r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Odtwarzacz Tomahawk nie będzie dalej rozwijany – ale czy na pewno?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Chcąc posłuchać muzyki z komputera, mamy dzisiaj wiele rozwiązań. Poczynając od dowolnego odtwarzacza z własną biblioteką i serwisów streamingowych pokroju Spotify, na internetowych radiach czy choćby kanale YouTube kończąc. Należącą do tej szerokiej grupy aplikacji propozycją jest także Tomahawk, który łączy cechy serwisów online oraz własnej kolekcji plików. Niestety, jak wynika z informacji zamieszczonych w Sieci przez twórców, program nie będzie już dalej rozwijany.

Tomahawk to aplikacja, której cechą szczególną jest sposób wyszukiwania utworów. Użytkownik nie musi martwić się, do jakiego serwisu sięgnąć, aby odtworzyć piosenki interesującego go wykonawcy. Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki, a program sam zadba o skorzystanie z takich usługodawców, by znaleźć jak najwięcej wyników, a ostatecznie odtworzyć utwory.

Równolegle obsługuje także pliki, które znajdują się na dysku komputera, wobec czego stanowić może także alternatywę dla dotychczasowego, klasycznego odtwarzacza empetrójek. Niestety fani aplikacji muszą pogodzić się z faktem, iż twórcy nie planują jej już dalej rozwijać. W informacjach o projekcie czytamy:

r   e   k   l   a   m   a

Ten projekt jest już zasadniczo porzucony.

Nikt nad nim nie pracuje. Nie ma sensu dodawać nowych zgłoszeń błędów, dopóki sami nie będziecie chcieli ich naprawić.

Wbrew pozorom komunikat nie musi brzmieć uszczypliwie, ponieważ od początku kod aplikacji pozostawał otwarty. Zainteresowani mogą zatem odwiedzić repozytorium na GitHubie, by zastanowić się, czy nie warto dalej rozwijać programu we własnym zakresie lub stworzyć jego inną, ciekawą odmianę. Choć całkowite zapomnienie aplikacji jest możliwe, często mówi się, że oprogramowanie z otwartym kodem nigdy nie ginie. Być może w tym przypadku będzie podobnie.

Pomimo burzliwych opinii na temat programu niedługo po jego premierze, z czasem aplikacja zyskała na swojej funkcjonalności, jak i wyglądzie, zatem może być warto przyjrzeć się jej bliżej. Najnowszą i w tym przypadku również ostateczną edycję programu Tomahawk możecie oczywiście pobrać z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.