Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HyperX Cloud Revolver S — niemal idealny headset dla gracza

W pamiętnym roku 2014, Kingston wywołał małe trzęsienie ziemi prezentując swój gamingowy headset HyperX Cloud. Jak na debiutanta na tym polu, sprawili się całkiem nieźle, bowiem tez zestaw do dziś dnia jest w sprzedaży i cieszy się dużym gronem zadowolonych klientów. Owszem, nie była to stricte autorska konstrukcja, bowiem sięgnięto po sprawdzone słuchawki Takstar Pro80, które są oparte o wytwór firmy Beyerdynamic. Dodano mikrofon, zmieniono nieco głośniki oraz dodano kilka autorskich rozwiązań. Notabene sam używam HyperX Cloud II, które uważałem dotąd za jedne z najlepszych w swojej klasie i zarzekałem się, że, długo nie zamienię na inny gameset.

Myliłem się ...

Niemniej, po sukcesie modeli Cloud i Cloud II, inżynierowie z Kingstona wzięli się do pracy i stworzyli całkowicie nowe słuchawki, jakimi niewątpliwie były HyperX Cloud Revolver. Zestaw miał swoją premierę w ubiegłym roku i szybko okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, bowiem oferował jeszcze lepszą, jakość odtwarzanego dźwięku niż w starszych modelach. Revolver dość szybko zawojował rynek, stając się obiektem westchnień dużej rzeszy graczy i co trzeba zaznaczyć był całkowicie inny od Cloud czy Cloud II. Czas jednak nie stoi w miejscu i teraz możemy się zapoznać z najnowszym headsetem. Dziś dane mi było zapoznać się z ich najnowszym zestawem słuchawkowym, czyli HyperX Cloud Revolver S. Owszem, może i wyglądają niemal identycznie jak standardowy Revolver, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach a tu mamy ich szczególnie dużo.

Specyfikacja

Słuchawki
Typ przetwornika: dynamiczne, o średnicy 53 mm, z magnesami neodymowymi
Typ: wokółuszne, zamknięte
Częstotliwość przenoszenia: 12Hz–28,000 Hz
Impedancja nominalna: 30 ?
Poziom ciśnienia akustycznego: 100.5dBSPL/mW przy 1kHz
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD): < 2%
Moc wejściowa: nominalna 30mW, maksymalna 500mW
Waga: 360g
Waga z mikrofonem: 376g
Długość kabla:
Słuchawki: 1m
Moduł sterujący audio: 2.2m
Przedłużenie do PC: 2m
Elektretowy dwu-kierunkowy z redukcją szumów mikrofon pojemnościowy
Częstotliwość przenoszenia: 50Hz-18,000 Hz
Czułość: -44dBV (0dB=1V/Pa,1kHz)

Uważne oko zwróci uwagę na zmianę która się tutaj dokonała. W klasycznych Revolverach mieliśmy do czynienia z głośnikami o średnicy 50 mm natomiast tu napotykamy nowe o średnicy 53mm, co na pierwszy rzut oka nie wydaje się dużą zmianą, ale uwierzcie mi, jest naprawdę DUŻĄ zmianą. I nie jest to zwykły Revolver z dodaną kartą dźwiękową, ale nowa konstrukcja oparta na starszym modelu. I to naprawdę czuć.

Budowa

HyperX Cloud Revolver S, co widać na pierwszy rzut oka, bazują co prawda na swym starszym bracie, ale mają szereg ulepszeń wynikających z uwzględniania przez inżynierów z HyperX uwag użytkowników. Taką modyfikacją jest między innymi, zastosowanie gumowych damperów, czyli tłumików w pałąku. Wielu użytkowników skarżyło się, że przy zdejmowaniu bądź poprawianiu zestawu na głowie, metal na pałąku wpadał w lekki, dość irytujący rezonans. W najnowszym modelu dzięki wspomnianym wcześniej tłumikom w ten prosty sposób, całkowicie wyeliminowano ten dokuczliwy problem. Mikrofon jest identyczny jak w klasycznym Cloud Revolver i podobnie jak w poprzedniku, absolutnie nic nie mogę mu zarzucić. Doskonale zbiera nasz głos jednocześnie tłumiąc odgłosy otoczenia. Jest taki, jaki powinien być porządny mikrofon dla gracza.

Kolejne, co się rzuca w oczy, to całkowicie czarne matowe wykończenie nauszników, w odróżnieniu od czerwonych elementów ze starszego brata. Na nasze szczęście, HyperX konsekwentnie unika ostatnio coraz częstszego używania podświetlenia w swoich zestawach, co mnie osobiście niezmiernie cieszy. Dla mnie świecący zestaw słuchawkowy jest całkowicie nie do przyjęcia bowiem nie lubię wyglądać jak choinka w wigilię. Wróćmy jednak na ziemię. Podobnie jak wcześniej i tu mamy do czynienia z padami wytworzonymi z pianki z pamięcią kształtu obszytymi sztuczną skórą. Takie pady dostosowują się do uszu i głowy, zapewniając w ten sposób najwyższy komfort użytkowania. Oczywiście demontaż w celu np. wyczyszczenia jest banalnie prosty. Nie mniej, nie w sposób wspomnieć tu o jednej rzeczy. Mi osobiście bardzo brakuje w zestawie takich welurowych padów znanych z modeli Cloud i Cloud II, które przydawały się szczególnie latem. Mam nadzieję, że wkrótce HyperX wprowadzi możliwość osobnego dokupienia takich padów, bo te w zestawie, mimo, że są niesamowicie wygodne to jednak latem wolałbym coś hmm... bardziej przewiewnego :) No i tu rodzi się kolejna uwaga. Ten gameset podobnie jak klasyczny Cloud Revolver nadal gorzej tłumi dźwięki z otoczenia niż wspomniane wcześniej, niemal perfekcyjne pod tym względem, starsze konstrukcje Cloud i Cloud II.

W oczy rzuca się całkowicie przekonstruowany pilot. Dzięki trzem predefiniowanym trybom oddzielającym boost, flat oraz wokal, każdy gracz może wybrać ustawienie dźwięku, które w największym stopniu będzie odpowiadało jego potrzebom. W środku znajdziemy serce tego zestawu, czyli kartę dźwiękową 7.1 opracowaną przez specjalistów z Dolby System. I mimo narzekania purystów, że ucho ludzkie nie jest w tanie do cenić prawdziwego dźwięku 7.1, to każdy zapalony gracz w FPS powie wam, że jednak czuć niesamowitą różnicę w porównaniu ze starszymi modelami HyperX. Niezależnie czy grałem w Battlefield 1, Star Wars Battlefront czy Rainbow Six Siege, wiedziałem, z której strony nadciąga przeciwnik i nie miałem większego problemu by go zlokalizować. Duża w tym zasługa samej karty, która mimo moich obaw naprawdę okazała się użyteczna i oferuje naprawdę świetne efekty.

Podsumowanie

Kwestia odsłuchu jest sprawą indywidualną i każdy z nas będzie miał inną opinię o tym zestawie. Ja jestem nim zachwycony, bowiem dawno nie miałem aż tak doskonałego gamesetu, który jednocześnie tak dobrze sprawdzałby się w muzyce. Dla mnie dźwięk jest czysty a nawet wręcz krystaliczny i jedyne, do czego ja mogę się przyczepić to nieco słabsze basy niż w HyperX Cloud I. Jednak wiem, że niektórzy się skarżyli, że właśnie, w Cloudach owe basy są lekko przegięte, choć mi to zupełnie nie przeszkadzało. Widocznie inżynierowie z HyperX wzięli sobie to do serca, co niekoniecznie musi mi się podobać. Niestety, mimo że recenzja może zabrzmieć nieco za słodko to nie w sposób zapomnieć o najpoważniejszej wadzie tego zestawu, czyli po prostu o cenie. Kwota 699zł za ten gameset wydaje mi się mocno wygórowana a mówiąc po ludzku, ktoś upadł na głowę ustalając tą cenę. Mam nadzieję, że rynek szybko zweryfikuję tą cenę, bowiem nie ukrywam, że chcę zakupić te słuchawki, ale dość zaporowa cena skutecznie mnie odstrasza.

Zalety

- doskonała jakość odtwarzanego dźwięku
- 7.1 od Dolby Studio
- niesamowicie wygodne
- solidna budowa z dobrych materiałów
- wyposażenie dodatkowe

Wady

- cena !!!!
- wyciszenie otoczenia nie jest tak dobre jak Cloud i Cloud II
- pisałem już, że cena ? ;)

A szkoda, bo jak widać powyżej, jest to niemal idealny zestaw dla zapalonego gracza, jakim niewątpliwie jestem i uważam, że jest naprawdę wart grzechu. Przyznam się, że po cichu wyglądam jakiś promocji i liczę zaskórniaki, bo może jednak na niego uzbieram w tajemnicy przed żoną :)
 

sprzęt gry

Komentarze

0 nowych
~MacG   5 #1 30.03.2017 23:14

Nie ogarniam jak zrobić dźwięk 7.1 na głośnikach 2.0. Magia?

Pudel89   11 #2 30.03.2017 23:50

@~MacG: Efekty softowe, ważne dla graczy bo mają dzięki temu możliwość pozycjonowania np wybuchu.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  21 #3 31.03.2017 07:45

Dokładnie, dzięki takiemu 7.1, wiem z której strony skrada się przeciwnik i nie mam problemu z określeniem skąd zaatakuje. Bardzo przydatna rzecz jak się grywa w FPS :)

  #4 31.03.2017 08:41

Dobre słuchawki warte są tej ceny,brakuje jeszcze ANC i było by bardzo dobrze

xomo_pl   24 #5 31.03.2017 10:41

@~MacG: słowo klucz to wirtualizacja zwykle :D
Taka technologia nie jest już niczym nowym, kwestia tylko tego czy w danym modelu ktoś to dobrze zaimplementował.
W poprzednich Revolverach, które testowałem niedoskonałości wirtualnego 7.1 producent po części przykrył podkręceniem odgłosów broni... co było fajne, ale powodowało, że często ściszałem audio gry w opcjach bo nie ało się rozmawiać z innymi ludźmi w naszej drużynie....
@Pangrys pilot nadal jest umieszczony na dodatkowym kablu z 2-wtykami? W 1. Revolverach to była największa wada - podłączając czy to pod smartfon czy pad konsol chcąc zmodyfikować głośność trzeba było za każdym razem grzebać w systemie konsoli lub sięgać do rządzenia mobilnego...

WODZU   18 #6 31.03.2017 10:59

Kurczę, myślałem że wpis opublikował John Rhys-Davies ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  21 #7 31.03.2017 11:00

@xomo_pl: Jak widać na zdjęciu, wtyk jest jeden :)

Domker   8 #8 31.03.2017 12:58

Ja mam pod kino domowe podłączone i znacznie lepiej się gra.
Z drugiej strony jeżeli ktoś w bloku mieszka to trudno sobie wyobrazić taką sytuację, żeby nie używać (szczególnie do FPS'ów) słuchawek. ;)

~MacG   5 #9 31.03.2017 22:27

@xomo_pl: Software a fizyka to dwie różne rzeczy. Może jestem szczególnie uzdolniony ale używając stereo jestem w stanie stwierdzić z którego miejsca do mnie strzelają.

Nie ważne. Nie zrozumiem i tak ;)