PayPal banuje jedną z platform społecznościowych po strzelaninie w Pittsburghu

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

W sobotę 27 października br. uzbrojony mężczyzna wtargnął do synagogi w Pittsburghu w Pensylwanii i otworzył ogień. Zanim został ujęty, zdołał zabić 11 osób. PayPal reaguje odcięciem platformy społecznościowej Gab od swych usług.

Wszystko dlatego, że mężczyzna zidentyfikowany przez policję jako sprawca, 46-letni Robert Bowers, jest jej stałym użytkownikiem, a sama platforma ma opinię skrajnie prawicowej.

Platformę uruchomiono w 2016 r., aby ustanowić przeciwwagę dla Twittera, który zdaniem założycieli Gaba wprowadza „lewicowy monopol do social media”. Nic więc dziwnego, że pomysł ten spotkał się z dużą aprobatą prawicowych odłamów ekstremistycznych, w tym neonazistów i antysemitów, takich jak właśnie Bowers, którzy szybko zalali serwis falą treści.

Co ciekawe, PayPal jest ostatnim spośród gigantów, którzy wycofali się ze współpracy z Gabem. W styczniu 2017 r. Apple odmówiło publikacji klienta w App Store, a w sierpniu 2017 r. rzeczony klient zniknął z Google Play pod zarzutem propagowania mowy nienawiści. Z kolei w lipcu tego roku Gab poróżnił się z Microsoftem, za posty o charakterze antysemickim.

Zważywszy na istotną rolę darowizn od użytkowników, które dotychczas były głównym źródłem utrzymania platformy Gab, rozłąka z PayPalem, służącym właśnie do przekazywania pieniędzy, zdaje się być najbardziej bolesną. Pytanie: czy to rzeczywiście przeszkodzi twórcom?

Ekstremiści znani są z tego, że znajdą wyjście z każdej opresji, a alternatywnych systemów do obsługi płatności nie brakuje, choć może nie są tak popularne jak PayPal.

© dobreprogramy