r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Piracki streaming gali KSW 37 kosztował Polsat miliony – wystarczył do tego smartfon z Facebookiem

Strona główna AktualnościBIZNES

Wczorajsza gala KSW 37, której punktem kulminacyjnym miała być walka Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Mikołajuwem, szerzej znanym jako Popek Monster, zawiodła chyba większość oglądających – zapłacili w systemie pay-per-view od 40 do 50 zł, by w zamian zobaczyć widowisko raczej mierne. Zwrotów dla niezadowolonych jednak nie będzie. Co najciekawsze w tej sprawie, niezadowolony jest też sam Cyfrowy Polsat, ale nie z powodu niskiej jakości tego, co pokazał. Powodem do niezadowolenia jest rekordowy piracki streaming wideo, prowadzony na platformach Facebooka i YouTube – podobno miał on przynieść producentowi milionowe straty.

Pirackie streamingi imprez sportowych kojarzą się najczęściej z serwisem Meczyki.pl, masowo odwiedzanym przez internautów poszukujących darmowych dość do retransmisji kanałów telewizyjnych w Sieci. Tym razem jednak z Meczykami wygrał Facebook, na którego grupkach użytkownicy zaczęli tuż przed rozpoczęciem transmisji z KSW 37 udostępniać streaming wideo właściciela fanpage’a KillerMisiekPL. Streaming był niewyszukany – ot ktoś za pomocą swojego smartfonu nagrywał widok z telewizora, w dodatku zajmującego jedynie mniejszą część kadru.

Takiej akcji w historii polskiego Facebooka chyba wcześniej jednak nie było – w pewnym momencie streaming KillerMiśka oglądało 230 tysięcy osób, a wiele z nich złośliwie przy tym komentowało galę sportów walki i z radością podkreślało, że na nich Polsat nie zarobi ani złotówki. Przez niemal dwie godziny trwania streamingu strona KillerMiśka zaliczyć miała 1,85 mln odsłon, a 41 tys. osób udostępniało jego transmisję dalej. Co gorsza dla Polsatu, nie był to jedyny stream, szybko pojawili się naśladowcy, którzy już nie na taką skalę (ale zawsze) udostępniali nagrania z widokiem swoich telewizorów, nie tylko na Facebooku, ale też na YouTube.

r   e   k   l   a   m   a

O jakie jednak milionowe straty może chodzić? Bo przecież chyba nie tylko o to, że 230 tys. osób nie zapłaciło 40 złotych za transmisję, lecz obejrzało jej nagranie za darmo? Sytuacja jest bardziej skomplikowana: tych wynikających z iloczynu 9 mln złotych i tak by nie było, takie imprezy sportowe ludzie oglądają przecież często grupowo, zrzucając się na transmisję. Według agencji badawczej Pentagon Research trzeba jednak jeszcze uwzględnić straty związane z reklamą i ekspozycją marek.

W trakcie streamingu KillerMiśka zaprezentowano ponad 10 marek, głównie KSW, Briggs&Stration oraz Blachy Pruszyński. Średnio wartość mediową ekspozycji jednej marki oszacowano na ponad 250 tys. zł, co łącznie daje ponad 2,5 mln złotych za to, co nigdy nie zostanie uwzględnione w badaniach tzw. ekwiwalentu reklamowego dla sponsorów.

Nic dziwnego, że Cyfrowy Polsat robił co potrafił, by ograniczyć zasięg pirackiego streamingu – na Facebooku udało mu się to zrobić dopiero w połowie gali, użytkownicy szybko jednak przenieśli się na inne streamy. Teraz więc założona przez Zygmunta Solorza-Żaka firma zamierza żądać odszkodowań – będzie szczegółowo analizować każdy przypadek naruszenia jej praw, a następnie złoży zawiadomienie do organów ścigania, z żądaniem naprawienia szkody przez sprawcę.

Niewykluczone, że odszkodowania pójdą w miliony – czy jednak to odstraszy zainteresowanych piraceniem widowisk sportowych? To mało prawdopodobne. Streamingi IPTV stają się coraz lepsze, niektóre z nich oferują rozdzielczości 4K, a odtwarzacz Kodi pełen jest wtyczek pozwalających łatwo je odnajdywać w Sieci. A gdy i scentralizowane streamingi zawiodą, pozostaje prawdziwa hydra, czyli protokół Bittorrent Live. Tutaj nie potrzeba żadnej infrastruktury, streaming przeprowadzany jest przez rozproszony internetowy rój, w którym zapewnić sobie anonimowość dzięki VPN-om wcale nie jest trudno.

Można się więc spodziewać, że pozbawionym możliwości technicznych ochrony swojej treści producentom pozostanie tylko jedno – walka o zaostrzenie kar. Przykład takiego działania widzimy już w Wielkiej Brytanii, gdzie nowelizacja ustawy Digital Economy Bill ma przynieść kary za nielegalne rozpowszechnianie treści w wysokości od dwóch do nawet dziesięciu lat więżienia. Nawet jeśli będzie to dość żałosna walka Pudziana z Popkiem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.