reklama

Pad trojański: kontroler od Xboksa One bezprzewodowo działa tylko z Windows 10

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Pad od Xboksa One to doceniona przez graczy konstrukcja, stanowiąca ewolucję wygodnego kontrolera od Xboksa 360. Microsoft wydał na jego projekt 100 milionów dolarów. Z pomocą kabelka USB da się zaprząc go do pracy z komputerem, ale wrogowie przewodów czekali na odbiornik dający opcję wykorzystanie manipulatora nie na uwięzi. Dostali Xbox Wireless Adapter, który w przeciwieństwie do podobnej przystawki wypuszczonej w przeszłości dla starego pada, działa tylko z Windowsem 10.

Sprawa nie rozbija się nawet o sterowniki. Valve przykładowo przekonane było dotąd, że teoretycznie wspierany programowo przez SteamOS kontroler bez problemu będzie w ten sposób działał z salonowymi Steam Machines czy nawet odpowiedzialną tylko za strumieniowanie gry z innego komputera skrzyneczką Steam Link. Ostatecznie okazało się, że Microsoft zablokował obsługę innych systemów w jakiś sposób na poziomie sprzętowym. Na lodzie zostali korzystający z Windowsa 7, 8, Linuksów czy fani OS X. Chcesz się pozbyć kabla? Zapłać za specjalną przystawkę, zmień system za darmo.

Firma cieszy się z rosnącej liczby instalacji Windows 10, ostatnio nawet wymuszanych, chociaż podobno przypadkowo. Do przejścia na świeższy system nakłaniać chce dodatkowo takim właśnie padem trojańskim, przypominając zarazem o współpracy PC z Xboksem One. W końcu fajnie jest postrumieniować gry z konsoli na komputer, a 12 listopada doczeka się ona też odświeżonego interfejsu nawiązującego do Windowsa 10, lepszej współpracy z systemem plus wstecznej kompatybilności. Nic tylko się cieszyć.

Zwolennicy obozu Sony są tutaj na pewno w lepszej sytuacji, bowiem ich nikt nie ogranicza. Zarówno bezprzewodowy pad od PlayStation 3, jak też PS4, da się przy odrobinie samozaparcia zmusić do bezproblemowego działania w starszych Windowsach. Wykorzystanie ich w np. OS X El Capitan to również nie żadna fizyka jądrowa, bo to kontrolery Bluetooth. Pewnie domorośli konstruktorzy szybko rozgryzą sposób działania przystawki od padów z Xboksa One, zwłaszcza że dobre opinie zbiera też usprawniona wersja Elite manipulatora, z dodatkowymi przyciskami, którą będą chcieli wykorzystać z PC. Inna sprawa, iż na licencjonowane odbiorniki o szerszych możliwościach nie ma co liczyć. Jeśli już to pozostaną nam gadżety z szarej strefy...

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama