Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

First step ... czyli pomyśl

Co jakiś czas, ktoś z Rodziny bądź znajomych, dzwoni do mnie z prośbą bym pomógł w kupnie/złożeniu lub konfiguracji komputera.

Ja oczywiście się zgadzam i tak w mym domu, stoi czasem po kilka stacjonarnych komputerów i laptopów, które dość skutecznie ograniczają mi kubaturę pokoju. Moja żona, rzecz jasna nie zawsze jest z tego stanu zadowolona bo jakoś stopień zagracenia dość drastycznie wzrósł a i ja wieczory spędzam czas na konfiguracji lub serwisie kolejnego komputera zamiast zajmować się np moją lepszą połową :D. A i jakiś wymiernych korzyści z tego też nie ma oprócz może doświadczenia :). Moją żonę dość mocno denerwuje jak dość ekspresyjnie wyrażam swoje niezadowolenie lub frustrację stanem technicznym komputera czy oprogramowania zainstalowanym na nim. Przez te lata wypracowałem sobie szablon postępowania z komputerami, który poniżej przedstawię, może komuś się przyda.

Pierwszym krokiem jest otwarcie obudowy i odkurzenie wszystkich podzespołów. Przydaje się wtedy sprężone powietrze i pędzelki modelarskie :) Przy odkurzaniu nie zapomnijmy o dokładnym usunięciu kurzu z zasilacza a raczej z jego wnętrza. Czasem konieczny jest demontaż chłodzenia z procesora a nie kiedy z karty graficznej i nałożenie powtórnie pasty termo-przewodzącej. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie wszystkich taśm ATA czy SATA. Szczególnie warto przyjrzeć się stanowi taśm ATA gdyż niejednokrotnie spotykałem się z złamaniami na samej taśmie.

r   e   k   l   a   m   a

System operacyjny... Ehhh, o tym można by napisać elaboraty, co ludzie instalują sobie na komputerze. Windowsy bliżej mi nie znanych edycji typu Black, Blue, Extreme, Powerful czy no XP Home Ultimate Edition czy jakieś równie egzotyczne warezowe edycje Windowsa. Takie edycje Windows często mają zaszyte głęboko w sobie trojany i programy szpiegujące, które wysyłają wszystko co napiszemy na komputerze, gdzieś w odmęty sieci. Oczywiście to że taki komputer zostaje składową botnetu to wręcz niemal pewne :) Często też spotykałem na komputerach poinstalowane pełne wersje pakietów Adobe Photoshop czy Corel, które były użyte raz do usunięcia efektu czerwonych oczy na zdjęciach z wakacji. Po prostu ręce opadają.

Ze mną układ jest prosty, jeśli ktoś oddaje mi komputer do zrobienia i ma warezowy Windows to odbiera komputer z Linuksem (openSUSE lub PCLinuxOS) lub sformatowanym dyskiem... Oczywiście ludzie się godzą jeśli chcą skorzystać z mojej pomocy ale niestety nie mam złudzeń co niektórzy robią po odebraniu komputera. Z drugiej strony patrząc nawet nie wiecie ilu ludzi jest nadal przekonanych że mają jakąś dziwną odmianę Windowsa :) I naprawdę tylko niektórzy z czasem zauważyli że to nie Windows i dzwonią że ten linux nie jest taki straszny jak go niektórzy malują.

Zdarza się nagminnie że ludzie mają zainstalowany warezowy soft czy gry przez rodzinę (najczęściej dzieci) a sami są przekonani że mają wszystko legalne. Wszak kupił komputer z oryginalnym Windowsem... Oczywiście często się zdarza że ludzie sami pilnują by nie mieć nielegalnego oprogramowania ale padają ofiarą niewiedzy i tzw "urban myth". Ostatnim takim mitem o jakim słyszałem i to dość rozpowszechnionym jest mit o tym że można ściągnąć i trzymać na dysku pirackie oprogramowanie przez 24 godziny od ściągnięcia... Swoją drogą, jestem ciekaw kto takie brednie wymyśla... :)

Przypomnę tylko:

Art. 117. 1. (Prawo Autorskie)
Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 278 (Kodes Karny)
§ 1
Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2
Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W praktyce sądowe orzecznictwo opiera się na twierdzeniu że, jeśli ktoś ma pirackie oprogramowanie lub warezową grę na dysku lub to jest to określona korzyść majątkowa i z tego tytułu taka osoba podpada pod powyższy artykuł. Nawet jeśli mamy oryginalną grę czy oryginalną licencję Windows a Policja znajdzie u Ciebie warezową wersję gry lub Windows to i tak taka osoba podpada pod paragraf o piractwie i producent lub dystrybutor takiej gry czy innego oprogramowania może występować o wyrównanie strat jakie poniósł przez Ciebie. Z reguły jest to dwu lub trzykrotna wartość sklepowa oryginalnego oprogramowania określona przez producenta bądź dystrybutora danego oprogramowania.

Dlatego spójrzcie co Wasze dzieci instalują a i sami czasem się zastanówcie czy warto zainstalować coś z warezu gdyż jest pełno darmowych zamienników, które swoimi możliwościami często nie odbiegają od komercyjnych rozwiązań. Ale o tym już wkrótce ... 

Komentarze