Pandemia zbawieniem dla Huawei? Global Times: Chiny mają teraz USA na widelcu

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Choć konflikt USA z firmą Huawei może wydawać się zamrożony, bo od momentu zablokowania dostępu do Usług Google'a dzieje się niewiele, szermierka za kulisami trwa cały czas. W lutym Reuters donosił, że Ameryka poszukuje sposobu na to, jak można odciąć Huawei od fabryk TSMC, gdzie produkowane są procesory Kirin. Teraz, jak podaje Global Times, pałeczka przeszła w ręce Chin, a wszystko dzięki trwającej pandemii koronawirusa.

W skrócie – Ameryka chce wprowadzić takie regulacje, aby z Huawei'em nie mogły współpracować nie tylko podmioty zarejestrowane w USA, ale także takie, które wykorzystują amerykańską własność intelektualną. I tu właśnie, patrząc z punktu widzenia Huawei'a, najbardziej dotkliwa wydaje się utrata TSMC, czyli fabryki produkującej układy krzemowe. Obecnie lidera tego sektora.

Jak podaje GT, zaostrzona blokada miała początkowo wejść w życie 1 kwietnia, jednak na środowym posiedzeniu Departament Handlu USA podjął decyzję o warunkowym przedłużeniu zgody na współpracę z Huawei'em do 15 maja. Co jednak kluczowe, zdaniem dziennika nie jest to efekt nagłego przypływu spolegliwości ze strony urzędników, lecz pokłosie obaw o ewentualną zemstę Chin – z pandemią wirusa SARS-CoV-2 w tle.

100 mln maseczek dziennie

Chiny, pomimo lokalnych problemów, wciąż pozostają światowym dostawcą numer jeden akcesoriów higienicznych i antyseptycznych, w tym popularnych maseczek czy rękawiczek – zauważa źródło. Ponoć dziennie są w stanie wyprodukować nawet 100 mln maseczek. Gdyby Stany Zjednoczone poszły dzisiaj na wymianę ciosów, to istnieje duże ryzyko, że ograniczono by im środki niezbędne do walki z zakażeniem.

Dlatego natarcie na Huawei'a miałoby zostać wstrzymane, choć to oczywiście nie oznacza, że przedstawiciele spółki mogą spać spokojnie. Ameryka uderzy, tyle że nie teraz.

Oprócz argumentu gospodarczego, dysponuje rzekomo także umową z TSMC, która stanowi gwarancję dostaw na najbliższy rok. Jak przekonuje Liu Kun, analityk rynku półprzewodników z Pekinu, Huawei jest chwilowo zabezpieczony. Wiadomo jednak, że rok to w świecie korporacji okres niedający żadnej pewności. Zwłaszcza w czasach pewnej rewolucji, gdy lada moment ruszy wielkoskalowa budowa infrastruktury 5G. Ale na razie jest spokój.

© dobreprogramy
s