reklama

Poszukiwany żywy lub martwy - botnet Rustock

Strona główna Aktualności

O autorze

Nagroda 250 tys. dolarów czeka na osoby, które udzielą przydatnych informacji na temat Rustocka. Płaci firma Microsoft, której zależy na wyeliminowaniu groźnego botnetu.

Historia przypomina nieco te znane z westernów, tyle że nagroda wyznaczona jest za głowę nie Billy Kida czy braci Dalton, ale botnetu Rustock. Tego samego, któremu w marcu Microsoft i FBI zadali poważny cios, przejmując kontrolę nad licznymi serwerami w USA, z których korzystał. Teraz firma z Redmond ma nadzieję rozprawić się w samo południe z Rustockiem, którym zarażonych może być około 150 tys. komputerów na świecie. Stąd też program o puli 250 tys. dolarów, mający na celu wynagradzenie osób za informacje mogące przydać się podczas tropienia groźnego botnetu.

Wcześniej pracownicy Microsoftu walczyli z botnetem Waledac. Rustock jest jednak dużo trudniejszym przeciwnikiem. Chociażby ze względu na skalę - około 40% spamu w Sieci jest generowane właśnie przez ten botnet. Co dzień zainfekowane Rustockiem komputery na całym świecie generują około 30 mld spamu. Marcowe działania Microsoftu doprowadziły do ograniczenia działalności botnetu o 56%, cały czas jest on jednak jednym z największych zagrożeń w Internecie. Niestety, podobnie jak w przypadku rewolwerowców z Dzikiego Zachodu, także tutaj po wyeliminowaniu jednego botnetu można spodziewać się, że na jego miejscu pojawią się kolejne.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii