Pilnujcie portfeli gracze, bo Microsoft chce zarabiać na inteligentnych koralikach

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Kopiowanie pomysłów, które się przyjęły, przy jednoczesnej modyfikacji oryginalnego projektu, to rzecz normalna także w branży sprzętu oraz gier. Wystarczy przypomnieć, jak po sukcesie kontrolerów ruchowych od Wii nagle do zabawy wszystkie członki (i członków rodziny) postanowili zaprzęgnąć też Sony z Microsoftem. Ta ostatnia firma w tej chwili szykuje coś stanowiącego swoiste przetworzenie idei zbierania figurek z NFC.

Nintendo wyszło trochę z dołka finansowego dzięki kolekcji postaci z gier amiibo, Activision ma swoje gry Skylanders z figurkami na podstawkach, Disney kolejne odsłony systemu Infinity, a Warner Bros. kombinuje ze zbieraniem ludków LEGO. Do tego trendu na swój sposób spróbuje prawdopodobnie niebawem dołączyć Redmond. Co ciekawe, w niedawnym patencie firmy mówi się nie o bohaterach z takich produkcji jak Gears of War czy Halo, ustawianych na specjalnej przystawce, umożliwiającej przenoszenie zabawek do wirtualnego świata, lecz akcesorium zahaczającym o modę.

Microsoft wymyślił sobie bowiem system inteligentnych koralików, czyli tzw. smart beads, podczepiając się także pod szał na nosidła, a więc technologię ubieralną. Na specjalną bransoletkę nawlekać będziemy paciorki, każdy identyfikowany niezależnie i zawierający jakieś dane, w zależności od zastosowania korali w określonym programie. Znaczenie np. w grze może mieć również kolejność ułożenia elementów. Miłośnicy komiksów i gier z herosami wydawnictwa Marvel niech zaczną myśleć o tym jak o rękawicy nieskończoności. Dla dziewczyn to będzie po prostu przy okazji świecidełko.

Bransoletka przechowywać miałaby również różnorakie informacje o użytkowniku i być kompatybilna z PC, konsolami, jak też urządzeniami przenośnymi. Rozciągnięcie jej użyteczności poza gry w sumie także nie byłoby pewnie wykluczone, ale na razie mamy po prostu pierwsze przymiarki do realizacji pewnej raczkującej idei. Czy za kilka lat Microsoft będzie kojarzył się z nowym pokoleniem techno-hipisów, w koralikach od stóp do głów i z HoloLens na oczach? Nieprawdopodobne, ale czemu nie możliwe...

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieBrzydkie podróbki figurek z PRL-u. Jest człowiek, który ma ich pokaźną kolekcję