Oto Spectacles 3. Nowe okulary twórców Snapchata mają kosmiczny wygląd i kosmiczną cenę

Strona główna Aktualności

O autorze

Snap pokazał trzecią odsłonę swoich społecznościowych okularów. Oto Spectacles 3. Jest drogo.

Pracując nad nową generacją twórcy Snapchata zmienili to, co było dotychczas najmocniej krytykowane. Wygląd. Czy na lepsze? Kwestia gustu.

W dalszym ciągu okrągłe soczewki wyglądają w mojej ocenie dziwacznie, ale jakość użytych materiałów zdaje się być lepsza. Spectacles 3 na materiałach prasowych bardziej przypominają akcesorium modowe niż zabawkę, czego nie można było powiedzieć o poprzednikach.

Okulary dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych, nazywanych przez producenta Carbon oraz Mineral. Dołączone do zestawu etui pełni oczywiście jednocześnie rolę ładowarki i powerbanka.

Spectacles 3: trzecia odsłona w trzech wymiarach

Nowe okulary mają teraz nie jedną, lecz dwie kamery HD. Można je wykorzystać do tworzenia stereoskopowych zdjęć, na których obiekty zdają się wystawać z ekranu.

Po raz pierwszy filmy z okularów można także przyozdobić trójwymiarowymi filtrami i animacjami rozszerzonej rzeczywistości, czyli czymś, z czego słynie Snapchat.

Producent przekonuje, że poprawił także dźwięk. Ten, dzięki aż czterem wbudowanym mikrofonom, ma być dużo lepszej jakości.

Z nowych okularów oczywiście będą mogły korzystać także osoby, które zamiast Snapchata preferują np. Instagram Stories. Z poziomu aplikacji można wyeksportować filmy i użyć ich gdziekolwiek. Snap sam zaczął zresztą do tego zachęcać po porażce, którą odniosła pierwsza generacja, ściśle powiązana ze Snapchatem.

Zobacz, jak Spectacles 3 będą na tobie wyglądać

Snap prowadzi sprzedaż online, co w przypadku gadżetu noszonego na twarzy jest dość problematyczne. Firma postanowiła jednak ułatwić użytkownikom podjęcie decyzji o zakupie.

Wystarczy uruchomić Snapchata na telefonie i zeskanować poniższy kod.

Do aplikacji zostanie dodany filtr z trójwymiarowym modelem okularów, który można cyfrowo nałożyć na własną twarz.

Cena Spectacles 3 zwala z nóg

Nowy gadżet został wyceniony na - uwaga - 1600 zł. Tysiąc. Sześćset. Złotych. Kosmos.

Przed rokiem skusiłem się na okulary drugiej generacji. Te kosztowały wówczas 730 zł i już wydanie tej kwoty przyszło mi z trudem (choć nie żałuję - kamerka na twarzy przydaje się podczas weekendowych wypadów). Ale ponad dwukrotność tej ceny? To już jakiś kosmos. Zwłaszcza że nie zmieniło się znowu aż tak wiele.

Na razie rusza przedsprzedaż, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów... jesienią. Brawo, Snapie. Pokazałeś okulary przeciwsłoneczne w połowie sierpnia i nawet nie masz ich jeszcze nie stanie.

© dobreprogramy