r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Od BBS-ów do światłowodów – tak rozwijał się Internet w naszych domach

Strona główna AktualnościINTERNET

Zaczęło się w Ameryce

Początki Internetu, a właściwie jego poprzednika, ARPANET-u, sięgają lat 60. ubiegłego wieku. Wtedy to Paul Baran opublikował pracę na temat sieci rozproszonej. Koncepcja powstała na zlecenie Pentagonu, który chciał dowiedzieć się, czy możliwe jest zbudowanie sieci odpornej na uszkodzenia. Dotychczas bowiem istniejące sieci komputerowe były budowane wokół dobrze wyróżnionego punktu centralnego. Wojskowi wiedzieli, że w razie wojny przeciwnik spróbuje zniszczyć ten właśnie punkt, a jeśli mu się to uda, sparaliżuje całą sieć. W 1969 roku powstał pierwszy węzeł takiej sieci, do niego zaś szybko dołączyły kolejne.

Pierwszy ARPANET łączył Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles, University of Utah, Uniwersytet Kalifornijski w Santa Barbara oraz Stanford Research Institute. Pierwszą wiadomość udało się przesłać 29 października 1969 roku, a stałe połączenie pomiędzy wszystkimi czterema węzłami sieci ustanowiono 5 grudnia tego samego roku. Do czerwca 1974 roku sieć rozrosła się do 46 węzłów instytucji rządowych i uniwersyteckich. W tym czasie ARPANET łączył już oba wybrzeża USA. W 1984 roku z ARPANETU wydzielono część wojskową, dzięki czemu powstała osobna część cywilna, a jako że rok wcześniej wdrożono protokoły TCP/IP, to właśnie ta część stała się zalążkiem przyszłego Internetu. ARPANET został oficjalnie wyłączony 28 lutego 1990 roku.

W Polsce, za Żelazną Kurtyną…

W tym czasie za Żelazną Kurtyną trwały prace nad własnymi sieciami komputerowymi. Były one prowadzone z konieczności. W 1949 roku najbardziej rozwinięte państwa zachodnie założyły COCOM, czyli Komitet Koordynacyjny Wielostronnej Kontroli Eksportu. Zadaniem tej organizacji było niedopuszczenie, by którykolwiek z krajów bloku wschodniego uzyskał dostęp do najnowszych towarów oraz technologii podwójnego zastosowania, czyli takich, które obok zwykłych zastosowań cywilnych mogły posłużyć też do rozbudowy potencjału militarnego. Dlatego też w państwach socjalistycznych prowadzono własne prace badawczo-rozwojowe, próbując samodzielnie opracować to, czego kupno było niemożliwe.

r   e   k   l   a   m   a

Pierwszą w Polsce rozległą siecią była stworzona pod koniec lat 70. Międzyuczelniana Sieć Komputerowa (MSK), która za pomocą linii telefonicznych łączyła Ośrodek Obliczeniowy Politechniki Wrocławskiej, Ośrodek Elektronicznej Techniki Obliczeniowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach oraz Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN w Warszawie. Budowę sieci wsparło Ministerstwo Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki.

MSK korzystała z jednego z najstarszych protokołów przesyłania danych w pakietach, X.25. Teoretycznie w MSK dane mogły być przesyłane z prędkością 9 tys. bitów na sekundę (b/s), jednak ówczesna rzeczywistość zwyciężyła i ze względu na stan łączy oraz sprzętu prędkość sieci ograniczono do 2600 b/s. Początkowo połączenia uruchamiano za pomocą dwóch telefonów na dwóch końcach linii. Dzięki temu ustanawiano transmisję, trwającą maksymalnie 1,5 godziny.

Po kilku latach, w 1983 roku, udało się uzyskać linie dzierżawione. Pomimo wielu trudności (np. fatalny stan łączy pomiędzy Gliwicami a Katowicami uniemożliwił uruchomienie łącza dzierżawionego z Gliwic do Warszawy) MSK została uznana za sukces. Pozwalała na komunikację, zdalne uruchamianie zadań czy przesyłanie plików pomiędzy maszynami zaangażowanymi w rozwiązywanie problemu naukowego.

Doświadczenia zdobyte dzięki MSK wykorzystano do stworzenia w 1986 roku Krajowej Akademickiej Sieci Komputerowej (KASK). Pomysł polegał na budowie kilku sieci metropolitalnych i połączeniu ich w całość. Udało się zbudować sieci DASK (Wrocław, Dolnośląska Akademicka Sieć Komputerowa), GASK (Gliwice, Górnośląska ASK), SASK (Warszawa, Stołeczna ASK), MASK (Kraków, Małopolska ASK), PASK (Toruń, Pomorska ASK) oraz WASK (Poznań, Wielkopolska ASK). Później miały też powstać ZASK (Szczecin, Zachodniopomorska ASK) i LASK (Lublin, Lubelska ASK). Plan połączenia ich w całość nie został nigdy zrealizowany głównie z powodu braku dzierżawionych linii telefonicznych.

Gdy jednak pojawiła się możliwość podłączenia Polski do sieci EARN (europejski BITNET), pieniądze zainwestowano w komputery IBM-a, a linie telekomunikacyjne wykorzystano do budowy polskiej odnogi EARN. W 1991 roku zakończono pracę nad KASK.

Most między światami

BITNET (Because It's Time NETwork) był niezależną siecią rozwijającą się jednocześnie z siecią ARPANET. Budowano ją w oparciu o serwery firmy IBM i system VM. Powstała na w Wschodnim Wybrzeżu USA. Jak pamiętamy, na Zachodnim Wybrzeżu rozwijał się ARPANET, a uczelnie ze wschodu nie chciały być gorsze. BITNET korzystał ze stałych łączy, umożliwiał szybką wymianę danych i był bezpieczny. Jego olbrzymią zaletą była świetna poczta elektroniczna. Poza tym oferował wymianę informacji i plików. Był i do końca pozostał akademicką siecią współpracy naukowej. Europejską odnogą tej sieci była EARN, z którą już w 1987 roku, pomimo zakazów COCOM, połączyły się dwie polskie uczelnie. Rok później powstała lista dyskusyjna PLEARN, której uczestnicy dyskutowali o możliwości podłączenia naszego kraju do BITNET-u. Polaków w kraju wspierała w tych działaniach Polonia z USA, wielu amerykańskich polityków oraz naukowcy z Europy Zachodniej.

Przełom nastąpił po wyborach z 4 czerwca 1989 roku. Prezydent Bush, chcąc pomóc krajom komunistycznym w przeprowadzeniu zmian, rozważał połączenie ich ze światowymi sieciami. W końcu w lutym 1990 roku COCOM zniósł większość ograniczeń i zgodził się na przyłączenie Polski do BITNET-u. Nastąpiło to 17 maja 1990 roku, jednak za formalny początek uznano datę 17 lipca, kiedy to uruchomiono pierwszy polski serwer PLEARN.

Era BBS-a: sieci na własną rękę

W czasie gdy władze budowały sieci pomiędzy ośrodkami akademickimi, pionierzy polskiego Internetu również starali się łączyć swoje komputery w sieci. Jak łatwo się domyślić, nie było to łatwe. W kraju ciągłych niedoborów wszystkiego kryzys był widoczny również na rynku elektroniki, a restrykcje COCOM tylko pogarszały sytuację. Jednak naszym rodakom nie brakowało pomysłów i samozaparcia. Postawili oni na BBS-y (Bulletin Board System).

BBS to komputer udostępniony przez jego właściciela po to, by osoby z zewnątrz mogły na nim umieszczać i czytać ogłoszenia, obsługiwać pocztę czy wymieniać się plikami. BBS nie był bez przerwy połączony z siecią. Aby połączyć się z danym BBS-em trzeba było do niego zadzwonić za pomocą telefonu stacjonarnego. Niektóre bardziej zaawansowane BBS-y pozwalały nawet na zdalne uruchamianie oprogramowania. BBS-y wymieniały się między sobą danymi, dzięki czemu możliwe było przesyłanie pomiędzy nimi poczty elektronicznej i plików. Tego typu urządzenia powstały w USA, gdzie rozpowszechniły się pod koniec lat 70.

Pierwszy polski BBS powstał w 1986 roku. Jego założycielami byli Tadeusz Wilczek i Tomasz Zieliński. Działał on kilkanaście godzin w tygodniu. Niedługo później Jacek Szelożyński z Gdańska uruchomił BBS, który był dostępny przez cały tydzień. Warto zapamiętać to nazwisko, bo to właśnie on wiosną 1987 roku połączył się z FidoNetem, międzynarodową siecią BBS-ów, a jesienią tego samego roku powstał regionalny polski węzeł FidoNetu. Sukces zachęcił entuzjastów nowych technologii i w tym samym mniej więcej czasie powstała Polish echo, polonijna konferencja BBS-ów.

Tak powstawał polski Internet

Internet, który w końcu zdominował konkurencyjne sieci i doprowadził do ich praktycznej likwidacji, nie miał w Polsce łatwych początków. Sięgają one listopada 1990 roku, a łączność z ogólnoświatową siecią zawdzięczamy doktorowi Grzegorzowi Polokowi. Był on pracownikiem Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. Instytut z kolei od dawna współpracował ze szwajcarskim CERN-em. Tak przy okazji, w CERN-ie pracował też wówczas Tim Berners-Lee, który jest znany jako twórca WWW.

Wiosną 1990 roku IFJ kupił komputer Chopin. Była to stacja robocza DEC VAXstation 2000 (tak naprawdę był to tani mikrokomputer MicroVAX 2000 skonfigurowany jako stacja robocza), mikrokomputer MicroVAX II oraz drukarka laserowa. CERN ze swojej strony wystarał się o łącze dzierżawione z IFJ, a IFJ, mając w ręku zgody CERN-u, uzyskał w polskim Ministerstwie Łączności zgodę na identyczne łącze po stronie polskiej. Za koordynację całości prac odpowiadał z polskiej strony właśnie doktor Polok.

Jego wysiłki zakończyły się sukcesem. We wrześniu 1990 roku połączenie uruchomiono, a od listopada CERN mógł łączyć się z Chopinem. Dalej wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Krakowski IFJ otrzymał, 19 listopada, pierwszy w Polsce numer IP (192.86.14.0). Został on wydany przez... Pentagon. Numer pozwalał na podłączenie do sieci do 255 komputerów. Następnego dnia, 20.11.1990 roku, przebywający w CERN-ie doktor Polok i mgr Paweł Jałocha wysłali do Polski pierwszego internetowego e-maila. W Krakowie odebrał go Andrzej Sobala.

Polska była podłączona więc do trzech konkurencyjnych światowych sieci komputerowych. Niezwykle ważnym momentem w historii polskiej sieci, szczególnie internetu, było powstanie NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa). Już w lutym, jeszcze nieformalna NASK, zwołała konferencję, podczas której omawiano kwestie polskiego BITNET-u oraz wykorzystania protokołu IP do zbudowania sieci akademickiej. Niedługo potem NASK został oficjalnie powołany, a jego zadaniem było zarządzanie już istniejącymi sieciami (przypomnijmy, że były to BITNET, X.25 i oparty na nim KASK oraz internet), rozwój sieci i świadczenie usług.

W czerwcu 1992 roku dzięki staraniom NASK polski internet zyskał stałe łącze ze Szwecją i w ten sposób z resztą świata. Początkowo jego przepustowość wynosiła zaledwie 38 Kb/s, ale że było to łącze podstawowe szybko je udoskonalano i już po roku Polska dysponowała łączem o przepustowości 1,92 Mb/s.

Internet szerokopasmowy pod każdą strzechą?

Od ustabilizowania się rynku z początkiem XXI wieku, sieć w naszym kraju rozwija się bez większych wstrząsów. Internet pożarł konkurencję i trafił pod strzechy. Rośnie liczba osób korzystających z sieci i zwiększają się też prędkości przesyłu danych.

Mało kto ma obecnie łącze o przepustowości zaledwie 2 Mb/s. Aż 90 proc. z 14 milionów polskich internautów korzysta ze stałych łączy o przepływności ponad 4 Mb/s. Gdy NASK niepodzielnie rządził polskim Internetem, na połączenia całej Polski ze światem przypadały słabsze łącza.

Rośnie też grupa szczęśliwców, którzy korzystają z superszybkich łączy o przepływności przekraczającej 100 Mb/s. W końcu ubiegłego roku było ich 11 proc. Także ich ceny są coraz bardziej przystępne.

Koszt łącza o przepustowości 100 Mb/s wynosił w ubiegłym roku średnio 32,27 euro. Jednak już teraz coraz więcej osób może korzystać ze znacznie lepszej oferty. Przykładowo, Orange szybko rozbudowuje zasięg swojej oferty Orange Światłowód. Jest ona dostępna już w kilkudziesięciu miejscowościach i oferuje łącza nawet do 600 Mb/s, za które w pierwszym roku zapłacimy 69 złotych, miesięcznie, a w drugim – 109 złotych. Tak szybko, tak niedrogo, a jednak trochę tęskno do świata BBS-ów i charakterystycznie piszczących modemów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.