Olga Tokarczuk z literackim Noblem! Jej książki przeczytasz w tych aplikacjach

Strona główna Aktualności
Książki Olgi Tokarczuk w księgarni Legimi
Książki Olgi Tokarczuk w księgarni Legimi

O autorze

Literacka nagroda Nobla w 2019 roku wyjątkowo została przyznana dwóm osobom. Jedną zdobyła Olga Tokarczuk za powieść „Bieguni”. Dzięki temu mam pretekst, by zachęcić was do czytania e-booków, zwłaszcza że książki Olgi Tokarczuk wymiotło z księgarni. Empik poinformował, żepadł rekord: 12 tysięcy jej książek sprzedało się w ciągu 10 godzin.

Jeśli nie macie pod ręką papierowej, możecie zgarnąć z sieci cyfrową. E-booki mają tę przewagę nad papierowymi książkami, że można kopiować je w nieskończoność i na pewno nie zabraknie egzemplarzy. Do czytania polecam poniższe aplikacje:

FBReader

FBReader to bardzo elastyczny czytnik e-booków, który poradzi sobie z wieloma formatami książek elektronicznych, na czele z popularnymy EPUB i MOBI. Po otwarciu książki można zmienić jej font, marginesy i kolory. Ponadto FBReader daje możliwość wyświetlania lub ukrycia paska postępu czytania, na którym można umieścić dodatkowe o fragmentach książki. Aplikacja ma też do wyboru kilka sposobów przewracania stron – dotknięciem ekranu, przesunięciem palcem po ekranie albo przyciskami głośności.

Po zalogowaniu na konto Google można synchronizować bibliotekę książek i postęp czytania z chmurą. Na Dysku Google pojawi się osobny folder FBReadera, w którym przechowywane będą e-booki z oznaczoną stroną, na której skończyłeś. Aplikacja jest darmowa i działa bez ograniczeń, ale sporo dodatkowych funkcji dostępnych jest tylko w płatnej wersji Premium lub jako wtyczki do pobrania osobno.

FBReader jest dostępny dla Androida (także w wersji dla czytników z ekranami E Ink – sprawdź na stronie producenta swojego e-czytnika), iOS.

ReadEra

ReadEra to czytnik e-booków wyposażony w nowoczesny interfejs i bogate ustawienia czytania. Jego przewagą nad konkurencją jest dynamiczny rozwój i kilka innowacyjnych rozwiązań. ReadEra radzi sobie z plikami EPUB, PDF, DOC, RTF, TXT, DJVU, FB2, MOBI, CHM i archiwami ZIP, obsłuży także rozdziały, zakładki i style stron. Na razie nie ma obsługi zabezpieczeń DRM, ale ich implementacja jest w planie. Podczas czytania pozycja jest zapisywana i można do niej wrócić po ponownym otwarciu pliku. Co ważne, aplikacja nie łączy się z żadną chmurą i wszystkie dane przechowuje lokalnie. Interfejs dodawania książki przypomina menedżera plików, ale zgromadzone już tytuły można układać w kolekcjach niezależnych od systemu plików. Postęp czytania zostanie zapisany lokalnie i będzie dostępny nawet jeśli tymczasowo usuniemy plik z książką z urządzenia.

Interfejs programu jest wygodny, ma też kilka ciekawych funkcji. W ustawieniach można włączyć opóźnianie wyłączenia ekranu o 10 minut względem ustawień systemu. Jasność ekranu można regulować, przesuwając palcem po ekranie. Wygląd książek można dopasować, ustawiając kolorystykę, fonty, marginesy, interlinie i tryb nocny. Czytać można w orientacji poziomej i pionowej. Ponadto aplikacja może otwierać kilka plików jednocześnie – będą widoczne w menedżerze zadań jako osobne instancje ReadEra.

Aplikacja ReadEra jest dostępna dla Androida.

Kindle

Aplikacja Kindle to czytnik e-booków i klient największej księgarni internetowej, z jakiej możemy dziś korzystać. Polecamy ją szczególnie osobom chcącym podszlifować język angielski, gdyż polskich książek znajdziemy tam niewiele, a zdarza się zdobyć za darmo całkiem niezłe pozycje w innych językach. Wiele z nich jest dostępnych także do słuchania. Kindle ma też możliwość korzystania ze słownika angielskiego, Wikipedii i tłumacza Bing, pozwalającego sprawdzać znaczenie słów. W części przeznaczonej do obsługi sklepu możemy przeglądać ogromny asortyment księgarni i otrzymywać rekomendacje. Niestety, nie da się z niej korzystać bez konta na Amazonie.

Oczywiście do czytnika Kindle można dodawać także pliki przechowywane lokalnie. Aplikacja rozwija skrzydła w połączeniu z chmurą Amazonu, do której można wysyłać własne dokumenty i synchronizować postęp czytania z innymi urządzeniami. Jeśli poza smartfonem ktoś ma czytnik Kindle, to jest najlepsze wyjście, gdyż postęp i książki będą synchronizowane także z nim.

Aplikacja Kindle jest dostępna dla Androida, iOS-a, Windowsa i macOS-a.

Kobo

Kobo to aplikacja bardzo podobna, ale wydawana przez konkurencję – księgarnię Kobo. W niej także można czytać i słuchać kupione w niej e-booki i audiobooki (sporo można mieć za darmo) oraz pliki zapisane lokalnie na smartfonie. Posiadane e-booki można gromadzić w kolekcjach, a czas czytania i liczba przeczytanych książek prezentowane są na wykresach. W ustawieniach czytania można wybrać krój i rozmiar tekstu, wymiary marginesów i jeden z kilku kolorów tła (liczba zależy od systemu). Warto zaznaczyć, że aplikacja stara się jak najlepiej wyświetlać tekst na każdym ekranie, więc czytanie będzie tak komfortowe, jak to tylko możliwe przy danym rozmiarze i rozdzielczości.

Kupione książki są dostępne na urządzeniach mobilnych i na czytnikach Kobo, z którymi synchronizowany będzie postęp czytania. Nie zabrakło możliwości oceniania książek, śledzenia nowości i podpowiedzi, co jeszcze warto przeczytać.

Aplikacja Kobo jest dostępna na Androida i iOS-a.

Legimi

Legimi to polska księgarnia elektroniczna, czasami nazywana naszym rodzimym Amazonem. Możesz w niej kupować e-booki i audiobooki w tradycyjny sposób, albo czytać w abonamencie, płacąc co miesiąc za liczbę przeczytanych stron. To rozwiązanie niezwykle wygodne. Mam w zwyczaju czytać kilka pozycji w tym samym czasie i eksperymentuję. Dzięki abonamentowi Legimi nie wydaję pieniędzy na e-booki, których nie skończę czytać.

W ofercie Legimi znajdują się 15 książek Olgi Tokarczuk, w tym bestsellery: nagrodzona książka „Bieguni”, kryminalna „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, „Księgi Jakubowe” i „Opowiadania Bizarne”. najpopularniejsze są dostępne także jako audiobooki.

Po zalogowaniu na swoje konto i wykupieniu abonamentu można swobodnie przeglądać katalog, pobrać interesujące książki na urządzenie i czytać lub słuchać w dogodnym czasie. Zależnie od wysokości opłat mamy ograniczenia dotyczące liczby urządzeń, na których można czytać z jednego abonamentu. Najtańsze opcje nie dają też dostępu do audiobooków i synchrobooków.

Możliwości czytnika Legimi nie są imponujące, ale mamy podstawy – wybór tła (dzienne i nocne), kilku fontów, rozmiaru i marginesów. Aplikacja będzie zliczać statystyki i w parametrach konta poda liczbę pozostałych w abonamencie stron. Warto wiedzieć, że niewykorzystane strony zostaną przeniesione na kolejny miesiąc. Od niedawna w abonamencie można także słuchać książek, bez opłat korzystać z zasobów projektu Wolne Lektury, można też zainstalować Legimi na czytniku (niektóre PocketBooki i inkBooki). Książki z abonamentu można też wysyłać na Kindle.

Klient Legimi jest dostępny dla Androida, iOS-a i Windowsa.

Goodreads

Goodreads to sieć społecznościowa i baza wiedzy dla miłośników literatury z całego świata. Po założeniu konta można tam zapisywać przeczytane książki, wystawiać im oceny, komentować i dyskutować ze znajomymi lub w grupach tematycznych. Największą zaletą Goodreads jest jednak algorytm polecający książki, które mogą nam się spodobać, na podstawie już przeczytanych i ocenionych pozycji. Książki są zwykle prezentowane w taki sposób, że można wybrać konkretne tłumaczenie, co przy niektórych dyskusjach bywa kluczowe (kto się kłócił o wyższość piaskali nad czerwiami doskonale wie o co chodzi).

Poza tym aplikacja Goodreads niewiele się różni od dowolnego innego portalu społecznościowego. Można tu odnaleźć znajomych z Facebooka, obserwować co czytają, zbierać książki na wirtualnych półkach (także skanując kod kreskowy), planować czytanie, a nawet informować znajomych o postępie, jeśli mamy ochotę podzielić się takimi szczegółami. Na stronie możemy też skorzystać z atrakcji związanych z konkretnymi autorami, jak quizy i większe recenzje książek czy wywiady (głównie w języku angielskim).

Z aplikacji Goodreads można korzystać na Androidzie i iOS-ie.

W Polsce popularny jest podobny do Goodreads portal Lubimy Czytać, mający ogromną bazę książek, wiadomości o nowościach wydawniczych, mnóstwo materiałów publicystycznych i recenzji. Niestety, jego aplikacja przestała być rozwijana w 2016 roku i niezmiennie ma problemy z logowaniem, więc polecam od razu udać się na stronę z użyciem ulubionej przeglądarki.

Mnóstwo klasyków literatury, w tym dzieła noblistów starszej daty, jest dostępnych za darmo – na przykład na stronie projektu Wolne Lektury.

© dobreprogramy