Opera nam wypięknieje za sprawą utalentowanego Jona Hicksa

Strona główna Aktualności

O autorze

Przeglądarki są dziś tak dobre w porównaniu do tego, czym były jeszcze pięć lat temu, że kolejne stricte techniczne ulepszenia stają się coraz mniej zauważalne dla użytkowników. Dziś by się wyróżnić w tej klasie oprogramowania wydajny silnik i bogaty zestaw interfejsów nie wystarczą – by zdobyć użytkowników przeglądarek trzeba zaoferować im też użyteczność i piękno. Opera Software odkryła swoją atutową kartę, na czele jej zespołu projektantów stanął sławny Jon Hicks.

Hicks to nie tylko utalentowany plastyk, ale i rozumiejący ergonomię projektant interfejsów. Pracował wcześniej m.in.. dla Mozilli, Skype i Spotify. Za jego sprawą powstały znane ikony, logotypy i interfejsy użytkownika, wykorzystywane przez czołowe firmy IT – i w końcu Hicks sam stał się ikoną przemysłowego wzornictwa.

Projektant, który już wcześniej współpracował z Operą, tworząc grafiki i ikony, stanął teraz na czele działu wzornictwa desktopowej Opery, z której korzysta dziś ok. 55 mln użytkowników. Jego zadaniem jest m.in. opracowanie strategii rozwoju interfejsu tej przeglądarki, który choć nie jest zły, za jego sprawą powinien stać się jeszcze lepszy.

Może się wydawać, że projektowanie interfejsów to praca indywidualna, ale to duch zespołowy decyduje o sukcesie – stwierdził Jon Hicks. Jako Brytyjczyk porównałbym to to futbolu – także design ma swoje zasady, schematy i wymagającą publikę. Cieszę się z mojej nowej roli, która umożliwi wprowadzenie nowych rozwiązań w nadchodzącym sezonie.

Niestety nowa praca Hicksa nie oznacza przewiezienia go do Polski (gdzie znajduje się większość zespołu rozwijającego Operę na desktopy). Projektant będzie zarządzał swoim zespołem z Wielkiej Brytanii.

Póki co aktualną, nie tak jeszcze piękną wersję desktopowej przeglądarki Opera pobrać możecie z naszej bazy oprogramowania, by zapamiętać, jak to było przed Hicksem.

© dobreprogramy

Komentarze