PlayStation 4 z Linuksem Gentoo – odpala gry napisane na pecety (wideo)

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Oj zagmatwane są dzieje GNU/Linuksa na PlayStation. Najpierw Sony samo chciało robić z konsoli komputer, a później wycofywało się rakiem, patrząc na rozwój szarej strefy. Co niejako ironiczne, teraz to właśnie szara strefa wzięła się do roboty, by na PS4 odpalić Gentoo.

Historię Linuksa na PS2 mogliście czytać na dobrychprogramach przy okazji obchodów ćwierćwiecza marki PlayStation. Dodajmy, że później nastały czasy PS3 i funkcji OtherOS, która ostatecznie zniknęła wraz z jedną z aktualizacji systemu, doprowadzając do licznych pozwów ze strony niezadowolonych użytkowników.

Sony, a właściwie firmie IBM, dostawcy procesora, nie podobało się, że konsole są łączone w klastry obliczeniowe, a przez to cierpi sprzedaż czipów na rynek profesjonalny. Tymczasem PS4, choć zdecydowanie nie tak wysublimowana sprzętowo jak poprzedniczka, oficjalnej możliwości odpalenia GNU/Linuksa w ogóle się nie doczekała.

Do akcji musiała wejść społeczność, której to jednak na pewno nie pomagały (i nie pomagają) naprawdę przemyślane zabezpieczenia konsoli. Weryfikacja cyfrowego podpisu oprogramowania odbywa się już na etapie krzemu i, co tu dużo mówić, ciężko jest wcisnąć nieautoryzowany kod w trybie jądra. Najpierw udało się z firmware'em 1.76, a teraz – 5.05.

Gry z PC na PS4? Bardzo proszę

Trudno tu mówić o jakimś globalnym zasięgu tej przeróbki, gdyż oprogramowanie układowe 5.05 zostało wydane pod koniec 2017 r. i mało kto ma je do dzisiaj. Gdyby jednak ktoś miał, to istotnie może uruchomić na swojej PlayStation 4, czy to regularnej czy Pro, Linuksa Gentoo. Szczegóły i niezbędne pliki znajdziecie pod tym adresem.

Jak przekonują autorzy projektu, sterowniki obsługują większość podsystemów konsoli, w tym akcelerację GPU po Mesa i API Vulkan. Można tym samym uruchomić emulator RetroArch, a nawet gry napisane na pecety, natywnie lub poprzez Steam i Proton. Wideo zamieszczone w serwisie YouTube potwierdza całkiem płynne działanie Shadow of the Tomb Raider, przy ustawieniach średnich i rozdzielczości 1080p, a także Doom na ustawieniach najwyższych.

Mając na uwadze dość ograniczoną wydajność samej konsoli, jak również konieczność posiadania archaicznego firmware'u, niniejsza przeróbka to przede wszystkim ciekawostka. Ale na swój sposób fascynująca, przyznajcie. Zwłaszcza w kontekście perturbacji Sony z Linuksem.

Podziękowania dla Sebastiana Ch. za podesłanie nowinki.

© dobreprogramy
s