Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pokaż swoje miejsce pracy- jak wszyscy to i ja

Witam wszystkich,
postanowiłem przyłączyć się do zapoczątkowanej przez Webnulla akcji pokazywania swojego "centrum dowodzenia" :). Ostrzegam, że będzie długo- więc do rzeczy ;)

Biurko to IKEA Jerker Desk (czy coś w ten deseń, teraz już ich chyba nie mają w ofercie..) ma bardzo duży blat, dużą półkę nad, dwa ruchome 'ramiona' oraz pełno koszyczków. Wysokość każdego elementu można regulować, więc da się dostosować biurko idealnie pod siebie :).

Monitorki to Benq G2222HDL (22'', led, full hd), nie jestem jakimś maniakiem jakości obrazu więc kierowałem się tutaj głównie kryteriami: cena, rozmiar, rozdzielczość :).

r   e   k   l   a   m   a

Pod nimi ładuje się "telefon", HTC Touch Pro- jak to powiedział pewien wykładowca: 'informatyk to taki współczesny centaur- pół człowiek, pół komputer... i nie lubi się rozstawać ze swoją drugą połową' :). Smartphone bardzo fajny, przydaje się jak się jest w terenie, a jego jedyna wada to brak Androida ;).

Klawiatura to MS comfort curve keyboard 2000, niestety przewodowa- chciałem coś ergonomicznego z 'normalnym' układem insert/delete/home/etc i nie znalazłem nic lepszego. Ale przyznać trzeba, że po przyzwyczajeniu do różnych rozmiarów klawiszy, korzysta się z niej bardzo wygodnie.

Po prawej tablet (Wacom Bamboo MTE-450) z którego korzystam na co dzień zamiast myszki- raz że wygodniej (i zdrowiej!) trzyma się piórko niż myszkę, a dwa że tak łatwiej coś na szybko naszkicować :). Leżąca obok myszka przydaje się tylko przy okazji grania.

Po bokach za monitorami leżą głośniczki które pamiętają chyba jeszcze mojego pierwszego PCta, ale ponieważ nadal działają, to nie czuję potrzeby ich wymiany. Na jednym z koszyczków wiszą bezprzewodowe słuchawki które są zbawieniem dla reszty domowników, gdy siedzę długo w nocy :).

Obowiązkowe żółte karteczki są na widoku, większe kartki mieszczą się w żółtym pudełku po prawej, a nad nim znajduje się mała tablica korkowa... chociaż najczęściej zapisuję notatki w Tomboyu, zadania w Getting Things Gnome, a szkice wykonuję w GIMPie ;).

Lapek to wiekowy Dell d610 (2gb ramu, Pentium M 2GHz... szału nie ma, ale za to ma LPT i RS232 :D więc można sobie bezproblemowo z ATMegą pogadać ;] ), stacjonarka to C2D 3GHz i 4gb ramu- nie jest to najnowszy sprzęt, ale ponieważ oba komputery działają pod kontrolą ArchLinuksa, to na razie 'starcza' i to ze sporym zapasem.

Krzesło to jakaś budżetowa wersja 'fotelu szefa'- nie jest złe, ale brakuje mi w nim funkcji 'leżakowania' :D

Wszystko jest ustawione zgodnie ze wszystkimi znanymi mi zasadami ergonomicznego miejsca pracy (siedząc na krześle stopy opierają się o ziemie, kolana zgięte w kąt prosty, podpórki pod łokcie na wysokości blatu, górna krawędź monitora na wysokości oczu).

Cały 'mój kącik' ustawiony jest w rogu pokoju, zaraz za plecami znajduje się okno zasłonięte najczęściej roletami zaciemniającymi (żeby słońce nie świeciło w monitory), a patrząc trochę pod lub ponad monitorami widzę drzwi wejściowe do pokoju- podobno poprawia to koncentrację, gdyż nie da się nas zajść od tyłu :) Dodatkowo na biurku zawsze znajduje się jakaś miseczka ze słonecznikiem i butelka wody. Zimą grzeje mnie w nogi mój kochany futrzak - wabi się Linux ;).

Na półce nad biurkiem stoi urządzenie wielofunkcyjne, organizery na dokumenty i jakieś witaminy. Pod biurkiem znajduje się piecyk do gitary, jakiś stary ups oraz dzika plątanina kabli ;).

Oprócz tego, bardzo ważną częścią mojego "centrum dowodzenia" są stojące dokoła instrumenty- gitara elektryczna i klasyczna, keyboard i harmonijka ustna ;). Jak natrafiam na problem 'nie do rozwiązania' i po godzinie kombinowania nadal nie mam żadnego pomysłu, to chwytam pierwszy lepszy i gram aż mi 'wena' przyjdzie :).

Nie może być jednak zbyt kolorowo- jest jeden mankament tego dużego biurka, a mianowicie to, że często panuje na nim spory burdel (zwany dla niepoznaki 'nieładem artystycznym' lub 'twórczym chaosem' ;) ). Bałagan powstaje głównie dlatego, że mnie to jakoś nie szczególnie przeszkadza- zawsze mogę wszystko znaleźć i miejsce na klawiaturę i ręce się znajdzie. Uprzedzając pytania: na biurku panuje względny porządek, ale jest to związane ze świątecznymi porządkami ;).

No, to tyle :). Pozdrawiam! 

Komentarze