Odwet TSMC na GlobalFundries. Wojna patentowa wytwórców chipów trwa

Strona główna Aktualności
GlobalFundris i TSMC na progu wojny patentowej.
GlobalFundris i TSMC na progu wojny patentowej.

O autorze

Pod koniec sierpnia GlobalFundries oskarżyło TSMC o naruszenie 16 patentów. Teraz sytuacja się odwraca i to TSMC uznaje, że GF naruszyło aż 25 patentów. Czyżby zaczynała się wojna pomiędzy tymi dwoma gigantami wytwarzającymi chipy?

W ostatnim tygodniu wakacji GlobalFoundries ogłosiło, że TSMC narusza patenty odnoszące się do technologii FinFET w kilku procesach produkcyjnych od 28 nm do 7 nm. Firma chciałaby zablokować sprzedaż stworzonych przez TSMC produktów w USA i Niemczech. Sprawa mogłaby się odbić też na partnerach TSMC, którzy używają jego wyrobów lub wręcz maja tam przeniesioną swoją produkcję (brak własnych fabryk lub zbyt małe własne moce przerobowe).

GlobalFoundries chce podgryźć TSMC

Firma przechodzi restrukturyzację podyktowaną kiepskimi wynikami i chce znów mocno się wybić. Bez przesady, GF nie splajtuje. Chciałoby odbudować swoją dawną potęgę, którą straciło także na rzecz TSMC. Jego ruch pokazuje, że GlobalFundries nie boi się większego konkurenta.

Teraz nastąpiła pewnego rodzaju przepychanka. TSMC odpowiedziało podobnym zarzutem. Problem sięgałby nawet głębiej, bo mowa nie o 16, a 25 patentach związanych z kilkoma procesami produkcyjnymi od 40 nm do 12 nm. O ile GlobalFoundries chciałoby jedynie wstrzymania obrotu produktami, tak TSMC stwierdza, że naruszenia przełożyły się na duże straty finansowe.

TSMC idzie dalej w swoich kontroskarżeniach

Wytoczone działa są o tyle mocniejsze, że nie ma mowy o braku dopuszczenia do obiegu na wybranych rynkach, a wręcz o zaprzestaniu produkcji wszystkich wyrobów, które byłyby w sprzeczności do nieposiadanych przez GF patentów, a będących własnością TSMC.

Oba koncerny uważają, że są w porządku i druga strona nie powinna mieć do nich pretensji. TSMC już wcześniej zapowiedział, że jest gotowy na batalię sądowa. Nieco mocniej na temat temat wypowiedziało się GlobalFoundries, które uważa, że to próba zastraszenia i wykorzystania dominującej pozycji przez TSMC.

Spór to ruchy na wysokim szczeblu i faktycznie rozgrywka toczy się pomiędzy gigantami produkcji układów scalonych, ale przypomina trochę przepychankę dzieci. „Ty mi coś wytknąłeś, a ja do tej pory nie byłem dla ciebie taki niemiły. To ja też ci coś powiem!” Jeszcze nie wiadomo jaki finał będzie miał spór patentowy, choć byłoby dziwne, gdyby koncerny nawzajem się tak mocno zablokowały. Już szybciej można mieć nadzieję na ugodę. Zbyt dużo firm świata IT ma swoją produkcję u GF i TSMC.

© dobreprogramy