Photoshop z 2010 roku wreszcie zaczął dobrze działać na Linuksie

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Niemal sześć lat zajęło deweloperom Wine naprawienie błędu, który w praktyce uniemożliwiał uruchomienie Photoshopa CS5 na Linuksie. Photoshop się uruchamiał, ale był bezużyteczny – przy jakimkolwiek narzędziu graficznym działało tylko pierwsze kliknięcie myszką, aby cokolwiek narysować, trzeba było stale trzymać wciśnięty lewy przycisk. Ta regresja wprowadzona w wersji Wine 1.4 mimo narzekań użytkowników przechodziła do kolejnych wersji. Jak widać w historii błędu, łatka istniała, a jednak jakby jej nie było. Dopiero teraz, oficjalnie sprawę załatwiło sześć linijek kodu.

Aplikacje Adobe od lat pozostają na czele tych, które użytkownicy Linuksa chcieliby zobaczyć na swoich komputerach. I od lat nic się nie zmienia, producent Photoshopa w ogóle nie jest zainteresowany jego przeniesieniem na wolny system operacyjny. Niektórzy mówią że to spisek, inni mówią że Adobe po prostu nie potrafi tego zrobić, niezależnie jednak od powodu realia są takie, że jeśli ktoś chciał uruchomić Photoshopa na Linuksie, to w kombinacji z środowiskiem uruchomieniowym Wine lub pakietem Crossover można było skorzystać co najwyżej z wydanej w 2008 roku wersji CS4.

Już z wydanym w 2010 roku CS5 (12.0) było mnóstwo problemów, w ocenie Crossover otrzymał on trzy gwiazdki, w katalogu WineHQ możemy zapoznać się z dziesiątkami zgłoszonych usterek. Najgorsza z nich to #29871 – rysowanie w Photoshopie CS5 jest praktycznie niemożliwe. Po co komu program graficzny, w którym nie da się rysować?

Historia regresji, która uniemożliwiła korzystanie z nowszych wersji Photoshopa jest całkiem ciekawa – tym bardziej, że już w 2013 roku niektórzy użytkownicy byli w stanie sami rozwiązać tę usterkę, kompilując sobie ze źródeł wine, ze zrobioną ad hoc łatką która wyłączała po prostu buforowanie przycisków myszy w jednej z funkcji. Łatka jednak nie mogła pojawić się w Wine, gdyż wyłączając jedną z funkcjonalności, popsułaby inne rzeczy. Problem tkwił głębiej – w wielowątkowości: Phtosophop używał różnych wątków do odpytywania stanu przycisku myszy podczas rysowania. Karmiony przestarzałymi informacjami z bufora jednego wątku drugi wątek dostawał informację, że przycisk myszy nie jest naciśnięty i kończył rysowanie.

Dopiero rok temu rozwiązująca problem poprawka Sebastiana Lacknera trafiła do wine-staging (testowej wersji Wine), a wczoraj została wreszcie zaakceptowana przez szefa projektu, Alexandre Julliarda. Już niebawem oficjalne kompilacje Wine pozwolą uruchomić Photoshopa CS5 na Linuksie w używalnym stanie. Cała ta sprawa pokazuje jednak, jak trudną sprawą jest wielowątkowość – i jak daleko zaszło Wine, że jest w stanie na zupełnie innym systemie operacyjnym w końcu poradzić sobie z takimi usterkami.

Zarazem jednak pokazuje to, że Linux w dziedzinie grafiki i projektowania pozostanie platformą dla zapalonych hobbystów, gotowych znosić przeróżne utrudnienia i usterki, nawet ręcznie kompilować sobie kod z niepewnymi łatkami, byleby tylko uruchomić potrzebne sobie oprogramowanie. Czy na oficjalne wsparcie na Linuksie dla najnowszego Photoshopa CC2017 przyjdzie nam czekać do 2030 roku?

© dobreprogramy