Premiera Radeona R9 Fury X: zobacz najlepszą jak dotąd kartę graficzną AMD

Strona główna Wideo Lab

O autorze

Radeon R9 Fury X trafił dzisiaj w nasze ręce. Nowy procesor Fiji, nowy rodzaj pamięci o wysokiej przepustowości, świetnie wykonany układ chłodzenia cieczą – czy to dość, by rzucić wyzwanie flagowym kartom zielonych?

Z chłodzeniem cieczą AMD miało już swoje dobre doświadczenia. Przypomnijmy sobie referencyjną konstrukcję Radeon R9 295X2, gdzie dwa procesory Hawaii na jednej karcie były chłodzone takim układem, spiętym z dużym radiatorem i cichym wentylatorem. Dwa GPU to jednak obok ogromnej wydajności także spore kłopoty z konfiguracją CrossFire i nieprzyzwoicie duże zużycie energii. Co powiecie na kartę z chłodzeniem cieczą i jednym GPU?

Fury X, jak możecie zobaczyć na powyższym wideo, idzie w ślady poprzednika, tyle że jest ładniejsza. Eleganckie wzornictwo i zwarta konstrukcja, które umożliwił jeden wydajny procesor, to chyba największy jej wyróżnik wśród kart graficznych. Według AMD ma ona być rywalem GeForce 980 Ti, dowodząc, że czerwoni potrafią pokazać coś więcej, niż tylko brutalną siłę Radeonów.

I faktycznie, nawet z nieprzyjaznym wobec czerwonych Wiedźminem 3, Fury X radzi sobie świetnie, i to w ustawieniach Uber. Najwyraźniej pozornie nieduża jak na tę klasę ilość pamięci (4 GB) okazała się być wystarczająca – ogromna przepustowość HBM zupełnie zmienia nasze myślenie o pamięci kart graficznych.

Dogłębne testy już niebawem, zobaczymy co potrafi FuryX oprócz bardzo szybkiego rysowania włosów Geralta. Jutro obiecany zaś test APU A10-7870K, zintegrowanego z rdzeniami graficznymi procesora AMD, który według zapewnień producenta miał pozwolić na granie w FullHD bez dodatkowej karty graficznej. Czy można tym zapewnieniom wierzyć? Przekonajcie się o tym już jutro.

© dobreprogramy