r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pady Xboksa 360 posłużą do sterowania peryskopami okrętów podwodnych Virginia

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Siły zbrojne, niezależnie od państwa, znane są z talentu do wydawania bez opamiętania pieniędzy podatnika. Celują w tym oczywiście Stany Zjednoczone, z ich największym na świecie budżetem zbrojeniowym. Nierzadko jednak okazuje się, że tworzone za grube miliony rozwiązania są znacznie gorsze od tego, co stworzył sektor cywilny – i nawet muszą tym cywilnym rozwiązaniom ustąpić. Tak było w wypadku kontrolerów peryskopów dla okrętów podwodnych klasy Virginia, które jak donosi Lockheed-Martin, zostają zastępowane gamepadami z konsoli Xbox 360.

Dla atomowego okrętu podwodnego kosztującego ponad 2,5 mld dolarów, kontroler peryskopu jest jednym z miliona drobnych detali wchodzących w jego skład. Jednak US Navy, najnowocześniejsza marynarka wojenna na świecie, dziś chce tej nowoczesności w każdym detalu. Peryskop to właściwie już tylko metafora urządzenia które nazwano „masztem fotonicznym” – wysuwanej na teleskopowym maszcie obrotowej głowicy z kamerami cyfrowymi i laserowymi dalmierzami.

Stworzony przez Amerykanów model AN/BVS-1 fotonicznego masztu jest pod każdym względem lepszy od klasycznego peryskopu. Przede wszystkim nie musi zajmować całej wysokości okrętu, zapewnia znacznie lepszej jakości obraz, oraz może być używany w centrum dowodzenia okrętu przez wielu operatorów na stacjach roboczych systemów nawigacji i kontroli uzbrojenia. To właśnie dzięki masztowi fotonicznemu możliwe było przeniesienie centrum dowodzenia okrętów klasy Virginia na znacznie szerszy środkowy pokład – dotychczas musiało ono znajdować się na górnym pokładzie. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie jeden feler.

r   e   k   l   a   m   a

Poszło o mechanizm sterowania masztem. Oryginalnie był to skomplikowany dżojstik, określany oficjalnie jako „uchwyt masztu fotonicznego i panel kontrolny obrazowania”. Miał być wyjątkowo nieporęczny, niewygodny w użyciu. Trening jego obsługi zaplanowano na kilkanaście godzin, a koszt samego urządzenia wynosił 38 tysięcy dolarów.

Inżynierowie Lockheed-Martina z tajnego laboratorium w Manassas, określanego często jako „Area 51” na cześć tajnej bazy lotniczej, gdzie jak twierdzą niektórzy władze USA przetrzymują technologie pozyskane od kosmitów, wpadli na naprawdę innowacyjny pomysł. Przez ostatnie dwa lata realizowano tam projekt mający wprowadzić do armii komputerowe technologie cywilne, w wielu wypadkach znacznie praktyczniejsze niż to, co zmajstrowano w ramach wartych miliony federalnych zamówień. Ktoś w ramach tego projektu zaproponował, by zastąpić pokraczny dżojstik masztu fotonicznego zwykłym gamepadem Xboksa 360.

Sprzedawany od 2005 roku gamepad Microsoftu jest znanym i lubianym urządzeniem. Dwa analogowe dżojstiki, D-pad, przyciski spustu, przyciski kontrolne, wszystko to dostosowane do ludzkiej anatomii – i to wszystko można kupić za 40 dolarów. Co najważniejsze, trudno znaleźć dziś młodego chłopaka, który nigdy by nie miał gamepada Xboksa w dłoni. Wystarczy, że marynarze nauczą się funkcji przycisków, a poradzą sobie z obsługą masztu fotonicznego w ciągu kwadransa.

Obecnie US Navy ma na stanie 13 atomowych okrętów podwodnych klasy Virginia i sześć w produkcji. Docelowo Pentagon chce mieć ich nawet 29, by zapewnić sobie całkowitą dominację na morzach i oceanach. Biorąc pod uwagę to, że w służbie mają być nawet do 2040 roku, Microsoft będzie musiał zadbać o dostawy padów do swojej starej konsoli przez jeszcze wiele lat.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.