zwycięstwo.

Gracz ma wcielić się w postać próbującą odnaleźć swoje miejsce w najpotężniejszym imperium, które zdołało się podnieść po tym, jak siły dobra zostały zrównane z ziemią. Postać ta brała udział w wielkiej bitwie na stanowisku oficera armii zła, pod wodzą potężnego Kyrosa. Nie zaczynamy więc z niczym, fabuła nie będzie liniowa, a sposób gry i rola głównej postaci w społeczeństwie zależeć będą od skutków trudnych, często moralnie niejasnych wyborów. Wolisz przywrócić ład i sprawiedliwość czy po trupach dążyć do większej władzy?

Więcej na temat Tyrrany można dowiedzieć się na jej stronie. Znajduje się tam już mapa świata z kilkoma lokalizacjami i opisami.

Premiera została zapowiedziana na końcówkę tego roku. Będzie można w nią zagrać na Windowsie, Linuksie i OS X.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieRoboty zabiorą nam pracę? Nie tak szybko – nawet Elon Musk zmienił zdanie