OpenAI publikuje kontrowersyjną sztuczną inteligencję do pisania fake newsów

Strona główna Aktualności
Człowieka jeszcze nie zastąpi, ale rezultaty są imponujące, fot. Shutterstock.com
Człowieka jeszcze nie zastąpi, ale rezultaty są imponujące, fot. Shutterstock.com

O autorze

Argumentując swoją decyzję brakiem dowodów na niewłaściwie użycie, laboratorium OpenAI zdecydowało się upublicznić sztuczną inteligencję generującą aktualności prasowe. Pierwotnie projekt, nazwany GPT-2, został ogłoszony w lutym. Wówczas premierę jednak wstrzymano w związku z obawami o dezinformację.

GPT-2 jest jednym z nowej generacji systemów generowania tekstu, które potrafią budować spójny artykuł przy użyciu minimalnej liczby wskazówek. Jak podają autorzy, system został wykarmiony 8 mln wpisów pobranych z sieci. Obecnie potrafi wygenerować tekst w oparciu o jego zajawkę, a nawet sam tytuł. Dokańcza także rozpoczęte akapity, działając w sposób spójny pod względem logicznym i językowym.

Co prawda na ten moment GPT-2 dziennikarza raczej nie zastąpi, gdyż algorytm bardzo konsekwentnie trzyma się jednego wątku i szablonowo dobiera słowa, przez co efekt jego prac jest nudnawy dla czytelnika, ale to i tak obraz ogromnego postępu w dziedzinie AI. Zresztą, możecie to sprawdzić sami pod tym adresem.

Mimo wszystko obawy o to, że generator posłuży do niecnych celów pozostają żywe. Problem bowiem w tym, że kompletnie automatyzuje proces tworzenia treści. Stąd aby zasypać internet fałszywkami, nie potrzeba już całego sztabu ludzi. Wystarczy podsunąć kilka nośnych haseł. Resztę zrobi algorytm. Ale specjaliści z OpenAI uspokajają, odbijając piłeczkę. "Wypuszczamy niniejszy model, aby pomóc w rozpoznawaniu syntetycznego tekstu" – piszą na blogu.

– To ewenement na skalę światową, bije na głowę dotychczasowe systemy, analizując 12 razy większe modele i aż 15 razy większe zestawy danych – chwali się Dario Amodei, dyrektor wykonawczy OpenAI. Innymi słowy: laboratorium nie widzi powodów do obaw, a tylko sukces technologiczny. Cóż, winszuję optymizmu. Każdy, kto spędził w internecie dłużej niż 5 min, powinien doskonale wiedzieć, że wiara w ludzi bywa zgubna.

© dobreprogramy