Okiem Pangrysa, czyli kilka słów o nietypowej myszce Logitech MX Vertical

Kiedyś, dawno temu, w dość zamierzchłych czasach, gdy Windows 7 dopiero zaczynał się zadomawiać na naszych komputerach, byłem w odwiedzinach u mojego wrocławskiego przyjaciela Apofiego. Krzysiek, a właściwie Apofi5 był wtedy jednym z najlepszych graczy w Battlefield Bad Company 2 w naszym kraju i pomagałem mu trochę w rozbudowie jego komputera. W oczy mi się rzuciła dziwna bezprzewodowa mysz o raczej niespotykanym wyglądzie, na jakiej grał mój kolega, która wg niego była tajemnicą jego sukcesów. Tym dziwadłem była konstrukcja wprost z Redmond, czyli Microsoft Natural Ergo, która ówcześnie wyglądała dość niecodziennie. Krzysiek twierdził, że jest to najwygodniejsza mysz, jakąkolwiek używał. Sekretem była pozycja, w jakiej dłoń obejmowała urządzenie, która dużo mniej męczyła nadgarstek niż klasyczne rozwiązania. Musiałem mu uwierzyć na słowo, choć nie bardzo byłem przekonany do jego racji.

Do czasu ...

Dziś, wielu z nas, spędza naprawdę dużo czasu przed komputerem, czy to w pracy czy w domu i potrafimy mnóstwo czasu spędzić z ręką na myszce. Pewnie, wielu z Was czytających te słowa, nieraz rozcierało nieco zdrętwiały nadgarstek, który dyskretnie informował nas, że ma dość pracy z gryzoniem. Sam, jako handlowiec, coraz więcej czasu spędzam przy komputerze tworząc nowe oferty, formularze, cenniki czy raporty i nieraz odczuwałem dolegliwości związane z bólem nadgarstka. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, Logitech stworzył ergonomiczny model bezprzewodowego pionowego gryzonia, jakim niewątpliwie jest bohater mojego wpisu, czyli Logitech MX Vertical, w którym powierzchnia robocza jest ustawiona pod kątem 57 stopni. W efekcie nasz nadgarstek powinien znosić mniejsze obciążenia a ryzyko nabawienia się tzw. zespołu cieśni nadgarstka, ma zmaleć w dość dużym stopniu.

Co ciekawsze, wygląda na to, że istotnie to działa.

Dane techniczne

  • Wymiary: 78,5 mm × 79 mm × 120 mm
  • Waga: 135 g
  • Czujnik: wartość nominalna: 1000 i 1600 dpi
  • Czujnik- wartość minimalna i maksymalna: od 400 do 4000 dpi (możliwość ustawienia z krokiem 50 dpi)
  • Przyciski: 4 programowalne (domyślnie: wstecz/dalej, dpi, kliknięcie środkowym przyciskiem), Kółko przewijania
  • Akumulator: Litowo Polimerowy (240 mAh) z możliwością ładowania
  • Typ połączenia: Technologia bezprzewodowa Unifying i Bluetooth 4.0
  • Zasięg działania bezprzewodowego: 10 metrów
  • Dołączone akcesoria: Odbiornik Unifying, Kabel do ładowania USB-C (USB-A do USB-C), Dokumentacja
  • Wspierany OS: Windows 10 lub nowszy, Windows 8, Windows 7, macOSX 10.13.6 lub nowszy, dostępny port USB lub Bluetooth 4.0

Jak wspomniałem wcześniej, jest to biurowa mysz z podniesioną o 57 stopni, powierzchnią roboczą. Niestety, jak to zwykle bywa, to urządzenie również jest zaprojektowane tylko dla praworęcznych użytkowników, więc osoby leworęczne po raz kolejny obejdą się smakiem. Jak to zwykle u Logitecha bywa, również i ta mysz jest świetnie zaprojektowana i wygodnie się jej używa bez względu czy macie równie duże dłonie jak ja lub równie drobne jak moja żona. Inżynierom od ergonomii w tej firmie należą się brawa, bowiem wszystko jest tutaj perfekcyjnie zaprojektowane. Począwszy od wykończenia myszy gumowanym tworzywem o ciekawej fakturze, która sprawia, że gryzoń pewnie leży w dłoni. Co mnie szczególnie ucieszyło, mysz nie jest lekka, bowiem waży 135g, przez co jest mi lepiej się jej używało, bowiem nie lubię lekkich myszek. Duża w tym zasługa samego litowo-polimerowego akumulatora o pojemności 240 mAh. Według zapewnień producenta ma starczyć na ok. cztery miesiące pracy, co wydaje mi się realnym wynikiem. Co ciekawe, testowanego egzemplarza jeszcze nie musiałem ładować przez kabel, od czasu wyjęciu go z pudełka a użytkowałem tego konkretnego gryzonia dość intensywnie przez ok 1,5 miesiąca, gdy zastąpił moją firmową bezprzewodową mysz Asusa. Co trzeba podkreślić, w tym modelu mamy do ładowania, dostępne gniazdo już USB typu C, co nie zdarza się często. Wszak nawet Logitech ma w swojej ofercie modele, w których po tegorocznym odświeżeniu kolekcji straszą trącącym trochę archaizmem, gniazdem microUSB.

Podobnie jak z wcześniej recenzowanymi produktami Logitecha, również i MX Vertical możemy zarządzać poprzez dedykowane oprogramowanie producenta Logitech Options. Tutaj również możemy skonfigurować działanie naszych klawiszy, czułość myszki lub np. zwiększenie głośności czy jasności ekranu. Tutaj ogranicza nas tylko nasza fantazja i nasze potrzeby. Oczywiście nie mogło zabraknąć rozwiązania Flow, które znamy z innych myszek Logitecha. Dzięki niemu możemy korzystać z MX Verticala na trzech komputerach jednocześnie, bez potrzeby przełączania czegokolwiek. Wystarczy, że połączymy się przez protokół Bluetooth i możemy skopiować plik czy dokument z jednego urządzenia i zapisać na dwóch innych. Genialna funkcja, która przydaje się, gdy zapomnimy pendrive a pracujemy naraz na dwóch bądź trzech komputerach.

Wrażenia

Pierwsze dni przyzwyczajałem się do dość nietypowego uchwytu, ale z czasem doceniłem ergonomię tego rozwiązania. Już po pierwszym tygodniu, gdy usiadłem przed komputerem współpracownika i chwyciłem jego mysz, wydała mi się jakoś mało wygodna i szybko sięgałem po swojego MX Verticala. Bo tak wygodniej mi się pracowało. Przyznaję, mysz na pierwszy rzut oka wygląda nieco osobliwie, ale szybko doceniłem jej ergonomię. No i jak wyciągałem ją z torby podczas rozmów i prezentacji, naprawdę niewielu kontrahentów nie zwróciło na nią uwagę. Zazwyczaj byłem bombardowany pytaniami, co to za wynalazek i jak się na nim pracuje. Oczywiście nie obyło się bez przymiarek i prób użytkowania. Przyznaję, że zdecydowana większość opinii była na ogół pochlebna, jednak chęć zakupu studziła nieco, informacja o cenie tego cudeńka. Cena przekraczająca 390 zł, jaką przyjdzie nam zapłacić za MX Vertical dość skutecznie przekonywała niektórych, że nie jest to mysz dla nich.

Jak już pisałem wcześniej, sam musiałem się przyzwyczaić do innego chwytu jaki wymusza MX Vertical ale procentuje to później. Istotnie po kilku godzinach tworzenia nowych formularzy i prezentacji, za zdziwieniem zauważyłem, że ręka nie męczy się tak jak przy mojej poprzedniej myszce. Wbrew pozorom do nietypowej obsługi klawiszy szybko można się przyzwyczaić. Ta mysz jest wspaniała i prawie genialna jako urządzenia do pracy biurowej, jednakże nie wiem czy sprawdzi się np w biurze projektowym. Tutaj Logitech niestety trochę nieprzyjemnie zaskoczył bowiem nie pokusił się zastosowanie czujnika Darkfield przez co nie użyjemy MX Vertical na szklanym blacie , tak jak to mogę zrobić choćby z myszką Logitech MX Master 2s. Co za tym idzie, bohater naszej recenzji nie jest tak precyzyjny jak wspomniane powyżej MX Master 2s.

A szkoda ...

Podsumowanie

Dla mnie, Logitech MX Vertical to jedna z najlepszych i zarazem najwygodniejsza pod słońcem mysz biurowa przeznaczona do ciężkiej pracy. Bez problemu możemy na niej bardzo długo pracować bez potrzeby ciągłego sprawdzania czy starczy nam energii. Owszem ma swoje drobne mankamenty, bowiem np. nie sprawdzi się na pewno jako mysz gamingowa ale jako urządzenie zaprojektowane do pracy jest wręcz genialne. Doskonale zaprojektowana, o zapadającym w pamięć wyglądzie, sprawdzi się w niemal każdym biurze. Dochodzi do tego wręcz legendarna trwałość jaką szczyci się Logitech dopełnia tylko obrazu tego gryzonia. Nie jest to mysz dla każdego jak choćby wspomniany wcześniej MX Master 2s ale każdy kto długi czas spędza przy komputerze przy pracy biurowej powinien choćby spróbować przymierzyć się do tej myszki. Szczególnie ci którzy już teraz powoli odczuwają dolegliwości z powodu zespołem cieśni nadgarstka. Niestety, dużą barierą, szczególnie ważną w naszym kraju, jest dość zaporowa cena tego urządzenia. Blisko czterysta złotych jakie musimy wysupłać z kieszeni za tego gryzonia to dla wielu będzie kwotą nieadekwatną do jego możliwości.

A szkoda bo Logitech MX Vertical to naprawdę zacny sprzęt

Plusy

- genialna ergonomia

- czas pracy na akumulatorze

- USB typ C

- wykonana z najwyższej jakości materiałów

- Flow

- legendarna jakość Logitech

Minusy

- cena 399 zł nie należy do najniższych

- brak czujnika Darkfield

- brak wersji dla leworęcznych