Internetowe narzędzia - odc. 1

Już od kilku lat jestem fanem wszelkich narzędzi uruchamianych w przeglądarce. Mają one moim zdaniem klika niezaprzeczalnych zalet. Po pierwsze są multiplatformowe i bez trudu możemy z nich korzystać zarówno na urządzeniach z systemem Windows, jak i GNU/Linux, MacOS a nawet Chrome OS. Jest to możliwe, ponieważ wymagają one tylko odpowiedniej przeglądarki. Z uruchamianiem tego typu webowych programów trochę inaczej sytuacja wygląda na urządzeniach mobilnych. Nie wszystkie z nich przystosowane są do stosunkowo małych ekranów jakie spotykamy w smartphonach oraz dotykowego sterowania charakterystycznego dla urządzeń z Androidem i iOS. W takim przypadku twórcy danego przeglądarkowego programu często przygotowują dedykowaną aplikację pod te systemy. Drugą zaletą tych internetowych narzędzi jest brak konieczności ich instalacji i tym samym dbania o ich aktualizacje. 

Jako że korzystam z naprawdę wielu internetowych aplikacji postanowiłem rozpocząć nową serię. W każdym odcinku Internetowych narzędzi przedstawię trzy tego typu przetestowane i wykorzystywane przeze mnie na co dzień rozwiązania. Z mojej rozpiski wynika, że przed nami co najmniej 9 epizodów! A teraz kończąc ten przydługi wstęp przejdźmy do właściwej części dzisiejszego wpisu. 

DeepL

DeepL to dostępny za pośrednictwem przeglądarki internetowej translator oparty na uczeniu maszynowym. Tym co wyróżnia go na tle wielu podobnych usług takich jak Tłumacz Google czy Bing Translator jest to, że jest on moim zdaniem po prostu najlepszy! Świetnie radzi sobie na przykład z artykułami naukowymi, co ostatnio kilka razy przetestowałem. Obecnie DeepL obsługuję następujące języki: polski, angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, portugalski, włoski, niderlandzki, rosyjski, japoński i chiński. Omawiany program pozwala tłumaczyć zarówno tekst wklejany do jego okna, jak i całe dokumenty, ale tylko te zapisane w formatach docx i pptx. Przetłumaczony tekst możemy nie tylko skopiować z okna programu, ale także pobrać w postaci pliku txt. Kolejnymi ciekawymi opcjami DeepL są automatyczne rozpoznawanie języka tekstu oraz w przypadku krótkich fraz wyświetlanie kilku alternatywnych tłumaczeń. Oprócz tego (niezależnie od długości tekstu), gdy w oknie programu klikniemy na dane słowo w tłumaczeniu, wyświetli się dość długa lista alternatyw, kiedy już wybierzemy, któreś z alternatywnych tłumaczeń dalsza część tekstu zostanie dostosowana do naszego wyboru. Między innymi poprzez aktualizację tłumaczenia innych wystąpień danego słowa lub zwrotu, a także zastosowanie poprawnej fleksji pozostałych wyrazów w nowym kontekście. W tym miejscu jeszcze jedna porada ode mnie - omawiany tłumacz działa jeszcze lepiej, jeśli podzielimy tłumaczony tekst na krótsze fragmenty na przykład akapity lub zdania. 

Oprócz wersji webowej DeepL posiada też dedykowaną aplikację na urządzenia z systemem Windows. Natomiast tekst na screenie to fragmenty artykułu A simulation-based approach for time allowances assessment during production system design with consideration of worker’s fatigue, learning and reliability, który dostępny jest tu, i który serdecznie Wam polecam.

Latarnik Wyborczy

Latarnik Wyborczy to narzędzie umożliwiające łatwe porównanie sowich poglądów politycznych z deklaracjami komitetów wyborczych. Ma na celu wspieranie obywateli Polski w podejmowaniu decyzji wyborczych. Zasada Latarnika jest bardzo prosta. Narzędzie prosi nas o ustosunkowanie się do kilkudziesięciu stwierdzeń - do wyboru mamy opcję "zgadzam się", "nie zgadzam się" i "nie mam zdania". Następnie nasze odpowiedzi porównywane są z odpowiedziami komitetów wyborczych, a Latarnik określa naszą procentową "zgodność" z programem danej partii czy kandydata na prezydenta. Stwierdzenia są krótkie, ale do każdego z nich przygotowano dodatkowe wyjaśnienie kwestii, które porusza. Podobnie jest w przypadku odpowiedzi komitetów oprócz krótkich potwierdzeń lub zaprzeczeń często dostępne są również ich dłuższe wyjaśnienia.

Latarnik Wyborczy prowadzony jest przez Centrum Edukacji Obywatelskiej, a obecna jego edycja odnosi się oczywiście do wyborów prezydenckich. 

VirusTotal

VirusTotal to internetowy skaner antywirusowy, który pozwala na zarówno na skanowanie plików jak i sprawdzanie reputacji stron internetowych. Przydaje się, kiedy chcemy upewnić się na przykład czy pobrany przez nas z Internetu instalator jakiegoś programu nie zawiera szkodliwego kodu. Siła omawianego narzędzia jest to, że wykorzystuje on aż 56 skanerów antywirusowych różnych firm do skanowania plików oraz agreguje informacje o bezpieczeństwie stron internetowych z 55 miejsc. Dzięki tej kompleksowości VirusTotal stanowi świetne uzupełnienie wykorzystywanego przez nas na co dzień pakietu zabezpieczającego. W tym miejscu jeszcze jedna uwaga dotycząca przesyłania plików do skanowania. Zgodnie z polityką prywatności omawianego serwisu: "Pliki przesłane do programu VirusTotal mogą być swobodnie udostępniane firmom zajmującym się przeciwdziałaniem złośliwemu oprogramowaniu i będą przechowywane w bazie danych". Także pamiętajcie, żeby nie wykorzystywać go do skanowania na przykład poufnych dokumentów firmowych!

Oprócz wersji webowej VirusTotal dostępny jest także w formie aplikacji na Windowsa MacOSa i GNU/Linuxa, Androida i dodatku do przeglądarek takich jak na przykład Firefox, Google Chrome czy Internet Explorer. Ta mnogość dostępnych wersji związana jest najprawdopodobniej z otwartym API omawianego narzędzia. 

I tym sposobem dotarliśmy do końca mojego dzisiejszego wpisu. Na zakończenie standardowo dziękuję Wam za uwagę i czekam na Wasze komentarze. Zachęcam Was także do zapoznania się ze spisem treści całego mojego bloga.