reklama

Opera – zmiany we wbudowanym VPN w najnowszej aktualizacji

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Opera jako pierwsza udostępniła przed ponad rokiem swoim użytkownikom możliwość bezpłatnego korzystania z połączenia VPN, które nawiązać można z poziomu samej przeglądarki. To jedna z najszybszych metod omijania geoblokad: tunelowany jest wyłącznie ruch z przeglądarki, przez co nie trzeba poświęcać czasu na żmudną konfigurację na poziomie systemu operacyjnego.

Dziś twórcy przeglądarki zapowiedzieli zmiany w mechanizmie działania VPN. Będą one udostępnianie użytkownikom stopniowo w ramach aktualizacja do wydania 49. Najważniejszą nowością jest porzucenie infrastrutkury SurfEasy, do 2015 niezależnej firmy, którą następnie przejęła sama Opera. Teraz jednak SurfEasy zostało odkupione przez Symanteca, co wymusiło zmiany.

VPN wbudowany w przeglądarkę będzie odtąd opierał się na infrastrukturze należącej do samej Opery – mimo że na rynku konsumenckim najbardziej znany jest dział Opera Software, to znacznie większym graczem Opera jest w zakresie hostowania rozbudowanej infrastruktury sieciowej. Producent przeglądarki obiecuje, że po porzuceniu węzłów SurfEasy, VPN w Operze ma przyśpieszyć.

To jednak nie jedyna zmiana zauważalna dla przeciętnego użytkownika Opery. Z menu wyboru lokalizacji znikną konkretne państwa. Zamiast nich pojawią się regiony. W pierwszej fali korzystać można z połączeń europejskich, bez rozróżnienia na konkretne państwa. Z czasem pojawi się możliwość nawiązywania połączeń z węzłami na kontynentach amerykańskich oraz w Azji.

Najnowszą wersję Opery znajdziecie w naszej bazie oprogramowania.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama