Aero2, czyli parę słów o tym, że wciąż nie mam zamiaru ciągnąć kabla

Sieci bezprzewodowe, pozwalające na odbiór sygnału internetowego, mają jeden wielki minus: nie wszyscy i nie wszędzie mogą z nich korzystać w sposób swobodny. Ci, którzy mieszkają w większych aglomeracjach, problemu tego nie znają, ale mieszkańcy bardzo małych miejscowości (zwłaszcza wsi) temat zapewne rozumieją doskonale.

Dostawcy internetu mobilnego wciąż niestety skupieni są na miastach i właśnie tam większego problemu z takim internetem nie ma.

Sołectw@ w sieci

WWW na wsi

Na polskiej wsi 59% gospodarstw domowych ma komputer, a prawie 52% dostęp do Internetu – o połowę mniej niż w dużych miastach. Na chwilę obecną w Polsce jest ponad 40 tys. sołectw. Zaledwie 800 z nich posiada swoją witrynę www. Zapytacie pewnie przekornie: „Po co wiochom strony internetowe?” Odpowiem równie przekornie: ludzie na wsi również chcą i korzystają z Internetu.

Weź się, chłopie, zorganizuj

Mam plan!

Natłok spraw dnia codziennego, terminy płatności, wydarzenia, które nie chcielibyśmy, aby nas ominęły, lista zadań do wykonania – wszystko to przeciętnego szarego obywatela obliguje do zaplanowania i zorganizowania sobie codziennego życia.

Planowanie i dobra organizacja – aby były skuteczne i łatwe do realizacji – wymagają zapisu. Era komputerów, smartfonów i netbooków oferuje w kwestiach elektronicznej organizacji naprawdę bardzo dużo.

Szlakiem Internetowego Średniowiecza

I

Rok 2007 był rokiem, w którym moja przygoda z Internetem rozpoczęła się na dobre. Mieszkałem wówczas w pewnym mieście, w wynajmowanym mieszkaniu, gdzie ryzyko przeprowadzki z dnia na dzień było dość realne. Dlatego związanie się co najmniej dwuletnią umową na usługi internetowe z którymś z operatorów stacjonarnej sieci telefonicznej lub telewizji kablowej było niemożliwe do przyjęcia.

Pozostało więc udanie się do jednego z operatorów komórkowych.

Skoro nie muszę, to nie płacę

Prolog

Kiedyś na moim dobroprogramowym blogu powstał wpis, w którym zadeklarowałem siebie jako użytkownika propagującego zawsze legalne oprogramowanie. Czy to oznacza, że korzystam tylko i wyłącznie z bezpłatnych rozwiązań? Absolutnie nie. A więc kupuję programy? Też nie.

Okiem recenzenta

Kiedy na portalu dobreprogramy.pl pojawiła się możliwość dodawania przez użytkowników recenzji programów, pomyślałem sobie: „Ekstra sprawa! Na pewno łatwiej będzie zdecydować się na wybór konkretnego programu spośród konkurencyjnych aplikacji”.