Okiem Pangrysa, czyli projektor Optoma GT1080E

Wielu z nas marzy o własnej salce kinowej, by w spokoju obejrzeć swój ulubiony film nie ruszając się z domu i nie narażając się na obcowanie z zapachem popcornu lub hałaśliwych współoglądających. Najlepszym sposobem by zamienić nasz pokój w taką sale jest inwestycja w dobry rzutnik. Niestety, utarło się, że projektory są za drogie co na szczęście powoli się zmienia, bowiem dziś chciałbym wam przedstawić nieco tańszą, ale nie znaczy od razu, że gorszą opcję. Optoma GT1080E nie jest może nowością na naszym rynku ten rzutnik pojawił się gdzieś w drugiej połowie 2016 roku, ale wciąż jest sprzętem, który jest wart uwagi. Jest to tzw. rzutnik krótkiego rzutu, czyli wymaga raptem tylko ok 1 - 1,5 metra oddalenia od ekranu i zapewnia nam aż 100 calową powierzchnię wyświetlanego obrazu w rozdzielczości 1080p. I wszystko to w cenie niewiele przekraczającej 2800 zł co nie jest jakąś zawrotną kwotą jak na tej klasy sprzęt.

To też zacznijmy 

Dane techniczne

  • Typ matrycy: DLP
  • Moc lampy: 190 W
  • Żywotność lampy: (normal) 5000 h
  • Żywotność lampy: (econo) 6000 h 
  • Współczynnik kontrastu: 25000 :1
  • Rozdzielczość podstawowa: Full HD (1920 x 1080)
  • Rozdzielczość maksymalna: Full HD (1920 x 1080)
  • 3D ready
  • Jasność: 3000 ANSI lumen
  • Format obrazu: standardowy / skompresowany 16:9 / 4:3
  • Korekcja pionowa: (Keystone) +/- 40 stopni
  • Wielkość obrazu: 45,3 " - 300 "
  • Porty: HDMI x2, USB x1, audio
  • Głośniki: 10 W
  • Torba tak 
  • Waga: 2,65 kg
  • Głośność: (econo) 26 dB
  • WYPOSAŻENIE: baterie 2xAA, instrukcja obsługi, kabel HDMI, kabel zasilający, osłona obiektywu, pilot, torba do transportu
  • Gwarancja: 24 miesiące 

Opis

Optoma od lat tworzy projektory multimedialne, których recenzje wielokrotnie gościły na łamach DP. Mimo wszystkich pochwalnych peanów, sam podszedłem do testów z lekką dozą sceptycyzmu. Przejdźmy jednak do mięska, czyli do konkretów. Jak niemal każdy wyrób tej firmy, również i tu mamy całkowicie spolszczone menu. Co więcej, nawet największy laik bez trudu w mig opanuje sterowanie i dostosuje sprzęt do swoich wymagań. Lampa o niebagatelnej mocy aż 190W daje nam jasność na poziomie 3000 lumenów, działa w technologii DLP, której zadaniem jest zapewnienie nam wysokiego kontrast wyświetlanego obrazu i rewelacyjną wręcz jakość czerni. I to widać na pierwszy rzut oka. Przy całkowitym zaciemnieniu pomieszczenia, tylko nierówności ściany pozwalały pamiętać, że oglądamy film z projektora a nie na potwornie dużym TV. Obraz był ostry i wyraźny a czerń nie różniła się od tego co widziałem na ekranie mojego LCD Samsunga. 

O dziwo, nawet wbudowany 10W głośnik dawał radę, aczkolwiek dopiero po podłączeniu zestawu kina domowego dopiero odczułem potęgę basów. Co gorsza, moi sąsiedzi mimo woli też to odczuli, bardziej niżby chcieli. Co ciekawe, projektor całkiem dobrze sprawdzał się podczas gry na konsoli XboX One S i to nawet przy odsłoniętych oknach. Obraz nadal był ostry i wyraźny i nie doświadczyłem nawet śladu input laga co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Przyznam się, że nie sprawdzałem na moim PC, ale zagrałem kilka razy w FIFA 2018 oraz w BF1 w trybie multi na XboX One S i grało się naprawdę świetnie. Obraz był ostry i wyraźny, nawet przy dynamicznych scenach. Jedyne co mi psuło całość to moje dość nierówne ściany ... ale to temat na inny wpis :)

Z tyłu urządzenia znajdziemy 2 porty HDMI, wejście Audio, microUSB oraz miejsce na podłączenie emitera do okularów 3D. Niestety, już w czasach, kiedy ten rzutnik debiutował, czyli w 2016, technologia 3D była na wymarciu, ale jeśli ktoś ma okulary, emiter i filmy 3D, pewnie się tym ucieszy. Moim prywatnym zdaniem, brakuje jeszcze tylko pełnowymiarowego USB i możliwości by z niego móc odpalać multimedia. Z dużym żalem zauważyłem, że nie odpalimy na nim nawet zwykłej prezentacji wykonanej w PowerPoint. Jeśli chcemy pokazać slajdy czy inną prezentację, to musimy podpiąć kablem HDMI do naszego laptopa czy PC bowiem tutaj brakuje funkcji odtwarzania takich plików bezpośrednio przez rzutnik. Niby nic, ale przydałaby się tak funkcja.

Oczywiście, możemy go podwiesić pod sufitem i korzystać z niego w dowolnej firmie jak z klasycznego projektora. Jednakże to urządzenie pokazuje swój pazur podczas odtwarzania filmów czy gramy na konsoli. Obraz jest zawsze ostry i wyraźny, nawet podczas bardzo dynamicznych scen. Co ciekawe, w zestawie znajdziemy torbę do transportu, która jednak. jak znam życie, w wielu przypadkach będzie służyć jako pokrowiec do przechowywania urządzenia.

Podsumowanie

Optoma GT1080E to całkiem przyzwoita propozycja dla oszczędnego miłośnika kina, który nie ma parcia na coraz bardziej popularną rozdzielczość 4K. 100 cali wyświetlanej powierzchni w Full HD wygląda po prostu dobrze. Szczególnie cieszą wbudowane aplikacje YouTube, Player czy Netflix, które działają sprawnie i bezproblemowo, pozwalając się cieszyć usługami bez potrzeby podłączania zewnętrznych urządzeń. Wiem, że 1920x1080 w dzisiejszych czasach może trochę trącić tzw. myszką ale mi w zupełności wystarczało. Sprzęt pokazał pazur i sprawdził się nie tylko podczas klasycznego oglądania seriali czy filmów ale również podczas gry na konsoli. Co należy podkreślić, również cena urządzenia też jest stosunkowo przystępna jak na możliwości które nam oferuje. Przyznam szczerze, że gdzieś na odległym miejscy na mojej liście życzeń widnieje właśnie taki projektor, niekoniecznie firmy Optoma i prędzej czy później taki sobie zakupię bo lubię oglądać film tak jak chcę, bez natarczywego zapachu popcornu jaki obecnie straszy w niemal każdym multipleksie w naszym kraju. 

Dziękuję firmie Optoma za dostarczony sprzęt do testów.