Okiem Pangrysa, czyli kilka słów o Microsoft Surface Laptop 2

Z początkiem roku Microsoft przedstawił odświeżone konstrukcje z serii Surface. Pojawił się nowy Surface Studio 2, Surface Pro 6, którego już miałem szansę recenzować na łamach tego bloga oraz bohater tego wpisu, czyli Microsoft Surface Laptop 2. Sam już kiedyś dość długo bawiłem się pierwszą generacją Surface Laptopa i przyznam, że pozostawił u mnie niemal tylko pozytywne wrażenia. Sprzęt wydajny, doskonale zaprojektowany, o ciekawym i rzucającym się w oczy designie. Owszem miał kilka mankamentów, ale liczyłem, że w kolejnych edycjach zostaną usunięte. I chyba się nie zawiodłem. Wraz ze Laptopem 2 trafiły do mnie mysz Surface Arc oraz pióro Surface, które wbrew pozorom bardzo mi się przydało. Szczególnie byłem ciekaw nowej myszy Arc bo sam posiadam starszą generację tego gryzonia i chciałem sprawdzić co też chłopaki z Redmond w niej usprawnili.

Specyfikacja

  • Procesor: Intel® Core™ i5-8250U 1.60GHz - 1.80GHz
  • Pamięć: 8 GB (SO-DIMM DDR4) (pamięć wlutowana);
  • Dysk twardy: 256 GB SSD M.2 PCIe;
  • Napęd optyczny: Brak;
  • Typ ekranu: Błyszczący, LED, IPS, 10-punktowy wielodotyk, Obsługa Surface Pen, Obsługa Surface Dial
  • Przekątna ekranu: 13,5" Pixel Sense, Corning Gorilla Glass;
  • Rozdzielczość ekranu: 2256 x 1504 (201 PPI);
  • Karta graficzna: Intel HD Graphics 620;
  • Dźwięk: Głośniki Omnisonic z Dolby Audio Premium;
  • Kamera internetowa: HD 720p ;
  • Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac; Bluetooth 4.1 ;
  • Zabezpieczenia: Moduł TPM 2.0, Zabezpieczenia klasy korporacyjnej z logowaniem przy użyciu funkcji rozpoznawania twarzy Windows Hello;
  • Porty: USB 3.0, Gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, mini DisplayPort, SurfaceConnect;
  • Wymiary: 308,01 x 223,27 x 14,48 mm;
  • Waga: 1,25 kg;
  • Typ klawiatury: QWERTY
  • Obudowa: aluminium, kolor platynowy
  • Gwarancja: Roczna ograniczona gwarancja na sprzęt

Surface Laptop 2 zyskał nowe procesory Intela ósmej generacji a co za tym idzie, obsługę pamięci ram DDR4 oraz dużo szybszy niż w pierwszej generacji dysk SSD NVME. Konstrukcyjnie na pierwszy rzut oka się nie zmienił, jednakże to tylko pozory bowiem sprzęt nam odrobinkę się jakby powiększył choć przyznam, że różnice w wymiarach porównaniu z "Jedynką" są niemal mikroskopijne.

Wygląd

I znów mamy do czynienia z sytuacją, kiedy przynajmniej na pierwszy rzut oka najnowsza generacja nie różni się jakoś specjalnie od starszych generacji Surface, choć oczywiście to nieco mylne wrażenie. W tym przypadku wychodzi na to, że znów decydenci z Redmond postanowili nie eksperymentować przy wyglądzie, który nie tylko ich zdaniem, nadal jest świetny i oryginalny. Jak już wspominałem we wcześniejszych wpisach, design urządzeń z serii Surface jest dopracowany pod względem wizualnym. Sprzęt wyróżnia się z tłumu klockowatych konkurentów i nie w sposób pomylić go ze produktem konkurencji. W sumie to rozumiem to postępowanie bowiem Surface Laptop obu generacji są naprawdę świetnie zaprojektowanym sprzętem.

Na pierwszy rzut oka "Dwójka” jest nie do odróżnienia od pierwszej generacji Surface Laptopa. Wygląd zewnętrzny, rozmieszczenie portów czy klawiatura pokryta alcantarą są identyczne jak w poprzedniku. Być może mając obie generacje byłbym w stanie wykazać jakieś różnice w budowie i wyglądzie, ale to i tak by nic nie zmieniło. Tutaj bowiem najważniejsze są "bebechy" i tutaj różnić znajdziemy co niemiara. Na pierwszy ogień weźmy procesor. Tutaj mamy do czynienia z czterordzeniowym, ośmiowątkowym procesorem i5 ósmej generacji o tzw. konfigurowalnym TDP. Procesor i5-8250U standardowo taktowany jest zegarem 1.4 GHz, który w razie potrzeby może dobić aż do 3.4 GHz. Niestety, wraz ze wzrostem taktowania rośnie temperatura CPU oraz zapotrzebowanie na prąd, dlatego też w bohaterze mojej recenzji, taktowanie ograniczono w zakresie 1.6 do 1.8 GHz. Plus jest taki, że procesor nie będzie nam się mocno nagrzewał a i zapotrzebowanie na prąd zauważalnie spadnie, tym bardziej że taki sprzęt kupujemy po to, by nie być notorycznie uwiązanym do gniazdka a niejako przy okazji, producent może założyć mniej wydajne, ale też zabierające dużo mniej miejsca chłodzenia co przekłada się na możliwość stworzenia smuklejszego notebooka. Niestety, tak postępują obecnie wszyscy producenci sprzętu i musimy chyba powoli się do tego trendu po prostu przywyknąć.

Microsoft jednak zadbał by Laptop 2 pozostał nadal nad wyraz wydajną maszyną. Wraz ze procesorami Intela ósmej generacji pojawiła się obsługa szybkich pamięci DDR4 a przypomnijmy, że poprzednim modelu mieliśmy do czynienia z DDR3. Przy okazji zmieniono też dysk na SSD NVME, który jest dużo szybszy od tego z poprzednika i nie dławi się tak przy kopiowaniu małych plików. Jest dużo szybszy i oferuje ponad 1600 MB/s w odczycie i ponad 800 MB/s w zapisie co jest wynikiem deklasującym poprzednika. Dzięki tym zabiegom Microsoft Surface Laptop 2 mimo nieco zdławionego procesora jest szybszy i sprawniejszy w codziennej pracy niż poprzedni model. Oczywiście, jeśli ktoś jest tak samo szalony jak ja i chciałby na tym sprzęcie pograć w Battlefield Bad Company 2 w trybie Multi to niestety muszę go rozczarować. Tak, wiem, że to jest typowy koń do pracy i nie da się na nim wykonać zbyt wielu cyrkowych sztuczek, ale ja nie jestem zwykłym userem. Kiedyś narzekałbym na małą ilość portów, ale zakupiłem małego HUB-a i obecnie nie jest to dla mnie jakikolwiek problem. Biorąc pod uwagę oszczędności jakie poczyniono by Laptop był urządzeniem wysoko energooszczędnym, przetestowałem podobnie jak poprzednika by sprawdzić jak długo wytrzyma na baterii. Mi udało się ledwie przekroczyć 10 godzin i 8 minut. To tylko około 30 minut lepiej niż poprzednik, ale i tak jest wciąż imponujący rezultat.

Przy recenzji Surface Laptopa 1 generacji, wiele osób zwracało mi uwagę na problem jaki ponoć występuje z klawiaturą pokrytą alcantarą. Niestety, w marketach ze sprzętem elektronicznym wystawowe Surface Laptop szybko zbierały zabrudzenia i to odstraszało potencjalnych klientów. Co ciekawe podczas wielomiesięcznego użytkowania tego modelu, nie udało mi się zabrudzić klawiatury. Jeśli zauważyłem jakieś zabrudzenie, czyściłem wilgotną szmatką i voila. Wszystko czyste jak w dniu odebrania sprzętu. Zakładam, że również i w tym przypadku będzie podobnie, tym bardziej że widziałem u kilku dziennikarzy inne egzemplarze tego modelu i jakoś nie wyglądały na zabrudzone. Wystarczy odrobinę zadbać o sprzęt i wówczas odwdzięczy się nam doskonałym wyglądem przez cały czas użytkowania.

Powtórnie mamy tu do czynienia z błyszczącą dotykową matrycą IPS Pixel Sense o przekątnej 13,5" z rozdzielczością 2256 x 1504 pikseli (201 ppi), o proporcjach 3:2. Naturalnie całość dla ochrony została pokryta dodatkowo szkłem Corning Gorilla Glass 3 podobnie jak w poprzedniku. Microsoft nie zdecydował się tutaj na jakieś większe zmiany bowiem sam nie widzę co można by zmienić w tym skądinąd świetnym wyświetlaczu. Może i jest kiepski do oglądania filmów, ale za to jest doskonały do pracy. Oczywiście należy wspomnieć, że również i tu mamy pełną obsługę Surface Pen oraz Surface Dial. Sam obraz jest ostry, wyraźny i dzięki stu procentowemu pokryciu palety sRGB zachwyci nawet grafika. Tutaj wtrącę taką historię. Przyznam się, że nie widziałem większego sensu użytkowania piórka jakie dotarło do mnie w testowanym zestawie. Do czasu ... Któregoś pięknego dnia drukarnia, w której składamy nasze katalogi przysłała nam PDF z wstępną wersją. Zazwyczaj kolega drukuje projekt i każdy z nas po kolei sprawdza błędy i nanosi swoje sugestie. Całość potem jest skanowana i leci mailem do drukarni. Wyciągnąłem więc piórko, przerzuciłem sobie plik i naniosłem swoje uwagi korzystając z możliwości dotykowego ekranu testowanego Surface i odesłałem koledze. Szybko sprawnie i co najważniejsze, nie musiałem bawić się ze stosem kartek.

No i rzecz, przynajmniej dla mnie, najważniejsza. W tej edycji Microsoft zrezygnował z dyskusyjnego i moim zdaniem kiepskiego rozwiązania jakim było pakowanie do tego sprzętu Windows 10S. Tutaj na szczęście mamy do czynienia ze zwykłym, standardowym Windows 10, który pozwala na instalowanie czego nam się żywnie podoba. Dobry ruch, który może tylko wyjść na dobre bowiem siła tego urządzenia jest właśnie Windows. Tutaj raczej nie spotkamy konfliktów sprzętowych i wszystkie podzespoły wręcz idealnie współpracują z Windows. Niestety, podobnie jak w przypadku poprzedniej wersji, również i tutaj nie rozkręcimy Surface Laptopa 2. Urządzenie jest nadal całkowicie nierozbieralne a przynajmniej moim zdaniem przydałaby się choć mała klapka umożliwiająca oczyszczenie chłodzenia. Wiem, jestem pod tym względem dość staroświecki, ale ja naprawdę lubię mieć możliwość rozebrania sprzętu. Tutaj odebrano mi połowę frajdy.

Takie moje małe skrzywienie.

Niejako przy okazji należy wspomnieć o bezprzewodowej myszce Microsoft Surface Arc, którą otrzymałem w zestawie. Jak wspominałem już wcześniej, sam posiadam od kilku lat starszą odmianę tej myszki, która niestrudzenie towarzyszy mi w niezliczonych wojażach. Na szczęście dla mnie, w nowej edycji naprawiono jedyną wadę tej genialnej myszki, chodzi mi hałas jaki generuje gryzoń, jeśli używamy scrolla. Jest to na dłuższą metę, trochę irytujący odgłos, który przypomina jakby ktoś przymocował kawałek tektury do tylnego koła rowerowego by uderzało o szprychy podczas jazdy. Miał w domyśle informować użytkownika z jaką prędkością scroluje ... Tutaj nowa edycja jest pozbawiona tego nieszczęsnego "ficzeru". Sam używam Arca od 2015 roku i dla mnie jest to genialna mysz zabierająca niewiele miejsca a dodatku działa na niemal każdej nawierzchni.

Ja polecam.

Podsumowanie

Microsoft Surface Laptop 2 jest nadal sprzętem, który nie pozostawia nikogo obojętnym. Jest może tylko ewolucją niż rewolucją, ale przynajmniej moim zdaniem, wszystko idzie w dobrym kierunku. Sprzęt jest świetny, obudowa z aluminium nie tylko doskonale wygląda, ale też zabezpiecza komponenty tego cudeńka. Niestety z "Dwójką" obcowałem zbyt krótko jak na moje gusta bowiem doskonale się mi na niej pracowało i powrót na mojego Lenovo było naprawdę bolesne. Przyznaje, nie jest to sprzęt dla każdego Kowalskiego bowiem nie każdy doceni możliwości tego maleństwa. Wielu z was będzie potrzebować maszyny o innych parametrach, ale jeśli szukacie sprzętu do pracy to warto rozważyć zakup właśnie Microsoft Surface Laptop 2. Nie jest to najtańszy sprzęt bowiem w testowanej konfiguracji kosztuje nadal ok 6500 zł, ale w momencie jak kupujemy taki sprzęt w celach zarobkowych to kwestia ceny nie zawsze jest najważniejsza. A jeśli już mówimy o atrakcyjnych cenach, to śpieszę się donieść, że Microsoft Surface Laptop w konfiguracji z mojej wcześniejszej recenzji można już kupić w X-KOM za 3 799,00 zł.

Sam jestem na etapie szukania dla siebie nowej maszyny do pracy, koniecznie z dotykowym ekranem i przyznam, że Surface Laptop obydwu generacji jest na czele dość krótkiej listy. 

Zalety

- waga to tylko 1,25g.

- świetny dotykowy ekran, który sprawdza się pracy

- czas pracy na akumulatorze

- Sprzet idealnie skrojony pod Windows 10

Wady

- urządzenie jest całkowicie nierozbieralne

- tylko jedno gniazdo USB 3.0 i brak choćby USB-C ??

- cena mogłaby by być ździebko przystępniejsza

Bardzo gorąco chciałbym podziękować firmie Microsoft za możliwość przetestowania tego komputera.