Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Trascend JetDrive Go — świetny pendrive USB 3.1 i z portem Lightning

Pewnego dnia, dość nieoczekiwanie wylądował na mym biurku dość ciekawy gadżet. Jest nim nietypowy i malutki pendrive Trascenda o niebagatelnej pojemności 128GB. Jednak to nie rozmiar zwrócił moją uwagę, ale informacja na opakowaniu, że jest to sprzęt stworzony dla właścicieli ... iPoda, IPhone czy iPada. A tak się jakoś całkowicie przypadkowo się złożyło, że od jakiegoś czasu moim głównym smartfonem jest ... właśnie iPhone.

Tak, może Was to zaskoczyć, ale niestety musiałem porzucić mojego smartfona z okienkami, choć nie do końca rzecz jasna, bo posiadam też służbowy telefon i jest nim oczywiście niezawodna Lumia 650. Ja, póki co, jestem (jeszcze)zadowolonym użytkownikiem stareńkiego iPhone 5 i jak na razie planuję przesiadkę na iPhone 6. Od razu uprzedzę, że nie zmieniam komputera na Mac-a i nie pijam kawy w Starbucks :). A teraz już na poważnie, po dłuższym użytkowaniu sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka dochodzimy do konkluzji, że smartfony czy tablety z Cupertino mają jednak jedną wielką wadę. Nie da się powiększyć powierzchni pamięci wkładając kartę microSD jak to możemy zrobić w większości słuchawek z Androidem czy WP. A jeśli już nawet myślimy o kupnie urządzenia od Apple to ceny takowego sprzętu z większą pamięcią mogą istotnie nieco ostudzić nasz zapał. Gdy np. mamy iPhone z 16 GB pamięci to zapchanie go zdjęciami, aplikacjami czy mailami nie stanowi jakiegoś większego problemu :) A skądinąd wiadomo, że w naszym kraju największą sprzedażą mogą się pochwalić właśnie iPhony z najmniejszą pojemnością.

I tu na scenę wkracza bohater mojej recenzji, czyli dość nietypowa pamięć flash Trascend JetDrive Go 500 S. Dzięki zastosowaniu USB 3.1 i Lighting z drugiego końca urządzenia, możemy szybko i komfortowo przenosić dane między dowolnymi urządzeniami z portami USB a IPhone czy iPadem. Możemy też tworzyć kopie zapasowe zawartości naszego iPhone czy iPada.

Jednak to nie jedyne możliwości tego niepozornego malucha.

Jako klasyczny pendrive radzi sobie zaskakująco dobrze. Producent deklaruje, że transfery będą sięgać aż do 130 MB/s co okazuje się ... prawdą :)

Wbrew pozorom, jest to dość rzadki przypadek bowiem niestety smutną regułą jest zawyżanie osiągów przez niektórych producentów. Pojemność 128GB wystarczy na naprawdę długi czas i zaspokoi nawet największego kolekcjonera zdjęć i multimediów wszelakich.

Na szczęście w tym przypadku jest inaczej.

Trascend zadbał o klienta i na samym pendrive znajdziemy krótkie manuale co potrafi ten maluch i co najważniejsze, również po polsku. Swoją drogą obsługa dodatkowych funkcji tego sprzętu jest banalnie prosta. Podpinamy go pod naszego iPhone lub iPada a urządzenie samo nam proponuje by z AppStore ściągnąć dedykowaną aplikację, która notabene również jest doskonale spolszczona. Czy chcemy zrobić kopię naszych danych, czy wykorzystać Trascend JetDrive Go 128GB jako rozszerzenie pamięci, wszystko jest banalnie proste nawet dla największego laika. To największa zaleta tego nietypowego pendrive, że obsługa appki jest banalnie prosta i każdy powinien szybko zorientować się w możliwościach tego malucha.

Niestety, jest i druga strona medalu o której warto wspomnieć. Cena tego malucha może odstraszać. Obecnie znalazłem w polskich sklepach wersję 64GB w cenie 414 zł i boję się szukać wersji 128GB, która testowałem. Na Amozonie znalazłem go w cenie 93,50 dolara co stanowi kwotę nieco ponad 400 zł. Nie mniej dla właścicieli sprzętu mobilnego z logiem nadgryzionego jabłka a w szczególności z urządzeniem z małą ilością dostępnej pamięci zakup Trascend JetDrive Go 128GB jest na prawdę wart przemyślenia. Szczególnie dla właścicieli z 16GB pamięci.

Ja polecam.

Chciałbym naprawdę bardzo gorąco podziękować firmie Trascend za dostarczony sprzęt do testów.

 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
PokerFace   10 #1 12.06.2017 13:34

Wymagana specjalna appka a cena z kosmosu...

WODZU   17 #2 12.06.2017 13:37

"Gdy np. mamy iPhone z 16 GB pamięci to zapchanie go zdjęciami, aplikacjami czy mailami nie stanowi jakiegoś większego problemu :)"

Pewien użytkownik iPhone'a, gdy zwróciłem mu na to uwagę, z mniej więcej taką miną http://i0.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/101/781/Y0UJC.png stwierdził "Kto dziś przechowuje dane w czymś innym niż chmura" ;)
Tak na marginesie - w tytule jest błąd.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.06.2017 09:42
Lelem   9 #3 12.06.2017 13:56

Sprzęcik fajny, jednak wygoda korzystania z karty pamięci jest nie do zastąpienia i to nadal jest duży plus na korzyść smartfonów z Androidem. Jak aktualnie korzysta się z tej Lumii 650, nastąpiła spora (odczuwalna) poprawa działania i funkcjonalności względem początkowych wersji Windows 10 Mobile?

PokerFace   10 #4 12.06.2017 14:21

@WODZU: A potem płacz bo chmurka padła albo wyciekły dane ;)

Lawstorant   8 #5 12.06.2017 14:29

3.1 ale której generacji? Bo pewnie gen 1 tak jak mój Sandisk Extreme Go

flecht   7 #6 12.06.2017 14:32

@WODZU: A czy wspomniany użytkownik wyjeżdża czasami poza miasto? Strumieniowanie po Edge'u (a nawet 3G) bywa bolesne. ;-)

takijeden.ninja   7 #7 12.06.2017 14:38

Przy tym pułapie cenowym i okresie gwarancyjnym to ja bym poszedł w rękodzieło. Jakie? Adpater(y) + SSD na msata/M2 + wyrzeźbiona mini obudowa.

WODZU   17 #8 12.06.2017 14:40

@flecht: To był typowy "homo urbanus" :)

mPiter   5 #9 12.06.2017 16:39

400zł? Chyba komuś się coś nie poukładało w głowie. Za tą cenę można mieć dwa pendrive'y 128GB i porządny kabel. A przy tym gwarancję, że jak Apple odwidzi się Lightning to nie zostaniemy z bezużytecznym akcesorium.

Swoją drogą, Sandisk oferuje znacznie lepszą aplikację, która potrafi robić backup do dowolnej chmury.

Ciero   8 #10 12.06.2017 19:15

@Lelem: Obecnie posiadam L650, i względem pierwszych wersji W10M nastąpiła zmiana ogromna. Teraz jakby zastój. Aplikacji mi nie brakuje - ale ja jestem specyficznym użytkownikiem. Cóż, portowane aplikacje z iOS (Messenger, FB) działają (bardzo) wolno, uruchomienie Messengera zajmuje spokojnie 6-10 sekund. Aplikacja Spotify, często przestaje odtwarzać muzykę (coś jakby protokół do strumieniowania się zawiesza bo przy okazji wysypuje się YouTube, i inne aplikacje korzystające z tego protokołu). Jestem pewny, że ten archaiczny Snapdragon 212 też nie pomaga.

Lelem   9 #11 12.06.2017 19:54

@Ciero: Ciekawe jak wygląda sprawa na Lumii 950/XL. Tam jednak znajduje się znacznie wydajniejsza jednostka. Wszystko to zapewne kwestia optymalizacji, procesor w Lumii 650 nie należy do najwydajniejszych, jednak do podstawowych zadań powinien wystarczyć w zupełności.

Ciero   8 #12 12.06.2017 20:25

@Lelem: Sam jestem ciekaw, z chęcią bym zobaczył L950 w akcji. Do podstawowych zadań ten w L650 wystarcza mi w zupełności... od czasu do czasu odpalam Legimi... Spotify... i to w zasadzie tyle. :)

Lelem   9 #13 12.06.2017 20:36

@Ciero: I właśnie do takich zadań został stworzony ten smartfon :)

  #14 13.06.2017 09:58

Trascend? A co to za firma?

  #15 13.06.2017 10:32

W jakim systemie jest domyślnie sformatowany ten pendrive?

Berion   15 #16 13.06.2017 10:54

Transcendent to niszowy producent flashek, nie zdziwiłbym się jakby te kości były tak marne jak dotychczas. Czyli za taką cenę szkoda pieniędzy. Gdyby zależało mi na takiej pojemności i prędkości zapisu celowałbym np. w Kingstona.

No, ale nie mam iPhone'a więc mi TB + aplikacja do obsługi tegoż pendrive'a są zbędne. Mam plebejski Android, który obsługuje plebejskie USB tak po prostu po podłączeniu. :)

Soren   8 #17 13.06.2017 11:13

@Berion: + jeszcze bardziej plebejskie usb otg :P

pawo12   3 #18 14.06.2017 13:55

@Lelem: Nie wiem, jak w 650, ale ja jestem posiadaczem 640 i o ile na wczesnych kompilacjach W10M chodziła dobrze i płynnie, to od jakiegoś czasu widać, że teraz jest to telefon za słaby dla tego systemu. Apki, które wcześniej działały zamykają się same z braku zasobów. Nic dziwnego, bo kolejne wersje aplikacji często mają większe wymagania. Nie mam na razie na co się przesiąść. Androida nie chcę, a L950, na którą miałem ochotę, nie dostanie nowego systemu zapowiadanego przez MS i należy ją traktować jako telefon w zasadzie bez wsparcia, którego kupno nie ma sensu. Surface Phone (czy jak to tam jeszcze inaczej nazwą) będzie za to drogi, dużo za drogi, bym go rozważał. W chwili obecnej nawet nie mam kandydata na kolejną słuchawkę i czekam, co dalej będzie z systemem od MS i jego wsparciem. Żeby nie było, że jestem fanbojem czy innym fanatykiem MS - jako jedynego systemu na desktopie używam od lat Linuksa i w życiu nie chciał bym używać W10 jako głównego systemu, a na urządzeniach mobilnych mam odwrotnie - dla mnie tutaj tylko W10M się liczy, a w zasadzie to jego następca. Chętnie chciałbym też używać Sailfisha, no ale nie ma praktycznie nowocześniejszych słuchawek z nim teraz i też śledzę sytuację.

MorderczyJablecznik   3 #19 16.06.2017 09:42

fajny gadżet, tylko ta cena z kosmosu.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.