Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ładniejsze wcale nie musi być lepsze

Kiedy kupowałem swojego Asusa, nie wiedziałem, że zainstalowana na nim Vista Home Basic nie posiada tzw. przezroczystości okien. Trochę się zawiodłem, bo - przyznam szczerze - zwracam uwagę na wygląd zarówno systemu, jak i używanych aplikacji. Zdarzało mi się zrezygnować z jakiegoś programu tylko dlatego, że jego szata graficzna była zbyt kiepska, ikonki zbyt proste itd. Co do samych programów, to raczej swojego nastawienia nie zmienię, jednak w stosunku do systemu operacyjnego podjąłem pewne, nie do pomyślenia kiedyś, kroki.

Procesor Intel Celeron M 520 1.60GHz na dzień dzisiejszy do wspaniałych na pewno nie należy; ledwie nazwać go można przeciętnym. Jednym z elementów, który na pewno ma negatywny wpływ na płynność działania komputera, są tzw. wodotryski, czyli wszelkie podświetlenia okien, przezroczystość, cienie, wymyślne schematy kolorystyczne itd. Tak się ostatnio zacząłem zastanawiać i doszedłem do wniosku, że podczas użytkowania komputera wszystkie ta bajery nie są mi tak naprawdę do niczego potrzebne. Dalej scenariusz już prosty: Panel sterowania > System i konserwacja > Informacje wydajności i narzędzia > Dostosuj efekty wizualne > Dopasuj dla uzyskania najlepszej wydajności. Efekt? Zdecydowanie inaczej to wszystko wygląda, bardziej prymitywnie i na pewno wizerunek systemu jest zdecydowanie brzydszy niż to miało miejsce w schemacie "Podstawowy Windows Vista".

Brzydszy, ale na pewno nie mniej funkcjonalny. Postanowiłem ten schemat zachować. Jedyny "bajer", jaki zostawiłem, to "wygładź krawędzie czcionek ekranowych", gdyż domyślna wyglądała jak na laptopie Bolesława Chrobrego... Zmian dokonałem dwa dni temu. Ze zdziwieniem przyznaję, że ten prymitywny wygląd zaczyna mi się coraz bardziej podobać; być może dlatego, że cała ta teraźniejsza inność wprowadziła ze sobą bliżej nieokreśloną świeżość i naprawdę mam wrażenie, że pracuję teraz na całkiem innym systemie. Lubię zmiany, eksperymenty, porównania - dlatego na pewno nie będę miał problemu z dostosowaniem się do nowego wyglądu.

r   e   k   l   a   m   a

Czy zauważyłem zmiany w wydajności? Na pewno nie takie, żebym mógł z czystym sumieniem stwierdzić: "system startuje 20 sekund szybciej" albo: "okno eksploratora otwiera się zanim jeszcze o tym pomyślę". Zmiany, jeśli takowe są, na pewno nie są strasznie widoczne. Mam wrażenie, że okienka faktycznie otwierają się szybciej; wcześniej pojawia się menu kontekstowe pod prawoklikiem; płynniej działa rozwijane menu w Starcie. Jestem przekonany, że ewentualne (pozytywne oczywiście) zmiany w wydajności niewątpliwie zaszły; nie są one szczególnie uwidocznione, ale mój wiekowy Celeron na pewno ma teraz lżej. 

sprzęt

Komentarze