reklama

Poczciwy Windows 7 zyskał w październiku więcej użytkowników niż Windows 10

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

W lipcu tego roku doczekaliśmy się zakończenia agresywnej akcji Microsoftu promującej bezpłatną aktualizację starszych wersji Windowsa do „dziesiątki”. Na nic zakrojona na szeroką skalę krytyka społeczności – działania zmierzające do instalacji Windowsa 10 na możliwie jak największej liczbie urządzeń musieliśmy po prostu przeczekać.

Rok po premierze najlepszego z Windowsów wyłączona została możliwość darmowej aktualizacji, co oczywiście znacznie zmniejszyło przyrost użytkowników. Ci będą teraz migrować stopniowo, przede wszystkim w związku z brakiem dostępności OEM-owych licencji na starsze Windowsy. Począwszy od 31 października, na polu walki pozostał tylko Windows 10.

A to właśnie w październiku odnotowano zaskakujące dane dotyczące wzrostu liczby użytkowników różnych wersji Windowsa. Jak donosi Digital Trends, popularność Windowsa 10 wciąż rośnie, jednak niemal niezauważalnie, a na pewno znacznie wolniej niż w okresie darmowej aktualizacji. W październiku jego udziały w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły jedynie o 0,06 p.p.: z 22,53% do 22,59%.

Nie to jest jednak najciekawsze, a analogiczne dane dotyczące… Windowsa 7. Okazuje się bowiem, że po ponad 7 latach po premierze i 2 po zakończeniu dystrybucji licencji OEM, poczciwa „siódemka” zwiększyła swoje udziały w rynku o 0,11 p.p., z 48.27% do 48,38%.

Ponadto, według danych NetMarketShare, Windows 7 niezmiennie cieszy się największa popularnością – z tej wersji systemu korzysta 48,38% użytkowników, co stanowi ponad dwukrotnie więcej, niż wynik Windowsa 10 (22,59%). Nie dość zatem, że Windows 7 wciąż jest najpopularniejszy, to jeszcze prześciga „dziesiątkę” w kwestii przyrostu użytkowników.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama