reklama

Oddasz Xboksa One, a Microsoft w rozliczeniu sprzeda Ci taniej Xboksa Scorpio

Strona główna Aktualności

O autorze

Bardziej ceni wygląd niż wydajność. Fan gadżetów, smukłych laptopów, zgrabnych smartfonów i motoryzacji, zwłaszcza tej niemieckiej.

W przyszłym roku na rynek trafi Xbox Scorpio, nowa konsola Microsoftu oferująca granie w 4K, VR oraz potężny, 6-teraflopsowy układ graficzny. Znacznie słabszy XOne nie zostanie porzucony, gry będą wydawane na obie konsole. Microsoft będzie jednak chciał zachęcić graczy do przesiadki na Scorpio, a ma w tym pomóc program wymiany konsol.

Nie poznaliśmy jeszcze ceny Scorpio, ale bardzo możliwe, że będzie to najpotężniejsza konsola w historii, a więc powinniśmy spodziewać się, że tania nie będzie. To właśnie Xbox One S, poprawiona wersja pierwszego XOne, ma być tańszą alternatywą, oczywiście wszystko kosztem zauważalnie mniejszej wydajności, braku grania w 4K i wsparcia dla wirtualnej rzeczywistości.

Project Scorpio, mimo iż droższy, brzmi znacznie ciekawej. Warto więc kupować teraz Xboksa One i po potem znów wydawać pieniądze na Scorpio? Microsoft twierdzi, że tak i w tym celu przygotowuje wraz z partnerami program wymiany konsol. Starsze konsole w wybranych punktach będzie można wymienić na Project Scorpio, oczywiście będziemy musieli dopłacić. Dave McCarthy, główny menedżer Xbox Services, jest zdania, że program wymiany sprawi, że przejście między konsolami będzie płynniejsze.

Dave McCarthy dodaje, że po przesiadce na Scorpio, gracze nie stracą bazy gier z poprzedniej konsoli. Oba urządzenia będą kompatybilne, każdą grą z XOne odpalimy na wydajniejszej i młodszej siostrze. To ważne informacja, bowiem największą zaletą konsoli są właśnie gry, zwłaszcza te, które zdecydowały o wyborze danego urządzenia.

Xbox One miał naprawdę trudny start, polityka Microsoftu sprawiła, że pierwsza walka należała wyłącznie do PlayStation 4, chociaż w ostatnich rundach Xbox One wyprowadził kilka celnych ciosów. Niebawem rewanż, do walki staną nowe, wydajniejsze konsole. Microsoft raczej wyciągnął wnioski i tym razem, między innymi dzięki programowi wymiany, może mu się udać przeprowadzić wyrównany pojedynek.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama