Podświetlenie RGB w akcesoriach dla graczy. O co chodzi w tej modzie?

Strona główna Aktualności

O autorze

Podświetlenie RGB wzbudza wiele emocji. Jedni bez niego nie mogą się obejść, inni natomiast wystrzegają się jak go ognia. Czy moda, która jest już z nami kilka lat, ma sens? Czy może to brnięcie w ślepą uliczkę?

Pamiętacie komputery z lat 90.? Szare skrzynki bez polotu, grubo ciosane. Raczej odstraszały, niż przyciągały. Po ładnych paru latach dostrzegli to producenci sprzętu i nastąpił bum na obudowy kolorowe albo w lekko nietypowych kształtach. Z początku rządził grafit. To jednak nie wystarczyło, aby do nudnych skrzynek wprowadzić powiew świeżości.

Z początkiem kolejnego milenium pojawiły się też drobne elementy do upiększenia i spersonalizowania komputera stacjonarnego. Pamięta ktoś jeszcze świecące katody, inwertery lub podświetlane wentylatory?

To było coś mocnego! Za mocnego, w Polsce dosłownie garstka osób interesowała się tego typu działaniami, które na świecie określane były terminem pcmodding. Feeria barw i możliwość stworzenia całkowicie indywidualnego komputera osobistego może nie podbiła globu, jednak to właśnie stąd wypłynęło na szerokie wody podświetlenie RGB, które dzisiaj można znaleźć nawet w przysłowiowej lodówce.

Niewątpliwie do sukcesu przyczyniło się też upowszechnienie diod LED, które przy nikłym zapotrzebowaniu na energię dawały świetlne efekty dotychczas niespotykane w sprzętach typu myszka, klawiatura czy słuchawki. Tyle słowem wprowadzenia, jednak wróćmy do pytania: czy to się do czegoś nadaje?

Jest z pewnością kilka niszy, gdzie podświetlenie sprawdzi się znakomicie. PC modding dalej jest dziedziną raczej dla pasjonatów, jednak szykowne instalacje zauważyli organizatorzy targów i ekspozycji targowych. Wystarczy wybrać się na PGA czy IEM i zobaczyć, jak prezentują się jednostki centralne na niektórych stanowiskach. Z pewnością robi to wrażenie na odwiedzających.

Jeśli chodzi o akcesoria, jak mysz, klawiatura czy słuchawki. Wydaje się, że najbardziej sensowne zastosowanie podświetlenia jest w klawiaturze. Kto pracuje wieczorami, ten wie, jakie to jest wygodne. W klawiaturach dla graczy możemy sobie podświetlić tylko klawisze używane w danej grze (producenci udostępniają profile w aplikacjach). Ma to sens.

Dużo mniej sensowne zastosowanie podświetlenia widzę w słuchawkach i myszkach. Nie przekłada się to wcale na walory użytkowe. Jedyne co uzyskujemy, to piękny efekt, o ile cały zestaw (klawiatura, mysz, słuchawki) jest podświetlony identycznie. Co jeszcze niedawno nie było takie oczywiste i łatwe do uzyskania.

Tu przełom nastąpił, kiedy pojawiło się oprogramowanie, które może zarządzać kilkoma urządzeniami podłączonymi do komputera. Zaznaczmy, urządzeniami różnych marek, ale spiętych w jednej aplikacji. Przykładem są aplikacje producentów płyt głównych, takie jak ASUS Aura, MSI Mystic Light czy Gigabyte RGB Fusion. Na polu takich kombajnów można wymienić jeszcze oprogramowanie Corsair iCUE. Producent ten ma w ofercie nie tylko podświetlane akcesoria, ale też chłodzenie procesora i pamięci RAM.

Jeszcze nie tak dawno każdy z producentów forsował swoje aplikacje, a podłączenie produktu konkurencji zmuszało do instalowania nowego programu, która umożliwiała sterowanie podświetleniem kolejnego akcesorium. Zunifikowanie dało dopiero możliwość ustawienia jednego schematu podświetlenia dla kilku urządzeń w jednej aplikacji. To ulga i dla właściciela sprzętu, i dla postronnych, którzy nie byli karmieni stroboskopem ponad miarę krzykliwych kolorów.

Trend podświetlania wszystkiego, co związane jest ze sprzętem dla graczy, trwa w najlepsze - i raczej szybko się nie skończy. Choć podświetlać już praktycznie nie ma co. Diody RGB znajdziemy już w obudowach, płytach głównych, chłodzeniu procesorów, wentylatorach do obudów, kartach graficznych, pamięciach RAM, dyskach SSD. Oczywiście w akcesoriach jak myszki, klawiatury, słuchawki, a nawet w podkładkach pod mysz. MSI jakiś czas temu zaprezentowało nawet monitor z podświetleniem RGB zgodny z Mystic Light. Właściwie wszystko jest już podświetlane, poza samym procesorem. Ale to pewnie kwestia jedynie czasu.

Mnie osobiście podoba się podświetlenie klawiatury i możliwość personalizacji. Widzę też praktyczne zastosowanie tego rozwiązania. Jednak wciskanie w każdy element zestawu komputerowego RGB jest zdecydowanie przesadą. A wy co myślicie o podświetleniu RGB? Macie jakieś swoje ulubione zastosowania?

© dobreprogramy
s