Podkręcanie lub bezpieczeństwo – trudny wybór części posiadaczy procesorów Intela

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

Walka ze Spectre wariant 2 (CVE 2017-5715) trwa i, jak się okazuje, zbiera swe żniwa w postaci niepożądanych skutków ubocznych. Aktualizacja KB4100347 do Windowsa 10, z 14 września 2018 r., z założenia miała tylko wprowadzić bezpieczne mikrokody. Przy okazji jednak zablokowano możliwość podkręcenia procesorów Intel Broadwell-E dla chipsetu X99.

Posiadacze układów Broadwell-E (Core i7-6800K i wyższe) skarżą się, że – po instalacji łatki – podbicie mnożnika w UEFI nie przynosi żadnego efektu. Ot jednostka w dalszym ciągu pracuje z domyślną częstotliwością zegara taktującego. A jako że większość płyty głównych X99 została już wycofana z produkcji i przypisano im status EOL, nie można liczyć na update oprogramowania układowego. Krótko mówiąc, flagowe niegdyś procesory „niebieskich”, spośród których każdy ma odblokowany mnożnik – dodam, tracą kompletnie możliwość przyśpieszenia.

Tymczasem spore grono entuzjastów po dziś dzień korzysta z platformy X99. Wbrew pozorom nowszy Skylake-X, z uwagi na zmiany w sposobie komunikacji rdzeni, nie zawsze okazuje się jednoznacznie lepszy, szczególnie w grach. Z kolei typowo konsumencki Coffee Lake-S (Core i7-8700K, Core i5-8600K itd.) ma choćby mniej linii PCI Express, co negatywnie rzutuje na wydajność konfiguracji z wieloma kartami graficznymi.

Oczywiście w wypadku chęci podkręcenia procesora łatkę KB4100347 można po prostu odinstalować, ale wtedy narażamy się na Spectre wariant 2. Innymi słowy: każdy użytkownik zostaje zmuszony do podjęcia decyzji, czy bardziej liczy się dla niego wydajność czy bezpieczeństwo.

© dobreprogramy