Potencjalne cyberataki jednym z powodów zablokowania Małego Ruchu Granicznego

Strona główna Aktualności

O autorze

Rząd PiS obawia się cyberataków i m.in. dlatego nie przywróci Małego Ruchu Granicznego (MRG) z Obwodem Kaliningradzkim. Takie uzasadnienie usłyszał poseł PO Jacek Protas, który w sprawie MRG złożył do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji interpelację.

Do lipca 2016 r. ruch graniczny między Polską a rosyjską enklawą odbywał się bezwizowo. Rząd jednak, pod pretekstem podniesienia bezpieczeństwa NATO i odbywających się wówczas Światowych Dni Młodzieży, zniósł ten przepis. Zdaniem opozycji był to błąd, który uderza bezpośrednio w interesy przedsiębiorców na Warmii i Mazurach.

– Jako Platforma nie odpuścimy tego tematu. Uważam, że Mały Ruch Graniczny był dla nas korzystny z gospodarczego punktu widzenia – powiedział Protas dla Radio Olsztyn.

Szczegóły tłumaczy w interpelacji. – Brak małego ruchu granicznego to realne straty dla biznesu i odpływ klientów korzystających z usług w przygranicznych miastach np. w hotelach, gabinetach lekarskich, a także straty dla przygranicznych sklepów – wyjaśnia parlamentarzysta.

Kontrola graniczna ma zatrzymać m.in. cyberprzestępców. Jak? Tego już nikt nie precyzuje

Ale partia rządząca pozostaje nieugięta; podtrzymuje twierdzenie, że Obwód Kaliningradzki stanowi istotne zagrożenie dla obronności Polski. Co zadziwiające, wciąga w to też crackerów.

– Do negatywnych zjawisk, które w perspektywie ostatnich kilku lat uległy nasileniu, należy przede wszystkim zaliczyć rosnącą militaryzację Obwodu Kaliningradzkiego (...). Ponadto, poza ww. militaryzacją, należy zwrócić uwagę na inne, potencjalnie niebezpieczne działania polegające m.in. na działalności wywiadowczej, cyberatakach oraz nacisku ekonomicznym – odpowiada na interpelację Protasa podsekretarz stanu MSWiA, Renata Szczęch.

To niezwykle zaskakujące twierdzenie, trzeba przyznać, zważywszy na niecielesną naturę cyberataku, którego kontrola graniczna bynajmniej nie jest w stanie powstrzymać.

© dobreprogramy