reklama

OnLive zostaje po cichu przejęte — czy raczej uratowane?

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Czarne chmury zawisły nad usługą strumieniowania gier i aplikacji z chmury OnLive, ale wygląda na to, że ostatecznie nie zniknie ona z rynku. Kiedy świat obiegła wieść o nagłych zwolnieniach w firmie, a nawet wizji rychłego jej bankructwa, kierownictwo zmuszone było wyjaśnić sytuację — otóż OnLive „po cichu” zostało w całości przejęte. Według ich zapewnień, wszystko ma działać dalej bez żadnych przerw, restrukturyzacja jednak będzie dla wielu bolesna.

Możemy potwierdzić, że majątek OnLive został przeniesiony do nowo utworzonej firmy, która dysponuje sporymi środkami finansowymi i będzie kontynuowała utrzymywanie [...] usług, aplikacji, urządzeń, jak też dotychczasowych [...] partnerstwwyjaśnia szef OnLive Steve Perlman. Zapewnia też, że przy „nowym” przedsięwzięciu znajdzie zatrudnienie duża część dotychczasowych pracowników, a także zupełnie nowi. Przeprasza za brak szybszych informacji o sytuacji.

Wciąż wiele się nam niemniej nie mówi. Według nieoficjalnych wieści posady straciła ponad połowa z pracowników. Sugeruje się, że wobec możliwości pozbycia się podupadającej firmy, której utrzymywanie pochłaniało miesięcznie miliony dolarów, Perlman pozwalniał ludzi, aby ułatwić przejęcie OnLive. Nic nie wiadomo też o nowych właścicielach, poza tym, że będą operować pod nazwą OnLive. Jednym z inwestorów jest spółka kapitałowa Lauder Partners, która inwestuje również w Aereo czy LiveScribe.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało